reklama

Rodzeństwo, czyli nasze starszaki :)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w marcu 2014' rozpoczęty przez ewa86, 31 Lipiec 2013.

  1. ewa86

    ewa86 Mama Trójki

    Oto jest - temat dla Starszaków :D

    Dzielmy się sposobami na ich ujarzmienie ;)
     
  2. Ewula_m

    Ewula_m Fanka BB :)

    Mój zasnął niedawno to mam trochę wolnego.
    Dziewczyny czy Wasze małe dzieci sprzątają cokolwiek po sobie? Ja zawsze mówię o sprzątaniu, ale i tak sama chowam. Dziś Adaś wziął mnie do swojego pokoju, rozsypał drewnianą kolejkę i chciał iść do salonu zaraz. Ja mu na to, ze najpierw trzeba posprzątać, razem, a nie ja sama. Chyba ze 40 minut trwało, zanim dał się przekonać do chowania, a jak się nudził w międzyczasie, bo on woli te z salonu zabawki...
     
  3. reklama
  4. mamusia synka

    mamusia synka i córeczki

    Ewa moj nie sprzata a ma 4 latka, jak ma cos posprzatac to go rączki bolą ;_) sptrzata tylko wtedy gdy ma wysjc na dwor, gdy jedziemy nad wode, gdy idziemy na lody czyli cos za coś :-)
    ja mam spokoj bo dzieciarnia poszła na podworko, siedza na kocu, kupiłam im lody i grają w gre planszowa, tylko musze podgladac przez okno bo moj jest najmłodszy i nie wiem czy starsze dzieci sasiadów go w maliny wpuszcza ...........
     
  5. jagna25

    jagna25 Mama Celinki ;)

    Moja już sama sprząta, nawet kurze ściera:-) Ale jak była młodsza to tez ja sprzątałam, bo jej się to nudziło. Teraz ma etap, że ja sama:-D Nawet okna jak maż myje, to ona też chce. Pomocnik się robi, nawet naczynia lubi wycierać
     
  6. bakaalia

    bakaalia Fanka BB :)

    Radek pomaga w odkurzaniu, w ścieraniu kurzów, myciu okien i wkładaniu prania do pralki, podaje klamerki, zanosi swoje pampersy do kosza, zabawki zbiera okazjonalnie, ale on jest z tych dzieci które nie bawią się zabawkami więc ja nie mam problemu z rozrzucaniem, go interesują książki, śrubki itp ;)
     
  7. Babygg

    Babygg Fanka BB :)

    U mnie dzieci sprzątają zabawki. Jest krótka piłka "to, co zostanie na podłodze widocznie jest niepotrzebne i pójdzie do śmieci". Działa ;)
    Jak byli młodsi, to od początku sprzątaliśmy razem. W rytmie piosenki z Barneya "sprzątać jest miło, miło, na miejsce każda rzecz, by wszystko lśniło, lśniło..." ;) Bywały dni, gdy nadchodził bunt, ale zawsze starałam się być konsekwentna i mówiłam "najpierw sprzątamy jedno i bierzemy dopiero drugie". Teraz już raczej nie ma kłopotu... Sprzątają (czasem kiepsko bywa z jakością), a jak chcę coś poprawić robię to wtedy, gdy ich nie ma lub robimy to razem.
     
  8. Gingerka

    Gingerka Fanka BB :)

    Moje tez sprzataja i chetnie pomagaja.
    Moj Denis pomaga ukladac naczynia do zmywarki a Nikola segreguje i sprawdza kieszenie przed praniem.
    Pomocne mam dzieciaczki.
     
  9. ewa86

    ewa86 Mama Trójki

    Moje dzieci zawsze w porządkach domowych pomagają, bo to dla nich super zabawa ;) Segregowanie czy wieszanie prania, wkładanie naczyń do zmywarki, ścieranie kurzy itp. Franek faktycznie potrafi już co nieco pomóc, a Nuśka głównie przeszkadza, ale co tam ;P

    A co do zbierania swoich zabawek to różnie bywa. Czasem wywalamy wszystko i zbieramy dopiero wieczorem. Czasem każę im zbierać jedną rzecz, jak chcą wyjąć drugą - głównie wtedy, kiedy jedna by drugiej przeszkadzała albo za duży bajzel się zrobił.
    Są protesty, ale ja biorę Franka na przeczekanie i zazwyczaj po minucie czy dwóch wymięka ;)

    A czasem odpuszczam i sama sprzątam. Bo tak jest w sumie szybciej ;) Ale to tylko wtedy jak wiem, że dzieci są naprawdę mocno padnięte albo robią coś innego, ważniejszego.
     
  10. reklama
  11. jagna25

    jagna25 Mama Celinki ;)

    Chyba sposób nauki na worek na śmieci albo piec jest najlepszy. Nam raz mała bunt zrobiła, to zostały 2 misie bez których nie zaśnie i książki, resztę spakowaliśmy w worki na śmieci i wystawiliśmy na klatkę, jak poszła na spacer to maż wszystko upchnął na szafie w salonie i przykrył kocem. Pomogło od tamtej pory sprząta z podłogi, bo na biurku nieraz jest artystyczny nieład;-)
     
  12. MewaŚmieszka

    MewaŚmieszka Fanka BB :)

    dobrze, że jest taki wątek, bo mam pytanie do doświadczonych Mam ;-)

    temat - koniec z pampersami ;-)
    ogólnie Lilka w dzień już nie nosi pampersa, chodzi w majteczkach. pampersa zakładamy tylko na drzemkę, na całodniową wycieczkę, gdzie jest długa jazda samochodem, no i na noc. jak chce siusiu to krzyczy "siii" i leci na nocnik, sama ściąga spodenki i majtki, siada i robi. potem ja pomagam się ubrać. jak chce kupkę, to leci na nocnik bez słowa, bo chyba nie wie co krzyczeć ;-) nie było problemów, choć wiadomo, wpadki, popuszczanie, itd., ale podsumowując, zajęło nam to ok. 2 tygodnie. i teraz zastanawiam się, co dalej .. czy poprzestać na tym i pampersy zostawiać na noc, czy można jakoś odstawić te nocne też? w nocy Lila w ogóle nie pije, wieczorem po kolacji siada jeszcze na nocnik.
     

Poleć forum