reklama

Sny w czasie ciąży

Temat na forum 'Dzieci urodzone w maju 2008' rozpoczęty przez kimel, 23 Styczeń 2008.

  1. kimel

    kimel Fanka BB :)

    Od poczatku ciaży miałam kilka snów o porodzie i o tym jaki będzie mój maluch. Czy Wam tez się tak sni? Dzis mialam sen o tym, ze wlasnie urodzilam w 25tc zdrowego i wieeeelkiego chlopaka, tak wielkiego, ze ledwo go unioslam, porod trwal 5 minut i byl bezbolesny! I sie zastanawialam nad ranem w pol snie i w pol na jawie czy to mozliwe zeby takie duze dziecko urodzilo sie z tak malego brzucha? :szok:;-) Chetnie poczytam o tym co Wam sie sni. Pamietam, ze moją przyjaciółkę prześladował sen o tym, ze rodzi... kocięta :-D
     
  2. pola_1981

    pola_1981 Majowa Mamusia Synusia

    od miesiaca mam dośc realistyczne sny o dziecku
    Dzisiaj mi się śniło, że po raz pierwszy karmiłam dziecko piersią i jak się obudziłam, to mnie ta pierś bolała :-)
     
  3. reklama
  4. magdalena25

    magdalena25 Majowe mamy'08 Przeszczęśliwa mamuśka

    Jak widzicie pora odpowiednia na założenie takiego wątku. Czy cierpicie na ten problem? Jak sobie z nim radzicie?
    Jeśli nad ranem się przebudzę to często mam problem z ponownym zaśnięciem. Dziś przewracałam się od 4 i właśnie dałam sobie spokój. Wczoraj męczyłam się od 3 rano!! O 6.15 jeszcze nie spałam, zasnęłam pewnie koło 6.30, a o 7 zadzwonił mi budzik :-(
    Ja męczyłam się z tym problemem także w ciąży z Julkiem, ale wtedy bez dziecka gdy zasnęłam ok 6-7 mogłam sobie odespać (pracowałam w dowolnych godzinach i to w dodatku w większości w domu). Teraz nie dość, że muszę wstawać do pracy, to jak mam na popołudnie Julek i tak budzi się koło 7.30.
    Jestem coraz bardziej sfrustrowana i zmęczona. Już staram się za szybko nie kłaść, żeby pęcherz wytrzymał całą noc, bo inaczej czeka mnie "sufitowanie" (nocne wpatrywanie się w sufit ;-))
    Podzielcie się swoimi sposobami :confused:
     
  5. kamilka87

    kamilka87 Majowe mamy'08

    I ja dołaczam sie do watku bo tez mam problemy ze snem ale ja budze sie w nocy punkt 3 i godzinke mam nie wyjeta bo Julka zaczyna wtedy rozrabiac... wtedy zbiera jej sie na kopanie i fikolki a wstac trzeba bo trzeba do toalety...

    ale moj sposob na sen jest taki ze lade sie na bok staram sie w strone meza i zaczynam sobie wyobrazac jak nasze dzieciatko bedzie wygladalo... czyj bedzie mialo nosek czy usteczka i jak zaczynam sobie ja wyobrazac to wtedy bardzo szybko usypiam znow...:tak::tak::tak:
     
  6. Łania_W

    Łania_W Majowe mamy'08

    Dziewczyny - mi pomaga aktywność w ciągu dnia - praca, która z dojazdami zajmuje mi 10 godzin, basen - popływanie pół godzinki i inne obowiązki... jak siedziałam za dużo w domu (na zwolnieniu), to też miałam problemy ze snem... najlepiej jak nie można zasnąć, wstać, poczytać jeszcze książkę np. i nie próbować zasnąć na siłe, tylko się wymęczyć... niektórym pomaga szklanka ciepłego mleka (choć u mnie dzidzia wtedy bardziej grasuje), a może masaż zrobiony przez męża, lub zmiana pozycji do spania?
     
  7. L4dY-bIrd

    L4dY-bIrd doula

    Bezsenność ciążowa to NORMA w pewnym okresie ciąży :tak:
    TAk jest to skonstruowane że wczesniej czy pózniej kazda z nas przez to przejdzie :tak:

    Ciężko jest coś poradzić ...napewno pomocne sa lekkie i mało strawne posiłki na noc.
    Aktywnośc w ciagu dnia raczej nic nie pomoże ...niektóre z nas " zapierdzielają non stop " w ciagu dnia bo mamy juz maluchy ...więc okres leniuchowania nam sie skończył :-p...a mimo to cierpimy na bezsenność .
    TAk jest i tyle...jedne dopada wczesniej ...inne troche pózniej :-p
    ...ale jest jedna dobra wiadomość w tym wszystkim :tak: ...kiedyś sie to skończy :-p;-):-D

    ups...przepraszam ..zmieni sie na sennośc ciazową ...po urodzeniu dziecka
    Bedziemy zasypiac wszędzie gdzie sie da...nawet podczas gotowania obiadu :-p;-):dry:
     
