• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Sylwia- ja nigdy do szczupłych nie należalam, więc może dlatego Maleńtasowi trudniej przekopnąć ten tłuszczyk. :) Tak czy siak niech rośnie, sił nabiera i kopie mamusię tak by tatuś poczuł ;)
Dzisiaj rozmawialam w pracy z dziewczyną, która niedawno wróciła z macierzynskiego czy wychowawczego i mówiła, że przytyła 30 kg, a ma może metr pięćdziesiąt. Żona padalca też przytyła 38, więc ja mam nadzieję, że nie przegonię ich ;)))
 
reklama
Roza no z pomiarami będzie Ci trudno wyluzować :-):-):-) Bo będziesz widzieć ile do końca i jak tempka stoi, a tak mam luz :-):-):-)

Karola na pewno nie przegonisz, bo już teraz byś więcej miała ( tak mi się wydaje ) :-)
 
Karolinko wg mnie w 15 powinnas sie zmiescic :) nie za duzo nie za malo a 8-9 kg minela juz polowa a ja do szczuyplych tez nie naleze :P
w dniu porodu mialam prawie setke :crazy:
 
Karolina spokojnie, sama nawet zagubiona mówiła ze i Nadia była leniwa często i musiała ją "szturchnąć" aby dałą znak, poza tym mój Jaś tak samo, to była baaaaaaaardzo spokojna ciąza pod względem kopniaków, a teraz...... hoho........!!!!!!!!!!!!!!!!!!Tak jak pisze Roszpunka jeszcze Cię nie raz obudzi w nocy zobaczysz, mnie Pawełek bardzo często budzi juz teraz,czuję baaaaaaardzo mocno juz nie kopniaki a ruchy ogólnie,a łożysko mam na przedniej ściannie( nie przodujące) :szok: to co by było jakbym miała z tyłu :szok: :-D Jagódka jest po prostu spokojna i juz, nie martw sie ;-) :tak: Powiem Wam ze teraz staram sie nacieszyć kazdym ruchem, a najbardziej lubie jak czuję na ręce jak mi sie góreczka przesuwa po niej :-D po lewej stronie raczej to są łokcie a po lewej nóżki albo kolana :-D

losiczka :-D jak ja lubię tą Twoją senność :-D &&&&&&&&&&&&&&&&&

Mąz zostaje do jutro także mało mnie bedzie dziś, jutro nadrobię wszytko !!!!!!!!!!!!!!


Ja mam juz ok 12 kg na Plusie :-( buuuuu...........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Cześć Dziewczynki :-) Ja właśnie dzisiaj oddałam moją kotkę kochaną do weterynarza na zabieg kastracyjny. Bo miała powiększoną macicę. Ona ma 13 lat. Bardzo się boję czy wszystko poszło dobrze. Zaraz właśnie idę po nią.
 
Laluś- my chyba nie miałyśmy okazji, więc witam i trzymam kciuki za kotkę.

Ilonko- 12 kg przy Twojej chudziutkiej sylwetce to tak jak 3 kilo u mnie. Więc uszy do góry- ja staram się nie przeginać, a tak mnie ciągnie do słodkiego, że hoho...

Sylwia- no obyś miała rację, też bym chciala tak zakończyć i szybciutko później zgubić ;) no ale najważniejsze by Maleńtasowi niczego nie brakowalo ;)
 
Kurde melodia, ale wczoraj zaliczyłam doła. Co chwilę mi łzy ciekły i ciągle myślałam: a co jak w tym roku z różnych względów znowu nie zaczniemy starań... Co jeśli zaczniemy za późno, jeśli okaże się, że będą jakieś problemy, a czasu na starania zdecydowanie mniej niż jakbyśmy zaczęli po ślubie...

Wizja, że znów dojdziemy do wniosku, że nie jest to odpowiedni moment mnie przytłacza :-(
 
Lalus widzę,że mamy kolejną kociarę :-):-):-) A z kitusiem na pewno wszystko będzie dobrze:-):-):-)


makota
zwykle żaden moment nie jest dobry, więc trtzeba działać po prostu :-)


Ja zmykam do pracy ... Papa
 
Ja wiem, wiem ze żaden nie jest dobry, ale tyle zmian przed nami. Tyle jeszcze rzeczy do osiągnięcia, że sama jestem rozdarta, a mój P. to już w ogóle. Jeszcze dzisiaj pokazała się świetna oferta pracy dla mnie - a w Krk o takie nie łatwo, ehhh.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry