reklama

Śmieszne sytuacje w wykonaniu naszych dzieci.

Temat na forum 'Dzieci urodzone w styczniu 2009' rozpoczęty przez VegaVega, 19 Maj 2011.

  1. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Nasze maluchy są w najfajniejszym wieku kiedy to poznają słowa ,próbują nas naśladować i czasem wychodzą z tego komiczne sytuacje.
    Kiedyś kiedy mój syn był malutki spisywałam w zeszycie takie różne śmieszne sytuacje i po mimo ,że ma 15 lat czasami siadamy i czytam co fajnego zrobił.
    Wszyscy śmiejemy się do łez przypominając sobie te sytuacje.
    Mam propozycję ,żebyśmy opisywały tutaj takie fajne śmieszne sytuacje i momenty kiedy nasze dziecko nas zaskoczyło.
    Myślę,że nie zła komedia nam z tego wyjdzie.
     
  2. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Żałuję ,że wcześniej nie wpadłam na ten pomysł i nie zapisywałam sobie takich śmiesznych zdań i sytuacji,których było już sporo.
    Teraz trudno mi sobie przypomnieć ale zapamiętałam trzy:

    Piaskownica:
    Bartek bawi się z Krzysiem.Mam Krzysia mówi "Krzysiu musimy iść do domu"' na to mój mały podchodzi do tej mamy z groźną miną i bardzo zły mówi do niej " wcale nie musi"!!!!:sorry2:

    W samochodzie:
    Zahamowałam bardziej gwałtownie.Na to Bartek "co to było" więc mu tłumaczę ,że Pan przed nami za późno włączył kierunkowskaz a Bartek na to " zabić go":szok:

    W sklepie:
    Płacimy przy kasie ,za nami stoi dziewczynka z butelką picia .Bartek odwraca się do niej i palcem wskazującym grożąc z poważną miną pyta " a skasowane" ?:cool:

    Kilka razy w sklepie już był śmiech bo mój mały podchodzi do kasy kładzie na ladę rzeczy ,które kupujemy i na cały głos:
    "pani skasować":-D

    Zaczyna kłamać:
    Bartuś idziemy do kościoła mówię a na to on :
    - jest zimno! ( było 20 stopni i świeciło słońce)
    za chwilkę
    - jest późno i ciemno
    - bolą mnie ręce
    - a to ma złamaną nogę albo ma katar i musimy iść do doktora
    wymyślał tak bez końca tylko byleby nie pójść:-D

    Widzi duchy , które go straszą , więc kiedy mówimy do niego "jak ten duch wygląda?"
    on zaczyna opisywać :
    jest za telewizorem,jest duży i żółty ...itp.itd.:no:

    Jest śmiały,nie boi się ,nie wstydzi się nikogo, zagaduje obcych ludzi,rozmawia z nimi.Jest straszną gadułą.Ogólnie na osiedlu w naszych sklepach jest jedną z rozpoznawalnych postaci , która wywołuje u ludzi uśmiech .
     
  3. reklama
  4. aga_q

    aga_q TRZYNASTEGO :)

    Barciu z dziadkiem na placu zabaw.
    poszli do piaskownicy.
    jako, że cały poprzedni dzień padało piach mokry był i w sumie poszli się przejść i tak z przypadku wylądowali w piaskownicy bez żadnych zabawek.
    jest tylko jeden chłopczyk, który ma wielką łopatę, duże wiaderko i wielkie auto.
    samolub nie pozwala niczego Barciowi dotykać.
    siedzi na wiadrze i łopatą ładuje piach do kopary, czy tam innej wywrotki.
    nagle tak delikatnie podnosi pupę w górę żeby nabrać piasku łapatą.
    w tym czasie Bartosz podbiega od tyłu, wyciąga mu wiaderko niemalże z pod tyłka.
    odbiega, machając wiaderkiem i na cały głos wykrzykuje "ale jaja !"
     

Poleć forum