reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • 3.08 o godzinie 14:00 rozmawiam z prof. Jackowską o szczepieniach. Zebraliśmy wasze pytania i działamy. Czy rozwiejemy czyjeś wątpliwości? Zobaczymy. Możecie wpaść na YT Dostęp do YT

    Możecie dołączyć na FBMożecie wpaść na YT Dostęp do FB

reklama

problemik

marczelitto85

wurcel purcel
Dołączył(a)
29 Lipiec 2009
Postów
1 070
Miasto
Islandia
Witam!
Mam pewien problem z córcią.Odkąd daje jej obiadki i deserki w ciągu dnia to ona nie chce jeść mleczka.Tylko pić!Jak nie wodę to herbatę.Za to w nocy zaczęła się budzić ze 3razy na mleko:wściekła/y:.Czy to jej przejdzie samo za jakiś czas??nie wiem co mam robić.
Napiszę jak wygląda dzień(a raczej jak bym chciała żeby wyglądał):
---9---kaszka
---12--obiadek(marcheweczka z ziemniaczkami lub ziemniaczki, marcheweczka, kalafior, groszek)--na razie zjada pół słoiczka 175g
---15---mleczko
----18---deserek(puding gruszkowo-jabłowy lub sam mus z jabłuszka)175gr też pół słoiczka
po 20 kaszka(nie gęsta)

czy to za dużo jest??mi się wydaje że normalnie a może ja za dużo od niej wymagam???
 
reklama
Dołączył(a)
3 Kwiecień 2009
Postów
13
Miasto
Nowy Sącz
jak ja swojej corci zaczęlam wprowadzać inne posilki czyli obiadki i deserki to tez za barzdo nie chcial jesc mleczka. zrobilam tak: dawalam mleczko i jeden dodatkowy posilekalbo obiad albo deserek zeby sie troche przyzwyczaila do tych innuch posilków a nie odzwyczaiła od mleczka( tak poradzila mi mama) bo to jednak troche bylo za dużo. a po jakims czasie podawałam mleczko i obiadki i deserki tylko najpierw mniejsze potcje i udało sie!!!!!:tak: Tobie też sie uda-cierpliwości:tak:
 

ewelcia86

Szczesliwa mama:))
Dołączył(a)
9 Lipiec 2008
Postów
12 180
Miasto
Carlow
maria a zrob corci mleko zageszczone kleikiem kukurydzianym badz ryzowym i podawaj lyzeczka ja tak robie i synek je,bo tak normalnie to mleka z butli nie pociagnie!!!
U nas dzien wyglada tak:
9-mleko zageszczone kleikiem kukurydzianym
13-obiadek duzy sloiczek po 6m
15-pol deserku
17-jakas kaszka mleczno-ryzowa,badz kaszka robiona na mleku.
20:15-mleko z kleikiem ryzowym
 

agulekagulek

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
12 Wrzesień 2007
Postów
45
U nas było podobnie jak mała zaczęła jeść łyżeczką tak butelki nie chciała wcale.i z mleczkiem męczyłam się do ok. 5 miesiąca. wtedy wprowadziłam jej deserek mleczny parę tygodni później kaszkę manną. Butlą dokarmiałam ją ok. 20 (była już śpiąca), 23 i ok. 6 rano. a mleczko zagęszczałam kleikiem kukurydzianym. Koleżanka dodaje małemu kaszki (na 180ml/ 2 łyżeczki), żeby zmienić smak.
A teraz mamy problem z głowy, bo odkąd Zosia skończyła 7 miesięcy, dostaje mleczko kartonowe i wypija 200- 250 ml (wcześniej było to 100 ml w odstępach 3 godz). Dodam że konsultowałam to z pediatrą.
 

ewelcia86

Szczesliwa mama:))
Dołączył(a)
9 Lipiec 2008
Postów
12 180
Miasto
Carlow
agulekaugulek ja nie wiem czy przez to twoja mala odrzucila picie z butelki???tzn przez lyzeczke!!!
Moj maly odrzucil mleko w 2m zycia:szok::szok::szok:.
Nie chcial jesc tylko sie darl i wyginal w druga strone,meczylam sie tak do 4m potem zaczelam wszystko dawac lyzeczka i teraz ma ponad 6m i nawet w nocy na spiocha nie chce pic z butelki.
czasami mi sie go uda nakarmic jak dobrze przysnie,nie wyobrazam sobie karmic go w nocy lyzeczka:no:
 

marczelitto85

wurcel purcel
Dołączył(a)
29 Lipiec 2009
Postów
1 070
Miasto
Islandia
U nas było podobnie jak mała zaczęła jeść łyżeczką tak butelki nie chciała wcale.i z mleczkiem męczyłam się do ok. 5 miesiąca. wtedy wprowadziłam jej deserek mleczny parę tygodni później kaszkę manną. Butlą dokarmiałam ją ok. 20 (była już śpiąca), 23 i ok. 6 rano. a mleczko zagęszczałam kleikiem kukurydzianym. Koleżanka dodaje małemu kaszki (na 180ml/ 2 łyżeczki), żeby zmienić smak.
A teraz mamy problem z głowy, bo odkąd Zosia skończyła 7 miesięcy, dostaje mleczko kartonowe i wypija 200- 250 ml (wcześniej było to 100 ml w odstępach 3 godz). Dodam że konsultowałam to z pediatrą.

mleczko kartonowe???:zawstydzona/y::confused:
 
reklama

Różyczka75

z ogrodu...
Dołączył(a)
10 Grudzień 2008
Postów
525
Miasto
inąd...
U nas sytuacja była o tyle nie za fajna bo gdy mały jeszcze nie mógł miec rozszerzonej diety, już mieliśmy problem z piciem mleka. Teraz na szczęście mogę niedobory "mleczne" uzupełniać innymi posiłkami. Robię w ten sposób, że: jesli mi nie wypije całego mleka albo częśc tylko, z tej pozostalej robie kaszkę. Podaję oczywiście łyżeczką-z butli nie ma mowy nie spiąc, więc normalnie zabawiam go i daję tyle ile się da. Jesli jest ciężko daję na przemian z jamiś owocem. Daję mu posiłki takie mniej wiecej co 3-4 godziny w zależności ile zje. Po południu staram się dac obiadek- kurczak z jarzynkami itp, lub sama marchewka z ziemniakiem czy cos w tym stylu. Staram się jednak dawać to mleko, aby to był główny jego posiłek, czasem udaje mu się go wypić normalnie, ale znow ma "jazdy" i trzeba dac mu na spaniu. Do picia tylko i wylącznie woda, czasem podaję lyżeczką soczki przecierowe. Nie podaję herbatek ziołowych bo ma po nich zielone kupy, nie wiem moż etakie moga być bo zioła są zielone:-D, ale jednak wolę tą wodę..:sorry2:
Agulekagulek: jestem w szoku z tym kartonem...Wydaje mi się, ze kartonowe wypije w większej ilości bo jest rzadsze mniej bogate w wartości odżwycze, mniej sycące..modyfikowane wręcz odwrotnie.
Właśnie mam przed sobą intruckję karmienia dziecka , ktora dała mi moja mama, a jest z lat 70-tych..masakra po prostu. Zupełnie inne zasady niż dzisiaj obowiązują. Ustalone godziny posiłkow i konkretnie podane jest co i ile gramów ma zjeśc dziecko. Sporządzano mieszanki z mleka krowiego lub sproszkowanego, dodawano do tego zykły cukier. W II i III m-cu życia mleko podawano z mąka pszenną!!hehe, ale jakoś żyjemy dziś i mamy się dobrze:))))
 
Ostatnia edycja:
Do góry