reklama

przyjazne linie lotnicze?!

Temat na forum 'Niezbędnik podróżnika' rozpoczęty przez zgadnij, 21 Wrzesień 2008.

  1. zgadnij

    zgadnij Fanka BB :)

    Witam wszystkie mamusie! Ja nalezy do tych miedzynarodowych i maz cudzoziemiec, wiec przyszlo nam krazyc miedzy 3 krajami i w zw z tym zastanawiam sie jakie macie doswiadczenia z liniami lotniczymi. Ja do tej pory lecialam z mala 2razy easy jetem i wiecej nie polece, zero pomocy! Musialam znosic wozek z mala 2pietra, bo nie chcialo im sie po klucz do windy isc.Trzymalam 2 torby i mala na rekach, jednoczesnie musialm zdjac bagaz z tasmy, a wozek gdzies zaginal, zeby nie pomoc innych nie dalabym rady. W samolocie kazali mi sie przesiasc na gorsze miejsce, choc bylo duzo wolnych siedzien wokol, ogolnie horror! A wy macie jakies pozytywne wrazenia?! Jesli tak, jakie linie?!
     
  2. kasia.j

    kasia.j Rodzinka w komplecie :)

    Od kilku lat latam roznymi liniami i nie moge powiedziec zlego slowa. Zawsze sie znajdzie, ktos kto pomoze tylko trzeba ladnie poprosic :-) I tez dobrze jest sie przygotowac do takiej podrozy. Polecam plecak, bo nie zsuwa sie z ramion gdy po cos sie schylamy, a dla maluszka warto miec nosidlo lub chuste, ma sie wtedy wolne rece.... A ze wszystkich linii to lubie latac JET2, bo tam zawsze mam zarezerwowane miejsca dla siebie i dzieci, nie musze za to dodatkowo placic, a z dwojka to trudno byc pierwsza na pokladzie, jak samolot byl prawie pelny to po starcie stewardesy poprzesadzaly pasazerow tak bym sobie siedziala sama z dzieckiem :-)
     
  3. reklama
  4. p77

    p77 Zaciekawiona BB

    nie wiem jak długie trasy planujesz pokonywać ale generalnie mam dobre doświadczenia w podróży z dzieckiem. Pamiętaj tylko o zgłoszeniu dziecka przy kupnie biletu i w trakcie check-in :)
    Przy dłuższych lotach jest pierwszeństwo dla matek z dzieckiem/dziećmi. Czyli najpierw wsiada business class a następnie matki z dziećmi i niepełnosprawni. O ile mi wiadomo nie jest to zależne od linii.
    W lotach europejskich mam dobre wspomnienia z obsługi lufthansy, swiss air oraz luxair.
     
  5. misska

    misska optymistka

    W sumie to weszlam na ten watek bo spodziewalam sie jakis konkretow no ale trudno:-( za kilka tyg lece pierwszy raz liniami Norwegian i zobaczymy jak bedzie:tak:Do tej pory najgorzej oceniam Wizzair, nie dosc ze maja sajgon na lotnisku w Warszawie to obsluga nie jest zbyt pomocna. Rayanair'em lecialam raz, tak samo jak Centralwings -bez rewelacji. JET 2 i Thomson- super, przemila i pomocna obsluga,zarowno naziemna jak i juz w samolocie:tak: TuiFly tez ok:tak:
     
  6. gabriela08

    gabriela08 Zaciekawiona BB

    Niedługo lecę pierwszy raz z moją córcia. Napiszcie proszę jak dzieci znoszą lot (Zuzia bedzie wtedy miała 5 m-cy) no i co z wózkiem. Lecimy Easyjetem, kupiłam już bilet ale nie znalazłam żadnych informacji na temat wózka. Czy trzeba za to ekstra dopłacić?
     
  7. misska

    misska optymistka

    Gabriela dzieci lot znosza baaaardzo roznie, ja lecialam juz z maluchem dobrych kilka razy i to zalezy praktycznie od wszystkiego - od pory dnia, nastroju dziecka, ilosci miejsca w samolocie, i doswiadczenia pilota (tzn tego czy np.nie podchodzi zbyt gwaltownie do londowania a wtedy uszy sie bardzo zatykaja).
    Sa takie maluchy ktore np placza w samolocie cale 2-3 godziny- niestety mialam okazje siedziec niedaleko takiej kruszynki i mimo tego ze moj szkrab byl w nastroju do spania to placz dziecka byl na tyle donosny ze i moj dzieciaczek sie meczyl :-(
    A co do wozka to jeszcze nie spotkalam sie z tym zeby byl oddzielnie platny, nawet czesto fotelik samochodowy nie jest liczony jako dodatkowy bagaz. Tak samo jak torba z rzeczami dziecka nie jest Twoim bagazem podrecznym. Nie wiem jak w easyjet , bo tym akurat nie lecialam z dzieckiem,ale nie sadze zeby roznil sie w tej kwestii od innych tanich linii.
    Mam nadzieje ze Twoj bobas dobrze zniesie lot, pamietaj tylko aby dac dzidzi cos do picia podczas startu i ladowania:tak:
     
  8. gabriela08

    gabriela08 Zaciekawiona BB

    Dzieki za odpowiedz misska!
    A wlasnie mam jeszcze jedno pytanie. Moja Zuzia jest tylko na cycku, butelki nie tyka, tylko na nia krzyczy. Czy moge bez problemu dac jej cyca w trakcie startu i lądowania? No i w razie gdyby zgłodniała?
    Dzięki!
     
