• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój mowy u dwulatków - kiedy zaczać się martwić?

samotna mama

Fanka BB :)
Witajcie, jestem mamą dwuletniego Kacpra. Na tym formum jestem po raz pierwszy. Mam pytanie dotyczące mowy Waszych Skarbów. Troche sie tym martwie bo mój Syn jak uzywa 10 słów i to jeszce zrozumianych przez wtajemniczonych, to dobrze. Kacper jest wcześniakiem z 31 tc., lekarka twierdzi, że to jeszce nie powód do zmartwienia, że ważne że wszysto rozumie, no i nie chce mi dac skierowania do specjalisty. Nie wiem czy jestem przewrażliwiona mamą?
 
reklama
Znam wiele opowieści o dzieciach, które nie mówiły, nie mówiły, nie mówiły... aż nagle zaczęły gadać od razu pełnymi zdaniami. :confused: I nie są to opowieści dziwnej treści, tylko prawdziwe historie. Mój brat cioteczny prawie nic nie mówił do 3 roku życia, a potem jak zaczął... Na pewno jest jeszcze czas i nie ma powodów do zmarwienia, ale jeśli poczujesz się pewniej po wizycie u specjalisty, to na Twoim miejscu bym w to zainwestowała i poszła nawet prywatnie...
 
Moja znajoma ma podobną sytuację, jej synek ma już ponad 2,5 roku i dalej niewiele, na razie się dowiedziała że logopedzi do 3 lat właściwie nic nie robią, mówią że w tym wieku jeszcze ma czas.
Może prywatnie jakiś się zainteresuje, tylk nie wiem jak z wykonywaniem ćwiczeń, może starsze łatwiej namówić, bo jednak są to w większości ćwiczenia wymagające czynnego udziału dziecka.
Czytałam gdzieś że można robić masaże ust, języka i szyi pomagające w nauce mowy, ale nigdzie sie nie dokopałam jak coś takiego robić.
 
ja jestem przykładem... kompletnie nic nie mówiłam do 3 roku zycia (no, oprócz mam a i tata ;-) ) ale jak zaczęłam gadać po 3 urodzinach, to cały czas i właśnie pełnymi zdaniami!!!
ja jeszcze nie martwiłabym się..
 
to i ja dodam coś na pocieszenie - moja koleżanka też była małą "niemową" - używała niewielu sylab, bo nie można było powiedzieć, że to słowa. Rozumiała ją tylko matka. Jak poszła do przedszkola i musiała się dogadywac z rówieśnikami i paniami, to od razu zaczęła pełnymi zdaniami. Dziś prowadzimi dłuuugie rozmowy;-). Chyba nie masz się czym martwić, tym bardziej, że piszesz, że Twój maluszek to wcześniak. Poza tym - jak koleżanki wyżej - znam wiele takich opowieści o dzieciach, które później zaczynały mówić. Ja bym się nie martwiła.

pozdrawiam
nikita
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry