reklama

PRZESĄDY

Temat na forum 'Dzieci urodzone w kwietniu 2006' rozpoczęty przez aska00, 14 Wrzesień 2005.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. aska00

    aska00 Fanka BB :)

    Drogie dziewczyny!
    Po dłuższym zastanowieniu się, stwierdziłam, że "przesądy" to dość fajny temat. Proszę, jeżeli słyszałyście różne przesądy na temat ciąży to opiszcie je i wspólnie zastanowimy się ile w tym może być prawdy.

    Jednakże uczulam Was: założyłam ten wątek tylko po to, żebyśmy mogły się pośmiać i dobrze bawić przy czytaniu wszystkich tych "bzdur" wymyślonych przez nasze babcie, prababcie a nie siać zgrozę.

    No więc zaczynam:
    Podobno nie wolno ciężarnej przekraczać różnych drutów, lin itp. - moja babcia twierdzi, że wtedy można poronić (odkleja się łożysko).
    Następne niczym nie owijać szyi: łańcuszki, szaliki - dziecko będzie miało szyję okręconą pępowiną i może się udusić.
    Kolejne: na widok myszy nie przestraszyć się a jeżeli już się przestraszyłaś to nie dotykać swojego ciała - podobno tam gdzie się dotkniesz dziecko będzie miało w sprzyszłości myszki czyli brązowe plamki. Mojej Wiwi w 3 roku życia pokazały się myszki a ja nie przypominam sobie, żebym przestraszyła się jakiejś myszy - ja nie boję się myszy!!!
    No i ostatnie, które w tej chwili przychodzi mi do głowy to nie przestraszyć się ognia i nie łapać się wówczas za żadną część ciała - podobno wówczas dziecko będzie miało brzydkie purpurowe plamy.

    Zaznaczam, że wiele starszych osób wierzy w przesądy, ale my dziewczyny nie musimy.
    Życzę miłej zabawy, jak przypomini mi się jeszcze coś to napiszę.
     
  2. dori

    dori Fanka BB :)

    Mi się ostatnio dostało za to, że obcięłam włosy. Nie wiem co to oznacza ale ponoć w czasie ciąży się tego nie robi.

     
  3. reklama
  4. aska00

    aska00 Fanka BB :)

    Słyszałam też, że nie wolno farbować włosów, ale ja i obcinam włoski jak i również robię pasemka i żyję. Dzidzia też mam nadzieję czuje się dobrze.
     
  5. DreamsAboutBaby

    DreamsAboutBaby Fanka BB :)

    A moja mama mi mówiła, że nie wolno patrzeć przez dziurkę od klucza, czy tzm judasza bo dzidzi będzie mieć zeza.
    Moja mama patrzyła i ja miałam lekkiego zeza w dziecinstwie ale udalo sie go wyleczyc.
     
  6. anek

    anek Fanka BB :)

    Ja tez słyszałam io farbowaniu włosów i o dziurce od klucza :)
    Jeszcze o tym że jak zobaczę mysz to nie moge sie przestarszyc i przykładac rąk do twarzy i wogóle nigdzie, bo na ciele dziecka będą myszki. Oj te przesądy....
     
  7. magdalena25

    magdalena25 Majowe mamy'08 Przeszczęśliwa mamuśka

    No to ja będę mogła sprawdzić, bo przy okazji odwiedzin u teściów znalazłam mysz, która niestety złapała sie w pułapke. A ponieważ nie jest to dla mnie codzienny widok to się poważnie przestraszyłam. Tak bardzo, że nie wiem, za co sie złapałam ;) ale krzyku było od groma!
    Pozdrowionka
    M
     
  8. aska00

    aska00 Fanka BB :)

    Madziu, nie wiem czy uda Ci się sprawdzić od razu na nowonarodzonym bobasku. U mojej Wiwi myszki pokazały się dopiero jak skończyła dwa latka.
     
  9. kosmi

    kosmi Fanka BB :)

    z obcinaniem włosów ponoć chodzi o skracanie życia maluszkowi, coś takiego wyczytałam na forum
    ponoć też nie powinno się kupować rzeczy za wczesnie ..ubranek itp, bo to zapesza - tak babcia mówi
     
  10. reklama
  11. zuczek

    zuczek Mama Misiaka

    Hej!

    Jeśłi chodzi o farbowanie włosów to raczej nie przesąd tylko dbanie o dzidziusia. W czasie farbowania wydzielają się związki chemiczne, które są trujące. Nie czujecie jak śmierdzi farba? Wy to wdychacie i Wasze dzidzie. I wydaje mi się, że to nie jest zdrowe dla przyszłych Mamuś i ich pociech.

    A co do dziwnych przesądów to słyszałam, że nie należy patrzeć w czasie ciąży na księżyc, bo dziecko będzie łyse ;)
    A co do obcinania włosów - że to "skraca" inteligencję dzidzi.

    pozdrawiam
     
  12. aska00

    aska00 Fanka BB :)

    Żuczku! Fajne te przesądy, ale u mojej Wiwi się nie sprawdiziły. Obcinałam włoski a mała jest bardzo bystrą dziewczynką. Na księżyc też patrzeć mogę bo moje maleństwo i tak albo będzie łyse albo będzie miało rudawy puszek (mój mąż ma "złote" włosy, nie kasztanowe, nie pszeniczne, nie rude, pomarańczowe). Wiwi urodziła się z rudawym meszkiem i wzbudziła ogólny zachwyt na porodówce. Była śliczna. Długo włoski rosły jej powoli - a teraz ma bójną, pszeniczną, pokręconą czuprynkę.

    [​IMG]
     
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum