reklama

Silny instynkt macierzynski

Temat na forum 'Młodziutkie mamy' rozpoczęty przez abababa, 25 Wrzesień 2013.

  1. abababa

    abababa Początkująca w BB

    Mam 19 lat, mieszkam z chlopakiem na stancji, ja nie pracuje, on tak. Odczuwam bardzo silny instynkt macierzynski, przegladam zdjecia maluchow, ogladam wozki, ciuszki dla dzieci. Bardzo bym chciala miec juz swoje malenstwo. Czy sa wsrod Was tez takie dziewczyny?
     
  2. riolcia

    riolcia Fanka BB :)

    Po pierwsze instynkt macierzyński to pewne zachowania, które ujawniają się dopiero po porodzie - tak samo jak u zwierząt (chociaż i tak wielu naukowców twierdzi, że instynktem macierzyński obdarzone są wyłącznie zwierzęta). To co czujesz teraz to jest raczej chęć posiadania dziecka. Wielu ludzi w podobny sposób reaguje np. na widok szczeniaczków - rozczulają sie, chcą kupić, oglądają zdjęcia itp.
    Nie ma oczywiście niczego złego w tym o czym piszesz, ale musisz sobie uświadomić, że dziecko to nie jest zachcianka, spełnienie marzenia o "posiadaniu" czegoś (kogoś) tylko mega odpowiedzialność i zmiana całego twojego życia nieodwracalnie. Nie będę tu ględzić o kosztach, obowiązkach, nieprzespanych nocach, zrezygnowaniu z wielu rzeczy, które do tej pory wydawały ci się normalne. Cierpi często związek, jest to ogromną próbą dla dwojga ludzi, tym bardziej, że jesteście tak młodzi.
    Często bywa ciężko ale generalnie nie zamieniłabym macierzyństwa za nic w świecie ale ja mam męża, mieszkanie, pracę. Pamiętaj też, że decyzja o dziecku powinna być dojrzałą decyzją dwójki ludzi.
    Nie wiem czym zajmujesz się na codzień, ale możesz swoje ciepłe emocje związane z dziećmi przełożyć na grunt zawodowy - pomyśl o stażu w przedszkolu, żłobku, może w szpitalu lub domu dziecka. To pozwoli ci zrozumiec jak ciężka jest to praca.
    Życzę powodzenia i dobrych decyzji :-)
     
  3. reklama
  4. złośka

    złośka Gość

    Hej :)Autorko wątku, jesteśmy w tym samym wieku więc mam nadzieję, że łatwiej mi się będzie jakoś wczuć w Ciebie i ustosunkować do Twojej wypowiedzi.
    Po pierwsze: Jesteś w związku?(Czyli czy masz z kim mieć dziecko?). Jeśli tak to w jakiej sytuacji życiowej jesteście(pytam o studia, pracę, możliwości finansowe itp.).
    U mnie sytuacja przedstawia się tak, że mam prawie te 19 lat i strasznie też chciałabym dziecko. Dorosłam do tego.Mój chłopak w trakcie naszego związku również doszedł do tego, że np.w razie wpadki bylibyśmy szczęśliwi i tragedii by nie było. Ale jednak na razie górę bierze rozsądek. Mi np. nie tyle chodzi o skończenie studiów(bo te już raczej kończę dla samej siebie), co o sytuację w pracy. Dopiero zaczęłam nową i wiem, że za te trzy lata będę na pewno w razie czego mogła dostać umowę o pracę zamiast zlecenia, na dodatek charakter mojej pracy pozwala wykonywać ją w domu, więc to także duże udogodnienie. Ale poza pracą zależy mi też na tym, abyśmy oboje się jeszcze wzajemnie dotarli i stworzyli naprawdę głęboką relację, zanim dołączy do nas mała fasolka. No i aktualnie stoimy w obliczu dość dużych zmian- w grudniu zamierzamy się przeprowadzić i zamieszkać razem. Także wszystko jeszcze przed nami :)
    Poza tym czas, między planowaniem dziecka a zajściem w ciążę zawsze można wykorzystać na przygotowanie się do macierzyństwa. Możesz czytać, możesz przeglądać fora.Ja sama chciałabym też pomyśleć o sobie, żeby zanim będę odpowiedzialna za kogoś w moim brzuchu być bardziej świadomą samej siebie :)
     
  5. Nadulina

    Nadulina Fanka BB :)

    złośka super pisze :) Dokładnie, możesz przygotowywać się przez ten czas. Ale jednak ważne jest,żeby przyszły ojciec dziecka też tego chciał ;)
     
  6. kochanie08

    kochanie08 Aktywna w BB

    Tak ja też tak miałam. Zawsze o tym marzyłam aby narodziła się moja mała pociecha.
     
  7. polunia78

    polunia78 Zaciekawiona BB

    Dziewczyny jesteście jeszcze bardzo młode, a może po prostu ja jestem nieco „starej daty”, ale przeżywałam to wszystko podobnie. Też w tym wieku bardzo chciałam już mieć dziecko ale w trakcie długich rozmów z ówczesnym chłopakiem zawsze dochodziliśmy do wniosku że to jeszcze nie pora. Dorabiałam sobie wtedy jako opiekunka i jak się napatrzyłam na te wszystkie małe szkraby to myślałam że oszaleję, tak bardzo chciałam mieć swoje. Teraz cieszę się że jednak zaczekaliśmy te kilka lat bo nie wyobrażam sobie jak poradzilibyśmy sobie finansowo. Myślałam że jesteśmy w całkiem niezłej sytuacji z zarobkami, ale jak patrzę na wydatki teraz to już wiem czym to pachnie, ile trzeba spełniać zachcianek poza normalnymi rzeczami, na które wcześniej się coś odłoży (a ciężko takiemu słodkiemu maluchowi odmówić :) ...). Potem, im dziecko starsze, tym potrzeby większe (i kosztują więcej)... małe dzieci mały kłopot, duże dzieci-duży kłopot - to jest święta prawda. Rodzice i ryby głosu nie mają | eioba.pl zabawny artykuł ale tak to właśnie w praktyce wygląda.
     

Poleć forum