reklama

Rumień wielopostaciowy

Temat na forum 'Zdrowe dziecko' rozpoczęty przez ania_77, 4 Marzec 2007.

  1. ania_77

    ania_77 Mama Marcinka i Julki

    U mojego smyka stwierdzono rumień wielopostaciowy. Nie znamy jeszcze przyczyny (dopiero będziemy robić badania w celu poznania powodu pojawienia się zmian). Piszę w nadziei, że znajdzie się mama której dziecko przez to przechodziło i będzie mogła mi coś doradzić, na co mam zwrócic uwagę, jakie badania zrobić, kiedy zmiany ustąpiły, czy były leczone czy może same zniknęły, jaka była przyczyna. Ja podejrzewam, że u mojego smyka jest to reakcja na szczepienie MMR II. PRzekopałam się przez zasoby internetu i wniosek nasuwa mi się sam. Ale zobaczymy po zrobieniu badań.
    Ania
     
  2. Pycha

    Pycha mama Mai i Marty

    ania_77 a jak to sie objawia?????
     
  3. reklama
  4. ania_77

    ania_77 Mama Marcinka i Julki

    W naszym przypadku jest to rumień postaciowy mniejszy (najlżejsza postać). Zmiany są tylko na skórze, nie swędzą, nie ma temperatury, apetyt dopisuje więc gdyby nie wysypka to wszytsko byłoby dobrze. Wysypka jest bardzo charakterystyczna, ale dość trudno mi ją opisać więc wklejam link Erythema multiforme. DermNet NZ (najbardziej podobne są zmiany na zdjęciu 3 w 2 rzędzie). U Marcina są bladziutkie i jest ich o wiele mniej ale są. Teraz będziemy szukać przyczyny, których jest wiele możliwych (np. infekjca wirusowa Herpes simplex, infekcja w organizmie np. zepsuty ząb; bakteryjna; ale też reakcja na leki i szczepionki; i inne). Mamy skierowanie na badania, już dzisiaj miał zrobiony wymaz z gardła (w poszukiwaniu patogennych bakterii), jutro pozostałe (czyli morfologia z rozmazem, OB, mocz, CRP, kał na obecnosc pasożytów i lamblii). Jeśli nic nie wykażą to zobaczymy co dalej, dla mnie wielce prawdopodobną przyczyną jest reakcja na szczepienie MMR II - wtedy zmiany powinny same ustąpić. Zresztą rumienia jako takiego się nie leczy tylko leczy się jego przyczynę.
     
  5. Pycha

    Pycha mama Mai i Marty

    kurcze strasznie to wygląda :-(

    pytałam, bo moja Maja ma czesto czerwone rumience na policzkach i trochę mnie to martwi, ale mysle że to od mleka
     
  6. ania_77

    ania_77 Mama Marcinka i Julki

    wiem, zdjęcia są niefajne. Całe szczęście u mojego smyka wygląda to zdecydowanie lepiej (o ile można tak powiedzieć ;-))
     
  7. jowita123

    jowita123 Początkująca w BB

    Z göry przepraszam ze nie pisze o dziecku ale o sobie ale w necie jest tak malo informacji na temat czym leczyc ten rumien lub jakie moga byc jego przyczyny(ktöre mozna oczywiscie wyeliminowac) ze postanowilam napisac nawet tu.Otöz ja röwniez cierpie na rumien wielopostaciowy i wiem to juz od roku.Jedyna odpowiedzia dermatologa na ta chorobe u mnie jest przepisywanie mi leku o nazwie Heviran 400 mg. Owszem pomaga,trzeba brac dwa razy dziennie.W tamtym roku jak po kilku wizytach u lekarzy wreszcie to zdjagnozowano-powiedziano mi ze tabletki musze brac przez rok ,potem choroba powinna ustapic.No cöz,rok minal a to nie ustapilo.Jak odstawie tabletki to po ok pöltora tygodnia wychodza plamy-najpierw male-jakby ugryzienie komara ale juz na drugi trzeci dzien sa coraz wieksze,jak nie biore lekarstwa to sie robia wielkie plamy zlewajace sie ze soba.I to nie prawda ze nie swedzi bo swedzi,moze nie az tak strasznie bardzo ale jednak .ostatnio jak mi wyszlo na brzuchu to zanim jeszcze zobaczylam,kapnelam sie bo ciagle musialam sie drapac w tym miejscu.Nie wiem co dalej,czy ciagle bede musiala brac te tabletki?.A,i zyrtec i inne typowe antyhistaminy mi na to nie pomagaly wiec nie ma co sie faszerowac,bralam jak pani alergolog stwierdzila ze to uczulnie na nikiel z pokarmu(bo tylko takie u mnie znalazla:-),owszem jest takie ma je wielu ludzi ale jest to uczulenie kontaktowe jak nosimy np.zwykle kolczyki lub zegarek,bransoletki,a ze u mnie to bylo rozsiane niemalze po calym ciele alergolog stwierdzila ze to nikiel z pozywienia:eek:).Przeczytalam tu ze przyczyna moze byc röwniez zepsuty/zakazenie zeba-sprawdze jeszcze to bo tylko to przychodzi mi do glowy,bo mam takiego zeba ktöry jest martwy,zaplombowany ale na dwöch zdjeciach wyszlo ze jest pod nim zapalenie i ze mi moze lada chwila "wybuchnac"-jak to okreslil lekarz a ja chodze z tym juz jakies 2 lata i nic nie robie bo mnie ten zab w ogöle nie boli,kompletnie nic...Wiec-ale sie rozpisalam-przepraszam:baffled: i pozdrawiam.
     
