reklama

Samodzielne zasypianie

Temat na forum 'Potrzebuję porady' rozpoczęty przez MajaPe, 4 Grudzień 2014.

ala_ma_kota
Najlepsza odpowiedź ala_ma_kota, 21 Styczeń 2017
Na samym początku próbowania by dziecko samodzielnie zapiało powinniście jasno zdać sobie sprawę z następujących rzeczy: jedynym sposobem na zerwanie z... Przejdź do pełnej odpowiedzi
  1. MajaPe

    MajaPe Zaciekawiona BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    1
    Maluch 11 miesięcy, 10-kilogramowy "klocek" w ciągu dnia nie chce zasypiać inaczej, jak tylko na rękach będąc bujanym. Z wieczornym zasypianiem nie ma większego problemu. Mówię od razu: znam metodę 3 5 7 i nie mam zamiaru jej stosować. Macie jakieś inne sprawdzone, pokojowe sposoby na nauczenie dziecka samodzielnego zasypiania?
     
  2. Najlepsza odpowiedź:
    Post #14762312 by ala_ma_kota, 21 Styczeń 2017
  3. juli29

    juli29 Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Ja sadzam do wozka smoczek i bajka czasami lekko szturam wozkiem czasem pomaga
     
  4. reklama
  5. ala_ma_kota

    ala_ma_kota Początkująca w BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    1
    Głosów: 1
    Na samym początku próbowania by dziecko samodzielnie zapiało powinniście jasno zdać sobie sprawę z następujących rzeczy: jedynym sposobem na zerwanie z uciążliwymi praktykami jest... zerwanie z nimi. Wasze niemowlę domaga się kołysania na rękach, usypia w wózku albo przy butelce tylko dlatego, że je do tego przyzwyczailiście. Nie czekajcie, że samo z tego zrezygnuje. Tak się nie stanie. Przeciąganie pewnych zachowań tylko utrwala nawyk i sprawia, że jeszcze trudniej go zmienić. To wy powinniście podjąć tę decyzję. Wasz wysiłek najpewniej spotka się z protestem. Dziecko – domagając się wzięcia na ręce – będzie głośno płakać, żałośnie kwilić albo wręcz piszczeć. Nieraz trzeba będzie zaciskać zęby, żeby wytrwać w postanowieniu. Najtrudniej jest pierwszej nocy. Ale kilka kolejnych też może być nieprzespanych. Dlatego naukę usypiania najlepiej przeprowadzić w weekend. Lepiej ją odłożyć, gdy dziecko jest chore, ząbkuje czy jedno z rodziców ma w pracy ciężki okres.Kluczem do sukcesu jest konsekwencja rodziców. Wystarczy złamać się raz i wszystkie wysiłki na nic. Musicie być zgodni, zdeterminowani i wspierać się nawzajem. Pierwsze protesty zwykle łatwiej znieść tacie. Nauka spania trwa minimum kilka nocy. Będziecie się musieli zmieniać. I nie celebrujcie wielkiego sukcesu za wcześnie. Dziecko jeszcze nieraz będzie was „testować”. Warto być na to przygotowanym. Bądźcie wyrozumiali dla malucha. Każda zmiana to dla niego spory stres. Spróbujcie go w jakiś sposób złagodzić – np. przytulanką czy większą dawką czułości w ciągu dnia. Być może czujecie się sterroryzowani zachowaniem dziecka, ale ono naprawdę w ogóle nie rozumie, dlaczego każecie mu zrezygnować z tego, co tak bardzo lubi. Uszanujcie te emocje. Mimo wszystko. Na spokojną noc dziecko pracuje przez cały dzień. Trudno mu będzie wieczorem usnąć, jeśli późno obudziło się z popołudniowej drzemki czy całe popołudnie spędziło w gościach. Spokojnej nocy nie sprzyja też rozszerzenie diety ani zbyt lekka kolacja. Czasem trzeba zmodyfikować rytm dnia. Cudów nie ma. A jeśli chcecie mieć wieczorem chwilę dla siebie, musicie tak „przestawić” malucha, żeby zasypiał po dobranocce. Ale wtedy obudzi się skoro świt. Gdy zdacie sobie z tego sprawę pomału dojdziecie do swojego celu i Waszemu dziecku wystarczy kiedy przeczytacie mu bajkę, potrzymasz jemu rączkę bądź główkę. Pozdrawiam
     
    ala_ma_kota, 21 Styczeń 2017 Najlepsza odpowiedź
    #3

Poleć forum