• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Słaba biochemia, Amniopunkcja

Co u was? Jak po cięciu? Jak się czujecie?
Witaj Kochana🥰 Coreczka zdrowa❤️❤️❤️ Miała miec ZD, ryzyko 1:4. Zabrali mi 6 miesięcy życia w ciazy, ciągła obawa, ciągły strach ale Dzięki Bogu jest zdrowa🥰🥰🥰 Ja jestem szczęśliwa ale ma bardzo duża niedokrwistość po cięciu. Bol nerek ale dam radę. Mam motywację. Dziękuję za pamięć, pozdrawiam i pisz co u Ciebie. Buziaki
 
reklama
Witaj Kochana🥰 Coreczka zdrowa❤️❤️❤️ Miała miec ZD, ryzyko 1:4. Zabrali mi 6 miesięcy życia w ciazy, ciągła obawa, ciągły strach ale Dzięki Bogu jest zdrowa🥰🥰🥰 Ja jestem szczęśliwa ale ma bardzo duża niedokrwistość po cięciu. Bol nerek ale dam radę. Mam motywację. Dziękuję za pamięć, pozdrawiam i pisz co u Ciebie. Buziaki
Wiesz co, bylo nie było, to Ty sobie zabrałaś te 6m. Zrobilabys amnio to byś wiedziała ;)
 
Witaj Kochana🥰 Coreczka zdrowa❤️❤️❤️ Miała miec ZD, ryzyko 1:4. Zabrali mi 6 miesięcy życia w ciazy, ciągła obawa, ciągły strach ale Dzięki Bogu jest zdrowa🥰🥰🥰 Ja jestem szczęśliwa ale ma bardzo duża niedokrwistość po cięciu. Bol nerek ale dam radę. Mam motywację. Dziękuję za pamięć, pozdrawiam i pisz co u Ciebie. Buziaki

Bardzo się cieszę, że byłaś w tej szczęśliwej trójce ❤️🥰
 
reklama
Cześć dziewczyny!
Jestem w drugiej, upragnionej ciąży z kolejną córeczką. Usg 1. trymestru bez zastrzeżeń, NT 2 mm, CRL 72 mm. Kość nosowa obecna, przepływ w zastawce trójdzielnej prawidłowy.
Niestety, moja radość skończyła się, gdy wpisane zostały parametry krwi. Pappa 0,445 MoM, wolna beta 2,02 MoM. Automatycznie ryzyko dla ZD 1:209, wskazanie do amniopunkcji.
Jestem załamana i nie wiem, czego potrzebuję, chyba trochę wsparcia. Mam wrażenie, że mój świat się skończył, nic mnie nie cieszy, co chwila chodzę i płaczę. Wiem, że to 99,5% szans na zdrowe dziecko, ale w głowie mam też najczarniejsze scenariusze.
Mam 31 lat, cukrzycę ciążową i nadciśnienie, więc marzę, że słaba biochemia jest spowodowana właśnie tym. Czy któraś z Was miała podobne wyniki, a mimo to dzieckiem urodziło się bez wady?

Autorko tego postu - wiem, że minęły dwa lata, ale teraz jestem w takiej samej sytuacji jak Ty i szukam pomocy. Czy Twoja historia skończyła się dobrze? :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry