Szukam coś, pytałam się narazie nikt nie potrzebuje pomocy nawet bym poszła sprzątać.
nie no serio now rozumiem.
Masz 3 dzieci. Najstarsze jest nastolatkiem lub mocno zbliza sie do tego wieku, co zdazylam wywnioskowac. Wiec nie masz 20 lat, jestes gdzies blizej 30, moze nawet dalej. Rozumiem, ze przez ten czas nie pracowalas, ale to nadal nie daje powodu do bycia nieogarnietym zyciowo, jakos te dzieciaki utrzymalas przy zyciu, wiec cos musisz wiedziec.
Dlaczego wiec uznajesz, ze uda sie znalezc prace „pytajac kogos”.
Kurde oglaszacie wszem i wobec ze macie problem, a Ty tylko pytasz?
Idziesz, wysylasz cv, skladasz je osobiscie wszedzie gdzie sie da! Wszedzie! Sama wrzucasz ogloszenia do neta, chodzisz po okolicznych sklepikach, punktach uslygowych pytasz o mozliwpsc pracy, sprzatania po godzinach zamkniecia, zostawiasz w tych miejscaxh ogloszenia jesli nie maja pracy, moze ktos bedac na miejscu zauwazy i zadzwoni. Nie mamy lat 80 gdzie praca byla na wage zlota. Nie mow, ze sie starasz, ze probujesz, jesli po tym co piszesz widac, ze nie chcesz, po prpstu nie chcesz.
Ludzie nie sa na swiecie glupi, serio, potrafia wyciagac wnioski… jesli tak sie przedstawiasz to nie dziw sie, ze kazdy sue wypnie na pomoc..
Twoim obowiazkiem jest zadbac o dzieciaki nie tylko czasowo, ale i finansowo. Ty tego nie robisz, mimo ze mozesz.