• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pusty pęcherzyk - samoistne poronienie czy wspomaganie?

reklama
Gdyby ktoś kiedyś szukał odpowiedzi jak i ja szukałam.

W sobotę rano wzięłam mifepriston, po nim czułam lekkie ciągnięcia w macicy i troszkę słabo się poczułam, ale nic większego się nie wydarzyło. W niedziele rano, delikatnie plamiłam. Wzięłam 800mg ibuprofenu i po pół godziny cytotec. Po około dwóch godzinach było już po wszystkim. Obyło się bez większego bólu (4/10). Fakt, że sporo krwawiłam. Dzisiaj (poniedziałek) samoistnie usunięte zostało łożysko, krwawienie jest nie większe jak na początku miesiączki, ból 2/10 jak przy okresie. Jeśli wszytko bedzie ok to za dwa tygodnie wizyta, w razie goraczki czy złego samopoczucia od razu dzwonic.
Tule wszystkie, które przez to przeszły i będą musiały kiedyś przejść 🤗
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry