hejka
melduję się, moja mała też śpi, a ja też z kawką
mnie w tym tygodniu mało, bo przed andrzejkami mamy sporo pracy w przedszkolu, dziś idę pomagać w myyyyciu garów, a trochę tego jest..na 120 osób hehe
no ale grupa będzie, to damy radę, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz
Madziulek no ja też nie chcę straszyć, ale radzę pewne sprawy powyjaśniać z narzeczonym teraz. Bo jak się pojawi maluch, to z jednej strony ogromna miłość i szczęście, ale z drugiej...ogromny wysiłek, człowiek zmęczony, jeszcze bardziej drażliwy. Lepiej żebyście oboje byli na to przygotowani, w przeciwnym razie zamiast lepiej może być gorzej.
Warto ustalić pewne zasady, choćby w opiece nad maluchem. Pamiętam jak ja z moim mężem przed pojawieniem się pierworodnego ugadywałam wszystko

czytaliśmy co nas czeka, gadaliśmy sporo, mówiłam jak się czuję i jak pewnie będę się czuła po porodzie, jak bardzo będę potrzebowała jego wsparcia, pomocy i przy małym i w domowych obowiązkach. Uważam że te rozmowy wtedy bardzo wiele nam dały i pomogły przejść przez piękny ale i trudny początek rodzicielstwa
Roza co tam? dawaj dzióba, tulę do serducha
Lilu jak u was?
Marysia smacznego

a jak Daruś się czuje?daj znać po kontroli
aaaa i moja kochana córcia kończy dziś 8 miesięcy!!!! Toż to szok... :-)