  8. ania_77

    ania_77 Mama Marcinka i Julki

    Jowito dziękuję że odpowiedziałaś na mój post i podzieliłaś się swoimi przeżyciami. Rzeczywiście przyczyna nawracających zmian może być zepsuty ząb. Tak mi sugerował lekarz, ale u tak małego dziecka ta przyczyna była mało realna. Zrobione różnorodne badania nic nie wykazały. U nas zmiany ustąpiły po dwóch miesiącach i nie ma nawet śladu. Mam nadzieję że już nie wrócą. Co do swędzenia to mam pewne podejrzenie że Marcinka mogło to czasami swędzieć ale tylko zmiana na łokciu.
    Hmm a może powinnaś zrobić badania czy napewno przyczyną rumienia u Ciebie jest wirus? Bo może niepotrzebnine faszerujesz się tym lekiem...
    Czasami przyczyną rumienia jest obecność pasożytów, grzybów i lamblii. Może powinnaś zrobić badania pod tym kątem? Przyznam, że dość dziwne jest to że tak długo trwa, chyba że jest to inna odmiana rumienia. Albo rzeczywiście jeszcze nie udało wyeliminować przyczyny. Wiem jedno, ze lekarzom którzy nie zetknęli sie z tą chorobą czasami trudno jest ją zdiagnozować i odnaleźć przyczynę (wiem po przejsciach z młodym).
    Marcinka smarowałam (i nadal smaruję) taką specjalną maścią robioną w aptece (wazelinka + witaminy) i jeszcze dostaje ostatnie porcje Zyrtecu.
    Pozdrawiam Cie cieplo Jowitko i trzymam kciuki za jak najszybsze ustąpienie choroby. Jeśli jakoś mogę Ci pomóc to pisz śmiało. Przekopałam się przez góry danych i literatury na ten temat.
    Ania
     
  9. jowita123

    jowita123 Początkująca w BB

    Witam:)) dziekuje za tak szybka odpowiedz.Niestety wydaje mi sie ze u mnie problemem jest wlasnie ten wirus(mowimy o wirusie herpes?) bo jak nie biore tego lekarstwa to oczywiscie zaraz dostaje opryszczke i plamy.Na opakowaniu tego leku pod nazwa Heviran-jest napisane Acyclovirum a na Zovirax-sie-popularnym leku na opryszczke tez pod spodem Acyclovir wiec to to samo ,tylko jedno dziala od wewnatrz a drugie od zewnatrz .Gdybym nie brala tego leku po pöltora tygodnia by mnie "wysypalo"-oczywiscie wiem bo nie raz pröbowalam ....bylo juz tak ze w lecie na lokciu naklejalam ogromny plaster bo to juz lepiej wygladalo niz ten okropny wielki rumien:( Mam teraz jedno pytanko do Ciebie bo moze ty bardziej to wszystko rozumiesz a mianowicie czy to ze u mnie powodem jest ten wirus moze wykluczac to ze powodem jest zab:confused:?? Bo juz nabralam nadziei ze sie tego pozbede...Bede wdzieczna za odpowiedz.Pewnie sie zastanawiasz dlaczego po prostu nie ide do dermatologa i sie nie zapytam otöz dlatego ze ja jestem ubezpieczona w Niemczech a obecnie jestem u mamy w Polsce.A do tego lekarza w Niemczech nie mam w ogöle zaufania bo w ogöle nie zdjagnozowal mi choroby prawidlowo-jak to pierwszy raz zobaczyl to stwierdzil ze to na 99% luszczyca,potem jak sie okazalo ze nie a ja powiedzialam ze to sie pod wplywem slonca i solarium bardzo pogarsza(identycznie jak opryszczka) to stwierdzil ze to chyba alergia na slonce:baffled:....wreszcie w polsce dermatolog wkoncu zajrzala do ksiazki i poröwnala z obrazkiem a ja wykrzyknelam wrecz -TO PRZECIEZ TO!! :)Ok-juz nie zanudzam,prosze tylko jak masz czas to odpowiedz co sadzisz na temat mojego pytania.Pozdrawiam serdecznie.
     
  10. reklama
  11. katarzynkka

    katarzynkka Początkująca w BB

    Witam,
    Mój szesciomiesieczny synek zachorowal na rumień wielopostaciowy bardzo prosze o jakies informacje na ten temat.
    Katarzynkka
     
  12. ania_77

    ania_77 Mama Marcinka i Julki

    Katarzynko, napisz co chciałabys wiedzieć na ten temat. Większość informacji jest w moich postach ale jeśli masz pytania to pisz śmiało. Co powiedział lekarz na ten temat, czy znalazł przyczynę rumienia? Jaka odmiana rumienia wystapiła u Twojego synka? Bo są trzy: minor (łagodna postać), syndrom Stevensa-Johnsona (poważniejsza odmiana) i ostatnia to zespół Leylla (toksyczna nekroliza naskórka). Mój synuś miał to najłagodniejszą postać, która po dwóch miesiącach minęła bez śladu. Ale zeby się nie powtarzać poprostu pytaj. Pozdrawiam
     

Poleć forum