reklama

rehabilitacja czyli już niebawem będzie dobrze:)

Temat na forum 'Czerwcowe archiwum' rozpoczęty przez traschka, 15 Wrzesień 2011.

  1. traschka

    traschka Mama Marysi

    Zakładam temat aby można było wymieniać się konkretnymi wskazówkami, opowiadać o postępach, wyżalić się i zostać pocieszonym:)
     
  2. Wisieńka

    Wisieńka Fanka BB :)

  3. reklama
  4. traschka

    traschka Mama Marysi

    dziewczyny wwspominałyście, że wiszące zabawki na pałąku są złe. Dlaczego? I w takim razie jak te zabawki umieszczać? Czy to znaczy, że mam zrezygnować z maty edukacyjnej? A Marysia ją uwielbia...
     
  5. icak

    icak Fanka BB :)

  6. saffi

    saffi Mamusia Weroniki

    Trasia w tym artykule, do którego linka wrzucała Misialina jest wszystko fajnie opisane na ten temat.
     
  7. Misialina

    Misialina Fanka BB :)

  8. traschka

    traschka Mama Marysi

    no nie da się ukryć, że zabawki w macie głównie wiszą i w tym cała zabawa:)
     
  9. mgordon

    mgordon Fanka BB :)

    to z karuzeli tez lepiej zrezygnwac?
     
  10. reklama
  11. mgordon

    mgordon Fanka BB :)

    szukam prywatnego rehabilitanta i znalazłam opinie o tej do ktorej przestałam chodzic :

    "Chciałabym ostrzec przed p. rehabilitantka dziecięcą w Bizielu w Bydgoszczy- stosuje metode Vojty bez żadnego przeszkolenia- co wiecej to chyba jej własna metoda bo koło Vojty to nawet nie stało. Oszukuje rodziców. Szkodzi naszym dzieciom. "
     
  12. Wisieńka

    Wisieńka Fanka BB :)

    Witajcie my dziś po pierwszej rehabilitacji. Cały dzień ogolnie pełen wrażeń. Najpierw badanie krwi hormonów tarczycy, żeby wykluczyć ten problem, wyniki w poniedziałek. Potem usg przezcięmiączkowe mózgowia i tu uff wszystko w porządku. A na koniec rehabilitacja. Pani rehabilitantka , kobieta około 60tki, pracująca w szpitalu i zajmująca się od wielu lat rehabilitacją dzieci, cóż pomyślałam, nic tylko znieczulica. Jakże miłe było rozczarowanie.Mogę przyrównac ją do troskliwej babci ale kompetentnej w każdym calu.Wytłumaczyła nam wszystko dokładnie,zbadała Emilkę i zaczeła...Od masażu relaksacyjnego. Wszystkiego nas uczyła. Potem kilka ćwiczeń z metody bobath.Które możemy wykonywac popdczas przebierania czy zabawy i na koniec jedna stymulacja Vojtą na dwie strony , każda po 20s, razem 40s.Mówiła, ze na pierwszy raz wystarczy żebyśmy się wszyscy przyzwyczaili do tego. Fakt Mila płakała ale nie rozpaczliwie i nawet mniej niż jak wyciągamy ją z wanny. Nie widać było po niej bólu a raczej zniecierpliwienie i złośc, że ktoś ją rusza a ona chce spać. Szybko też się uspokoiła.No i nie było łez. Na pewno było dużo lepiej niż się spodziewałam. Pani będzie przychodziłą do nas do domu i jesli Mila będzie żle reagowała na Vojtę to będziemy rehabilitować bobathem. Ulżyło mi , teraz czekamy na pozytywne skutki. Udzieliła nam też kilku rad jak postępować z Milą w domu. Mówiła np. żeby bujać nią w kocu, ja z jednej, Pol z drugiej i w takim hamaku ją bujać. Mamy ćwiczyć w ciągu dnia jak najczęściej te ćwiczenia i 4 razy dziennie stymulować Vojtą. Jutro spotkanie z panią od bobatów, bedzie nas uczyc jak pielęgnowac dziecko z WNM. Na pewno napiszę jak było. Ide poczytać wasze linki mgordon no to faktycznie jest przerażające. A na co wy rehabilitujecie i jak to u was wygląda. Pozdrawiam i trzymam kciuki A u nas mata i karuzela, fak, jutro zapytam tej rehabilitantki jak to jest.
     

Poleć forum