  9. misska

    misska optymistka

    No pewnie ze tak,to nie ma znaczenia czy piers czy butelka, chodzi o to zeby dziecko przelykalo cos podczas tych gwaltownych zmian cisnienia , czyli wlasnie podczas startu i ladowania.
     
  10. reklama
  11. Muszelka05

    Muszelka05 Fanka BB :)

    Sezon sie zbliza wiec podbijam temat.
    Jesli chodzi o przyjazne linie lotnicze to trudno tak generalizowac. Wszystko zalezy od personelu. W tych samych liniach raz moze byc super, a nastepnym razem - koszmar. Najlepiej nie oczekiwac, ze tym razem bedzie super i nastawic sie, ze bedzie sie zdanym na siebie sama. Problemy moga wyniknac nie z racji wykupienia biletu w danych liniach, ale z racji warunkow na danym lotnisku.
    Od lat duzo podrozowalismy i po urodzeniu Misi to sie nie zmienilo. Latalam juz przeroznymi liniami (oprocz tych tzw. "tanich" - choc czesto wcale tanie nie sa :no: ) i musze przyznac, ze zadne nie wydaly mi sie bardziej przyjazne. W sumie tylko w LOT spotkalam sie z pierwszenstwem dla matek z dziecmi. Moze dlatego, ze generalnie w niewielu krajach kobieta w ciazy czy matka z dzieckiem maja jakies przywileje. Za to tylka kilkukrotnie do PL dolecial wraz z nami nasz wozek. Wiele jest tez lotnisk, ktore nie dysponuja wozkami do bagazu podrecznego, w ktorym mozna tez posadzic malca. A lotniska potrafia byc bardzo duze i czasem trzeba przejsc niemalze kilometry do wyjscia. Trzeba byc wiec przygotowanym na to tez. Nie zawsze sie trafi ktos chetny do pomocy. Do tego np. na Kastrup (Kopenhaga) nie dostaje sie wozka przy wyjsciu z samolotu, mimo, ze sie go oddalo przy samym wejsciu. Przyjedzie dopiero razem z innymi bagazami. Nic nie pomoga klotnie. Zreszta tak jest nie tylko na Kastrup. O ile pamietam w Atenach mielismy ten sam problem mimo, ze zaznaczalismy, ze potrzebny nam wozek, bo mamy tranzyt z oczekiwaniem. Dupa!
    Warto wiedziec, ze bagaze potrafia dolatywac opoznione. Wazne jest, aby miec najpotrzebniejsze rzeczy i dokumenty w bagazu podrecznym. Moze byc tak, ze z tym co wysiadziemy bedziemy spedzic cala dobe - moja walizka kiedys zamiast do Indii poleciala do USA. Troche sie na nia naczekalam :crazy: zanim skonczyla zwiedzac swiat. Bardzo wazne jest posiadanie przy sobie roznych dokumentow, z karta zdrowia wlacznie (szczegolnie szczepien i info. o wszelkich alergiach, nietolerancji). Dobrze nawet do malutkiego dziecka doczepic informacje jak sie i z kim sie kontaktowac w razie potrzeby. Takie branzoletki na raczke mozna kupic w sklepach lub na necie. Musi tam byc imie i nazwisko dziecka, jesli jest taka mozliwosc to tez nr lotu i gdzie leci, nr tel. do osoby z ktora podrozuje, ale tez do osoby " w domu" (z zaznaczeniem kim ona jest dla dziecka). Na zimne warto dmuchac. Nigdy nie wiadomo co sie stanie. Malec moze sie zgubic, osoba z nim podrozujaca moze nie byc w stanie udzielac informacji (np. zaslabnie). Nie mowiac juz o powazniejszych wypadkach.
    PS. Przydalby sie tu temat o praktycznych radach dla podrozujacych z dziecmi samolotem. Nie ma znaczenia jak czesto sie podrozowalo samemu. Z dzieckiem to zupelnie inna para kaloszy! Nie ma co zgrywac wielkiego podroznika (takich pozerow prawdziwy "podroznik" i obsluga rozpozna na kilometr!), lepiej sie dobrze przygotowac i pytac o rade. Tylko tak mozna uprzyjemnic sobie podroz, ktora dla kogos zle przygotowanego moze byc koszmarnym doswiadczeniem!
     
  12. kama925

    kama925 Fanka BB :)

    ja leciałam easy jetem z berlina i było suuu- wózek oddawaliśmy wchodząc do samolotu oczywiście pierwsi jako że z dzieckiem, dostaliśmy go zaraz po wyjściu, stewardessa pytała czy nie trzeba pomóc i zaglądała czy z maluszkiem w porządku... picie przy starcie i lądowaniu koniecznie a dzieciaczki znoszą różnie... rainarem było podobnie oprócz tego, że personel nie wykazywał zainteresowania no ale radziliśmy sobie ok...
     

Poleć forum