reklama

Przesłanki do pozbawienia matki władzy rodzicielskiej lub praw rodzicielskich - Pilne

Temat na forum 'Porady prawnika' rozpoczęty przez danpol007, 27 Listopad 2010.

  1. danpol007

    danpol007 Początkująca w BB

    Witam, jestem ojcem 2ch synów, starszy ukończył we wrzesniu 13lat młodszy w listopadzie 12lat.
    W2007 roku Sad Rej. Rodzinny na podstawie ugody z mama powierzyl mi opieke na dziecmi i ustanowil miejsce pobytu przy mnie. Koncem 2007 wyjechalem z polski do anglli. Po wyjezdzie Sad Okregowy pozbawil mnie wladzy i ustanowil miejsce pobytu przy matce. W okresie kiedy chlopcy przebywali ze mna, realizowali obowiazek szkolny w szkole brytyjskiej, osiagali wspaniale wyniki w nauce (posiadam pelna dokumentacje oraz opinie dyrektora szkoly) W 2008 poznalem kobiete ktora pokochalem i tak samo moi synowie:) z tego zwiazku urodzila nam sie coreczka, ktora chlopcy bardzo kochaja i chca sie nia opiekowac. W 2009 w lipcu na mocy postanowienia Sadu Okregowego chlopcy sila i wbrew ich woli zostali zabrani spod mojej opieki i wydano ich matce do polski. Od tego czasu kiedy przeszli pod opieke matki, mieli zakaz rozmawiania o swojej przyrodniej siostrze o ojcu i mojej partnerce. Matka zmienila w tym okresie 2ch partnerow a z tym ostatnim jest aktualnie w ciąży. W ubieglym roku szkolnym, kiedy bylem w polsce uniemozliwiala mi kontakty z synami i jedyna mozliwoscia widywania sie z nimi, byla szkola do ktorej ich zapisala. Chlopcy za kontakty ze mna byli karani w rozny sposob, zakaz wychodzenia, spotykania sie z kolegami, zabierala im komorki ktore mieli ode mnie, sprzedawala rzeczy ktore im wysylalem itd. robila awantury w szkole nauczycielom i dyrekcji za udzielanie mi inf o synach mowiac ze jestem pozbawiony praw, a nie wladzy... Dyrekcja szkoly opisala sprawe w sadzie a ten na posiedzeniu ustalil ze mam prawo wiedziec o postep. w nauce synow jak i moge sie znimi spotykac nawet na terenie szkoly. Pozniej nadal utrudniala kontakty. Zakupiono im motor, na ktorym dzieci same jezdily (dow zdjecie) oraz quad. W miedzyczasie przez zaniedbania matki starszy syn zachorowal na swierzb, W 2007 za jej zachowania wobec dzieci zalozylem jej sprawe Karna w ktorej doszlo do ugody, gdzie zapisano ze matka zobowiazuje sie do "nie naruszania porządku prawnego w przyszlosci, a w szczegolnosci do nienaruszania nietykalnosci cielesnej maloletnich, oraz do stosownego zachowania z poszanowaniem godnosci maloletnich dzieci"... Chlopcy mieli rowniez zakaz komonikowania sie ze mna przez interenet, ale udalo im sie kilka razy opisac sytuacje i m.in. pisali ze chca do nas wracac i ze matka nadal mnie obraza i zmusila syna zeby napisal mi "ze mam sie leczyc" (dowod maile z nk). W 2010 kiedy bylem w marcu synowi popsul sie laptop ktory mu zkupilem wczesnie, wiec mi go dal do naprawy, ja przegladajac zawartosc komputera dziecka, znalazlem nagie zdjecia matki, ktore usunalem w nerwach, ale jedno zachowalem i wydrukowalem (dow- zdjecie) Innym razem podczas rozmowy telef z synem dziecko opowiada mi jak matka odbywa stosunek ze swoim partnerem ktory spal wraz z mama w tym samym pokoju gdzie chlopcy spali, syn ich upominal zeby przestali a oni przerywali i za chwile znow kontynuowali, a syn nakrywal glowe poduszkami zeby tego nie slyszec... (dowod nagranie rozm z synem) Innym razem kiedy dziecko bylo chore matka niezauwazyla tego faktu az ja po tygodniu zwolnilem z lekcji syna i zaralem go do lekarza, dowod - zasw lekarskie z rozpoznaniem zapalenia zatokowo oskrzelowego, wykupilem leakrstwa ktore dziecko zazywalo w tajemnicy przed matka ale zgodnie z zaleceniami lek. Na 3ci dzien cyklu mataka znalazla lekarstwa i zabrala je. (dowod nagranie rozmowy z dzieckiem) Na drugi dzien oddala bo sama z nim poszla do innego lekarza. Innym razem pobila dziecko (dow obdukcja lekarska) Teraz syt wyglada tak ze ja przyjechalem do polski koncem wrzesnia na 4 tyg w celu podniesienia kwalifikacji zawodowych i zlozenia wniosku o przywrocenie wladzy i ustanowienia miejsca pobytu przy mnie... Spotykalem sie sporadycznie z synami i powiedzialem im ze jestem tu na m-c i za wracam do domu jak wszystko zrobie i bede przyjezdzal na proces o ich powrot. Clopcy wiedzac ze mam wracac do anglii uciekli od matki i przyszli do mnie do mieszkania mowiac ze zostaja ze mna i do niej nie wroca, ja sprawe zaraz zglosilem na policji i powiadomilem Sad Rodz o tym fakcie... Matka zlozyla Wniosek o wydanie jej dzieci, Sad na sprawie nie nakazal wydania i do protokolu matka zeznala ze ewentualnie godzi sie aby dzieci byly ze mna ale nie chce aby opuszczaly polske gdyz chce miec wplyw na ich wychowanie, dodatkowo ze jest w ciazy i na 18gr ma termin. Na chwile obecna nie moge wrocic do mojej rodziny do corki i partnerki, jestem tu juz 2mce a w anglii mam prace, ktora moge stracic, cala sytuacja niekorzystnie wplywa na moj zwiazek, nie moge dac oparcia mojej partnerce ktora jest tam sama i nie widze corki. Chlopcy codziennie pytaja kiedy wracamy do anglii, ich matka wogole sie nie kontaktuje a im na kontktach z mama nie zalezy. Matka ma paszporty i ich nie wyda a teraz celowo polozyla sie do szpitala z pretekstem komplikacji ciażowych, gdzie do tej pory caly przebieg ciazy byl prawidlowy... Co mam robic, czy pozbawienie matki wladzy rodzicielskiej dalo by mozliwosc zrobienia synom paszportow bez jej zgody? lub czy czesciowe ograniczenie praw dalo by taka mozliwosc? i czy sa ku temu przeslanki??? Prosze o podpowiedz co mam zrobic w takiej sytuacji...
    Dodam jeszcze ze matka na miesiace oddala dzieci pod opieke swojej ciotce a przed procesem sie do niej wraz ze swoim partnerem wprowadzila.... Byl u niej kurator sadowy ktory widzial pokuj dzieci i byl ok ale jest wzmianka ze panowal balagan i nielad, a matka tlumaczyla ze spodziewa sie dziecka i jest w trakcie remontow.
    Pozdrawiam
     
  2. reklama

Poleć forum