reklama

problem z rozszerzeniem diety

Temat na forum 'Żywienie' rozpoczęty przez mruva, 4 Wrzesień 2010.

  1. mruva

    mruva Fanka BB :)

    Moja coreczka ma juz prawie 6 miesiecy, 2 tygodnie temu probowalam pokazac jej nowe smaki. Zaczelysmy od zupki marchewkowej, potem bylo jablko, banan, marchewka z jablkiem. Na wszytsko reagowala tak samo. Krzywila sie, nie chciala otworzyc buzi. Jak juz udalo mi sie ja rozsmieszyc i lyzka lądowala w buzi, to zjadala. ale po paru lyzkach zaczynal sie stanowczy protest placzem i wyginaniem sie. lekarka zalecila, zeby odstawic i sprobowac ponownie za jakis czas. I wlasnie wczoraj sprobowalam. Wczoraj byl szpinak z ziemniaczkami, a dzis marchewka z jablkiem i winogronami. Cigale ta sama reakcja. Mala nie chce w ogole otworzyc buzi i protestuje. Co robic? 14 wrzesnia skonczy pol roku.
     
  2. Iwonka1985

    Iwonka1985 Fanka BB :)

    a na takie jedzonko przeszłyście odrazu? czy może wcześniej jakaś kaszka była?
    A gotujesz sama? Może małej nie podchodzą smaczki ze słoiczka? Spróbuj może ugotować ziemniaka i rozgnieć go i daj dziecku albo jabłko tarte lub skrobane łyżeczką? A soczku jakiegoś próbowała?
     
  3. reklama
  4. deli80

    deli80 mama Oliwii i Maksymilian

    Moja mała nie chciała jeść nic co ja jej ugotowałam. Słoiczki było OK. U ciebie może będzie odwrotnie. Może jak podajesz słoiczki (tak wnioskuje z tego co piszesz) spróbuj zrobić ziemniaka+mleko. A może zasmakuje jej twoja kuchnia. Powodzenia
     
  5. marczelitto85

    marczelitto85 wurcel purcel

    wprowadzanie nowych posiłków wcale nie jest łatwe.ja musiałam się zaopatrzyć w 2śliniaki.sobie i małej:)bo jak mi się udało jej wsadzić łyżeczkę do buzki to-----pluła.ale cierpliwie jej podawałam te słoiczki, nie raz sama wyłam z bezradności.miałam myśli ze moje dziecko do 18 bedzie jadło samo mleko hahahaaha.na wakacjach u rodziców mama zaczęła jej sama gotować no i ...cud bo małej posmakowały zupki własnej roboty.
    ale do tego trzeba cierpliwości.karmić, karmić i karmić(raczej próbować)----no i płakać haha tak jak ja:)))bo u mnie bez płaczu się nie obeszło:)powodzonka.na pewno załapie i zacznie jeść
     
  6. neci88

    neci88 Fanka BB :)

    cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc.ja synkowi wprowadzałam zupki od kąd miał 3,5miesiąca i nie szło za rzadne skarby,dziś ma 5,5miesiąca i od 3dni pokochał zupki i sam pięknie otwiera buźkę,u nas pasują albo moje gotowane albo słoiczki ale tylko gerbera
     
  7. mruva

    mruva Fanka BB :)

    Dziękuje babeczki za słowa wsparcia :) podawałam słoiczki, i ciągle próbowałam .. aż w końcu przedwczoraj zaczęła jeść. Dałam jej kaszki spróbować, i pociamkała trochę, wczoraj słoiczek z owockami, a dziś zupkę marchewkowa z ryżem (pól słoiczka) :) jestem prze szczęśliwa ;) główny problem chyba polegał na tym, ze mała nie wiedziała jak jeść łyżeczką.. no ale uczymy się.. ja podawać a mała ciamkać. tyle ze jak na razie trzeba karmić w dwie osoby i mała trochę zabawiać, bo inaczej rusza intensywnie raczkami i nóżkami, łapie łyżeczkę i wsadza paluszki z łyżką do buzi.
     
    Ostatnia edycja: 7 Wrzesień 2010
  8. ciociawczesniaka

    ciociawczesniaka Aktywna w BB

    a co powiecie na mój problem. olek za chwilę skończy rok i nie chce nic jeść. zagląda tylko pod bluzkę i szuka cyca.
     
  9. neci88

    neci88 Fanka BB :)

    odstawic od cyca nie poddawajac sie,zerknij na dział zywienie dzieco tam jest cos o tym w jednym z tematów na pierwszej stronie taki problem jak twój
     
  10. reklama
  11. mruva

    mruva Fanka BB :)

    a u mnie dalej to samo, za wczesnie zaczelam sie cieszyc. Zosia znow odstawia cyrk przy jedzeniu sloiczkow. Jakichkolwiek. Wrecz musi byc zabawiana ze4by otworzyla buzie, albo musze lekko nacisnac dolna warge lyzeczka. Chociaz ostatnio i to nie pomaga, bo mala sie wycwanila i dolna warge wciaga. Nie mam pomyslu juz co robic. nie wiem gdzie tkwi problem.
     
  12. marczelitto85

    marczelitto85 wurcel purcel

    a bajki????albo muzyka????wiem wiem brzmi dziwnie ale jak ja swoją karmię to puszczam bajki i mówię do niej o zobacz kotek czy takie tam:)))kiedyś musiałam mieć milion rzeczy przy sobie.dawałam jedną wyrzucała po chwili druga i tak do końca posiłku:))a teraz oł noł:)bajki i je a jak nie chce kreci główką.....to do widzenia:)
     

Poleć forum