reklama

Rozszerzanie diety matki karmiącej piersią.

Temat na forum 'Mamuśkowo' rozpoczęty przez MamaMigotki, 10 Sierpień 2013.

  1. MamaMigotki

    MamaMigotki Początkująca w BB

    Witam,

    Zakładam wątek na ten temat ponieważ szukając informacji na ten temat spotykałam się tylko z zagadnieniami dotyczącymi rozszerzania diety niemowlaka.

    Przypuszczam że jest wiele mam, które z różnych powodów muszą bardzo pilnować swojej diety (skazy, alergie, wysypki itp.) a także i takie które wcinają wszystko od początku i nic się nie dzieje ich dzieciaczkom. I o tym w tym wątku.

    Piszcie drogie Panie jakie produkty kiedy wprowadzałyście do swojej diety, po czym występowały alergie i jak się objawiały i w jakim czasie po spożyciu produktu się pojawiały.

    Ja jestem mamą 11 tygodniowej córci. Z powodu 6 tygodniowej (od 3 do 9 tygodnia)wysypki odstawiłam nabiał i teraz do niego wracam. 2 tygodnie temu kefir i wszystko ok.
    Od ok 1.5 tygodnia wcinam banany i bardzo ładnie działają na kupkę córki.

    Poza tym jadam gotowanego kurczaka, indyka, królika, schab, ryż, ziemniaki, makaron,pieczywo pszenne,marchewkę, masło. Pijam herbatę Earl Grey i jest ok.

    Wysypka zbiegła się w czasie kiedy jadłam drożdżówkę domową i pomidory więc teraz mam pewne obawy żeby do nich wrócić.

    Zastanawiam się nad wprowadzeniem czegoś nowego do diety ale nie wiem sama co powinno być następne, dlatego liczę na podpowiedzi i Wasze doświadczenie

    :)
     
  2. Karenka

    Karenka Fanka BB :)

    a rybka? nie jesz wcale?
    ja piję dużo wody min (4-5 litrów dziennie) plus kawa zbożowa z odrobiną mleka, kompot jabłkowy
    herbaty żadnej, nabiału również
    pieczywo żytnie lub razowe
     
  3. reklama
  4. MamaMigotki

    MamaMigotki Początkująca w BB

    Rybkę jem- zapomniałam o niej, gotowaną na parzę i kawę zbożową też pijam ale bez mleka. W pierwszych tygodniach pijałam z mlekiem ale przez podejrzenie alergii odstawiłam.

    Ostatnio policzki małej zrobiły się znów lekko krostkowate nic nowego nie wprowadziłam do diety (poza zwiększeniem ilości masła, które mi niesamowicie smakuje).
    Mała namiętnie wkłada sobie piąstki do buzi i takimi mokrymi pociera o policzki, myślę że dlatego zrobiły się te krostki a i upały ostatnie z pewnością dołożyły swoje 3 grosze.

    Dziś zjadłam bułkę z bieluchem i obserwuję córkę, mam nadzieję, że będzie dobrze bo tęsknie za nabiałem. Mam też ogromną ochotę na maliny. Myślicie że mogłabym spróbować je wprowadzić do diety?

    Myślałam że wątek będzie się cieszył większą popularnością. Ciekawa jestem jak radzą sobie inne mamy. Czy tylko ja mam z tym problem?
     
  5. tytanowa@

    tytanowa@ Fanka BB :)

    Może to trądzik niemowlęcy.
    Ja nie 'rozszerzałam swojej diety' :) więc w tym temacie nie pomogę. Akurat nie byłam na żadnej diecie ;)
     

Poleć forum