P
pysia888
Gość
Wiolka, to chyba dobrze, że mąż zrozumiał jak bardzo chcesz drugie dziecko 
A ja wyobraź sobie wczoraj padłam, że nie wiedziałam kiedy. Wyprysznicowałam się i zasnęłam gdzieś o 22:30
poszłabym spać o wiele wcześniej ale myślałam, że wytrzymam do 23ej. Jednak nie dało rady

A ja wyobraź sobie wczoraj padłam, że nie wiedziałam kiedy. Wyprysznicowałam się i zasnęłam gdzieś o 22:30

poszłabym spać o wiele wcześniej ale myślałam, że wytrzymam do 23ej. Jednak nie dało rady


BIBINKA-papa,do napisania
bo jeszcze na grudnia bym chba zdarzyla urodzic nie?
niech trenuje,ale spokonie


matko i córko!!!!no ,ale to w koncu o bezpieczeństwo chodzi ,więc cóż zrobić-z bólem serca trzeba placić
Dominik zasypia a ja chyba sobie 100 strzele bo na trzeżwo nie przyjme tej wiadomości od mechanika!!! PYSIA-Ty masz sny