Noukie
Majowa mama 2007
A mnie się wydaje, że jak ktoś ma "te geny" do karmienia to je ma, można tym wszystkim sobie pomagać ale i tak to chyba natura robi swoje, ja małego nie karmiłam pierwszy tydzień wcale bo leżał na wcześniakach i to wcale nie zadecydowało o niczym bo jak zaczełam go karmić to i mleko się pojawiło.

:-)
, i w nocy go karmi modyfikowanym wiec stwierdza za butelkajest lepiej
wiecie chyba co mam na myśli a ona tu z takim tekstem wyskakuje masakra mówie jej ze lepiej jak sie karmi piersią a ona na to że już jej nie przekonam bo ona sobie tak postanowiła ze jak mały skonczy poł roku to koniec a jak sie da to moze tylko pare razy dziennie da mu cycka zreszta i tak juz ma coraz mniej pokarmu mówie jej ze najlepszym laktatorkiem jest dziecko a ona swoje 