reklama

SEX w ciąży lutowych mam :-)

Temat na forum 'Archiwum mam lutowych'11' rozpoczęty przez Delfin_ONA, 4 Wrzesień 2010.

  1. Delfin_ONA

    Delfin_ONA Fanka BB :)

    witam lutowe mamy :happy2:.zakładam ten temat bo u nas jeszcze go nie ma ,a wiadomo że w każdym związku namiętność i sex jest bardzo ważny ,tym bardziej dla kobiet w ciąży które muszą się zrelaksować i odstresować :-)


    piszcie swoje spostrzeżenia ,obawy lub zadowolenie ;-P
     
  2. Dobrawa

    Dobrawa Fanka BB :)

    Wszystko w porządku byleby nie za późno. Ostatnio jak babcie, o 22 spać:)
    Chociaż wczoraj wytrzymałam do północy..

    A co myślą mamusie, które są po raz pierwszy w ciąży? Skończą się namiętne noce.. pełna swoboda.. ale zmiany też są dobre..
     
  3. reklama
  4. crazy mama

    crazy mama Fanka BB :)

    Ja dostalam werwy.Obojetnie o ktorej i gdzie.Mezulek patrzy sie na mnie jak na nawiedzona a ja mu tlumacze ze jak mama szczesliwa to i baby...
    Odnosnie namietnych nocy to wcale sie nie musza konczyc a dzieci nauczylam pukac i czekac na odpowiedz (tylka jak sa zamkniete drzwi)zanim wejda do sypialni.Jak narazie skutkuje i nie trzeba sobie ograniczac ;)
     
    Ostatnia edycja: 4 Wrzesień 2010
  5. nixie

    nixie Fanka BB :)

    U mnie bardzo dobrze ...
    Mimo ciazy i malego dziecka nadal zdazaja sie namietne noce ,chociaz my wolimy
    namietne chwilki.. 10-15 minut wystarczy :-D ..a jak sie po tym fajnie spi .. :-)
     
  6. madziadk

    madziadk Fanka BB :)

    SEX bez zmian od poczatkucazy a teraz w 2 trymestrze to fiu fiu hormony mi swiruja)))))
     
  7. Julia79

    Julia79 Fanka BB :)

    U mnie za to ZERO ochoty od samego początku ciazy. Czekalam na drugi trymestr szumnie okrzyknięty czasem wybujałej kobiecości. Owszem, cycki mi urosły, ale to by było na tyle zmian na plus. Hormony od zawsze skutecznie blokują u mnie popęd. Jedyny czas, kiedy chce mi się kochać, to czas, gdy jestem płodna. Progesteron nigdy nie równa się wzrost libido.
     
  8. Delfin_ONA

    Delfin_ONA Fanka BB :)

    my niestety nie możemy juz tak szaleć jak kiedyś :-/ nie chodzi o pozycje tylko o hmmm gwałtowność i silę heh . niby jest dobrze ale brakuje nam naszych szaleństw ;-)

    po ostatnim szaleństwie na łonie natury korzonki mnie bolały i zdecydowaliśmy że teraz tylko w domku i delikatnie .


    co do częstotliwości naszego przytulania to ja zawsze tak miałam że przez tydzień nic a później parę razy dziennie przez ileś dni .teraz już wróciłam własnie do swojej normy chodź pierwsze 2 miesiące nie odczuwałam potrzeby ''przytulanek'' i mój mąż musiał się sporo natrudzić abym zmieniła zdanie .
    Jako facet trudno mu było na początku zrozumieć moje podejście i musieliśmy duuużo rozmawiać .
     
  9. claudia85

    claudia85 Fanka BB :)

    u nas dokladnie tak samo, poszalec nie mozna ale ogolnie nie narzekamy :-)
     
  10. reklama
  11. aniaf24

    aniaf24 Fanka BB :)

    Dziewczyny, ale Wam dobrze!:-D
    ja ani w pierwszej ciązy nie miałam ochoty na przytulanki ani w drugiej, jakiś koszmar, za to po porodzie sobie odbiliśmy;-)
     
  12. moniabir

    moniabir Fanka BB :)

    Kurcze ja w pierwszych miesiącach miałam czasami ochotę ale miałam zakaz od gin i ogólnie bałam się krwawień potem i w ogóle czułam stres,a teraz w ogóle nie mam ochoty poza tym ciągle czepiają się mnie jakieś swędzące paskudztwa, pewnie po lekach i ciągle jakieś dopochwowe piguły więc sex odpada.
     

Poleć forum