• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój i postępy naszych dzieciaków

No wlasnie u nas to samo...Julka normalnie zaczela chwytac. Najbardziej lubi chwytac moje ubranie he he he

A z postepow to...PRIMO przesiedlilam Julke z kolyski do lozeczka. I dziecko pieknie samo usnelo bez zadnych problemow HURAAAA
SECUNDO w niedziele kolejna zmiana spania...od 21 do 6 rano. Potem krotki cyc i spalismy do 9:30. Wstalismy z Sebem jak nowonarodzeni. A dzisiaj ta sama historia...kurcze zaskakuje mnie to moje dziecie!!!
 
reklama
Maktaaaa - uzycz mi swego dzieciątka...chce sie wyspac..!!!

pozwolicie ze jesczze pomecze tym jedzonkiem....ile z tego sloiczka taki maly szkrabek moze zjesc na poczatku? dajecie to zamiast jednego posilku czy zaraz potem jescze mleko?
 
TolaLee - ja na początku podawałam po jednej łyżeczce, żeby poznał smak. Później każdego dnia zwiększałam dawkę. Teraz podaję tyle, że kiedy sam się naje to już wypluwa albo odwraca głowę. Np jabłko- to zjada gdzieś ok 1/4 takiego małego jabłuszka skrobanego łyżeczką i ma dość.
 
rozumiem....a to dajesz takie naturalne elaine76...ulalala....ja dopeiro wystartowalam z ta marchewka ze sloiczka

poki co nadal mecze sie niemilosiernie z butlą- nie kumam jak moglo mu sie nagle odlubic butli....jeszcze teraz gdy mam pelno egzaminow....

Franio jak go dam na brzuch to juz stratuje z raczkowaniem, a raczej czolganiem i sie mega wkurza jak mu nie wychodzi przesuwanie...ja myslalam ze dzieci chca sie poruszac jak wiedza do czego sluza raczki i mają jakiś cel, zeby dojść do jakiejs zabawki albo cos podobnego....
 
rozumiem....a to dajesz takie naturalne elaine76...ulalala....ja dopeiro wystartowalam z ta marchewka ze sloiczka

poki co nadal mecze sie niemilosiernie z butlą- nie kumam jak moglo mu sie nagle odlubic butli....jeszcze teraz gdy mam pelno egzaminow....

Franio jak go dam na brzuch to juz stratuje z raczkowaniem, a raczej czolganiem i sie mega wkurza jak mu nie wychodzi przesuwanie...ja myslalam ze dzieci chca sie poruszac jak wiedza do czego sluza raczki i mają jakiś cel, zeby dojść do jakiejs zabawki albo cos podobnego....

mój maluch też się czołga- dzisiaj doszedł do mońca łóżka i dalej sie nie dało- jak tak dalej pójdzie to wcześniej będzie raczkował i stał, bo już staje na prostych nóżkach niż trzymał głowę
a co do jedzonka to Kubuś wczoraj zjadł prawie cały słoiczek jabłka z winogronami, ale zupki nie chce
 
Ano ja tez jeszcze czekam...Julca zdecydowanie poki co wystarcza cyc i jedna porzadna butla dziennie....
Chociaz juz sie nie moge doczekac tego umazanego pyszczka :)
 
Ja tez czekam... 4 mc przeciez szybko zleca... po co przyspieszac ?? Co to jest 4 mc do calego zycia... jeszcze sie beda objadac,a my bedziemy im odmawiac...
 
reklama
a mój pyszczek dziś właśnie umazany..marchewką z jabłkiem- słoiczek tym razem:-D.
A radości ile:-D!
Co do przekręcania- to ja mam leniuszka. Nie chce na brzuchu leżeć a co dopiero się przekręcić...:sorry: Na nóżkach za to sztywno stoi..to tyle...:sorry: Ortopeda jednak żadnych zastrzeżeń nie miał- więc chyba jest ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry