reklama

Rozterki ciężarnych Psiar :)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w sierpniu 2011' rozpoczęty przez Marcelinaa, 31 Styczeń 2011.

  1. Marcelinaa

    Marcelinaa Fanka BB :)

    Zakładam kolejny temacik.
    Wiem, że jest nas tu troszkę.
    W kupie siła :-)

    Ja mam dwa psy , 5 letniego mastiffa i 2 letniego doga kanaryjskiego.
     
  2. Dali

    Dali Fanka BB :)

    Witam!!Swietny temat...ja mam od prawie 3 lat chihuahua-Angelino vel Malunio i kota -Pelle vel Gruby...(traktujemy ich jak rodzenstwo) ciekawa jestem jak to bedzie jak dzidzia przyjdzie na swiat ...bo Malunio to zazdrośnik taki że hej i nie odstępuje mnie na krok.;):)
     
  3. reklama
  4. Tonya

    Tonya Zadowolona z życia :)

    A kociary też się moga tu wpisywać?
     
  5. taycia

    taycia Fanka BB :)

    A o kotkach można też?
    Ja mam dwa koty. Jeden jest z Nami już od 11 lat (obecnie w Polsce z moja mamą). Znaleziona na klatce. Boi się dzieci,więc wnioskuję,że była przez nie krzywdzona. Kocia spokojna,nie lubi się miziać, ceni spokój ... Kocham ją bardzo mocno :*
    Drugą koteczkę zaadoptowaliśmy jak miała 2 miesiące. Obecnie Misia ma już ponad rok i jest małą wariatką. Jest naszą małą rozpieszczoną dziewczynką ( ta pod prysznicem). Lubi z Nami spać i ciągle się bawić. Jest za mną strasznie... też ją mocno kocham :* Ciekawa jestem jak będzie się zachowywała,gdy pojawi się dzidzia...

    Megmarion
    - cudowne pieski!!!
     

    Załączniki:

    Ostatnia edycja: 31 Styczeń 2011
  6. Marcelinaa

    Marcelinaa Fanka BB :)

    Hej, fajne rudzielce !

    Ja mam trochę gorzej, bo mam w całym mieszkaniu (też w bloku) poza kuchnią dywany.
    Niestety kafle i panele odpadają- rozjeżdżające się łapy i modzele.
    Zainwestowaliśmy za to w dobry odkurzacz z trzepaczką.. no i co 3 dni jechana :sorry2:
    Na ścianach tapety.. dużo trzeba zmywać a tylko one to wytrzymują :baffled:
    Jeździmy od czasu do czasu na wystawy.. i wyjeżdżamy też tylko z psami, najczęściej do psich znajomych, dla których obecność naszych sierściuchów to żaden problem.
    Specjalnie dla nich zmieniłam samochód :-D ale i on teraz nie starczy.. bo bagażnik w kombi cały zajęty... i gdzie tu wsadzić chociażby wózek? :sorry2:

    62elmo.jpg

    Ten rudy to Elmo, a ten pręgowany to Crom.
    Miałam chwilę zwątpienia ostatnio.
    Elmo strasznie się ślini i chrapie nie do opisania.
    Musiałam weksmitować go na noc do innego pokoju, bo ten nasz sen .. wiecie jak wygląda.
    Wszystko słyszałam i dostawałam szału.
    Martwiłam się też o higienę przy nim, ale rozmowy z innymi psiarami, co mają więcej psów niż ja, a i niezłe stadko dzieci, mnie uspokoiły.
    Dom to nie szpital, przy odrobinie chęci można wszystko.

    Teraz bardziej się martwię tym, jak długo będę w stanie chodzić z nimi na spacery i co potem, jak z organizacją czasu itd.
     
  7. Marcelinaa

    Marcelinaa Fanka BB :)

    heeeej faktycznie, ale żem walneła, sic !
    ale nie da się już tego zmienić :( napisze do Admina.
     
  8. Marcelinaa

    Marcelinaa Fanka BB :)

    Taycia, świetne oczy ma !
     
  9. taycia

    taycia Fanka BB :)

    Tak, zielonooka piękność ma już 11 lat,ale nadal się nieźle trzyma :-)
     
  10. reklama
  11. Marcelinaa

    Marcelinaa Fanka BB :)

    no właśnie nie bardzo z tym chcącym.. bo gdzie?
    w bagażniku nie, na fotelu koło dziecka przecież też. zostaje bagażnik dachowy..ale jakoś mi się to nie widzi, takie przywiązywanie "sznurkami" do dachu.
    W ogólę to muszę kratki poszukać, bo psy mi chlapią na tylnie siedzenia wystawiając głowy.. ale cięzko z kratkami oryginalnymi do passata- te rozpórkowe teleskopowe, co się montuje blokując między dachem a podłogą odpadają.. muszą być te wkręcane do boków.

    Ach, nie chciała baba problemu to se..... :-):-D;-)
     
  12. natt

    natt Fanka BB :)

    Fantastyczne temacik:):)
    Ja od 3 lat jestem włascicielką Megi-rudej długowłosej chihuahua;-). Ale psy były w moim domu rodzinnym od zawsze( kundeliki znajdki,dwa jack russel teriery,wszystkie dożyły sędziwych lat,jeden jeszcze ciagle jest. Ale to zawsze były bardziej psy mojej mamy. Ja uważały za swoja panią. Ja byłam od brudnej roboty;-)),takze jak wyszłam za maż,to od razu zasugerowałam byśmy sprawili sobie swojego własnego pupila. I tak pojawiła sie Megi:),która jest przecudna i bynajmniej nie robi do kuwety i nie chodzi zimą w ubrankach,bo dla mnie pies to pies nawet jak malutki jak moja 3kg:)
    Potem wkleje foty.

    Ale jakie Wy macie słodziaki:):) i psy i koty:):) bosssskie:)
     

Poleć forum