  8. jo-anna-on

    jo-anna-on Pindory i godody

    Na razie (odpukać) nie mam tego problemu a to dlatego, ze praca (wstaję o 5.40) i Ania mnie wyczerpują i potrzebuję tego snu.
    Inny problem to bolące mnie rano boczki, dokładnie to biodra i będzie gorzej w miarę powiększania się bzrucha. Pomaga wygodne ułożenie się. I najlepiej jak bym się nie kręciła z boku na bok za bardzo w nocy a szczególnie nad ranem jak mam pełny pęcherz bo nie chce mi się wstać a pęcherz przez moment obrotu uciska.
    Co mnie jeszcze nie dopadło to nocne kurcze łydek, też nieźle potrafią wybudzić a potem jest niemiłosierny ból. Widocznie mam w miarę wysoki poziom Mg albo to jeszcze za wcześnie.
     
  9. ..aenye

    ..aenye Mama grudniowa'06

    jejku, dziewczyny, doskonale was rozumiem i wspolczuje mocno.. ja przezywalam koszmar w pierwszej ciazy - regularnie o 5 rano codziennie (bez wzgledu na pore pojscia spac) mialam taka nocna 'wyrwe', ktora trwala min. godzine :wściekła/y:
    dostawalam szajby, bo straszny ze mnie spioch zazwyczaj..
    trwalo to do porodu mniej wiecej, ale ostatnie dwa miesiace juz nie codziennie sie budzilam.

    teraz raczej nie mam tego problemu, odpukac, ale nieraz sie zdarzy. ja generalnie moglabym w tej ciazy spac caly czas i meczy mnie nocne wstawanie do synka i chrapanie malza ;-) jak czasem mam jazde, ze mnie mocno wnerwia obaj, to sie przewracam z boku na bok, ale tak to nie, odpukac ;-)
     
  10. reklama
  11. Kathy_24

    Kathy_24 Mamusia Neli i Oliwierka

    NO WŁAŚNIE JA JESTEM DO KOŃCA CIĄZY NA ZWOLNIENIU ALE CO MA DO TEGO BEZSSENO ŚĆ JA JUZ DŁUZSZY CZAS BUDZE SIE W NOCY I TO TAK JAKOS O 5 ALE CZASEM CZESCIEJ WIADOMO NA CO-SIUSIU,CHYBA TERAZ KAŻDA Z NAS TAK LATA .
    A WOGÓLE TA BEZSSENOŚĆ MNIE DOBIJA BO JAK SIE KŁADE SPAC TO LEZE Z GODZ.ZANIM ZASNE I SIE KRECE Z BOKU NA BOK ,WOGÓLE NIC NIE POMAGA JAK BYM SIE WCZESNIE JPO LOZYLA BO I TAK SEN NIE PRZYCHOZI.:confused2:nO A SKUTKI SA TAKIE ,ŻE CHODZE POTEM SYRUTA NA DRUGI DZIEŃ I JESZCZE BARDZIEJ SENNA DOTEGO CHRAPIE DO 9-10 RANO I NIKT BY MNIE NIE ZWALIL PRZED 8 Z WYRA -BROŃ BOŻE WOGÓLE JAKBY KTOS ZADZWONIŁ A TAK OSTATNIO ZROBIŁ MÓJ LEKARZ ZADZWONIL SOBIE DO MNIE O 7 RANO I ZADOWOLONY:angry::eek::tak:A JA ZŁA!!!!!!!!!I NIE DOSPANA DOTEGO TEJ NOCY BUDZIŁAM SIE Z 3 RAZY .A ZRESZTA KAZDA WIE ZE ZDROWY SEN TO NIE PRZERWANE 8-9 h PRZYNJMNIEJ W CIĄŻY!No to pa musze zjesc c:happy:
     
  12. Oleśka1977

    Oleśka1977 Jagody i Jaśki:)

    Hejka.
    Znowu mnie długo nie było.
    zastanawialam się, czy ta bezsenność to tylko mój problem, czy występuje częściej.
    Nie mam i nie mialam żadnych ciążowych dolegliwości więc pomyslałam, że w koncu na mnie przyszedł czas. Ale brak snu mnie dobił.
    Ponad miesiąc nie mogłam spać. Kładłam się o 2.00 - 3.00 w nocy, sufitowałam do 6.00 i potem do 10.00 kimałam. straszne jest to, ze w ciągu dnia nie czułam żadnej potrzeby spania. oczy jak pięć zł i zero snu. Nawet wyprowadziłam się do drugiego pokoju i przestałam spać z moim kochaniutkim. Kołdra była za ciężka, poduszka za wielka, więc spałam pod spiworem i na "jaśku". Umęczyłam się okropnie. No ale teraz zaczynam już spać normalnie, chyba odsypiam te wszystkie tygodnie, bo budzę się po 11 godzinach. No i muszę zaznaczyć, że wcale się za dnia nie lenilam, zawsze miałam i mam dużo biegania i załatwiania..
    Pozdrawiam wszystkie bezsenne ciążóweczki.
     

Poleć forum