reklama

Staraczki 2022

reklama
Cześć. Ja tylko na chwilę. Dla tych co mnie nie kojarzą udzielałam się tutaj od jakiegoś czasu, niestety/stety nie starałam się nigdy zbyt długo. Za pierwszym razem rok temu puste jajo, a w lutym za drugim podejściem ciąża biochemiczna. Coś mi w tym nie grało, obie ciąże od początku były bardzo dziwne. Zrobiłam sobie badania immunologiczne. Wynik to komórki NK ~ 26% (do starań powinno być max 10-12%) oraz brak głównego receptoru odpowiadającego za zagnieżdżenie zarodka. Niedawno na wizycie u lekarza dowiedziałam się, że z takimi wynikami nie jestem w stanie zajść w ciążę. A nawet gdyby się udało, to w momencie gdybym się o ciąży dowiedziała to ona już dawno będzie martwa, zabita przez mój układ odpornościowy. Da się to leczyć, leczenie jest szybkie i przynosi skutki. Piszę tego posta dlatego, że wiele ginekologów nawet w klinikach niepłodności albo uważa immunologię za czary-mary, albo bada naprawdę w ostatecznej ostateczności jak już nie ma nic innego do badania. Na forach widzę, że dopiero kiedy niepłodne kobiety poddają się i podchodzą do in vitro i zarodki się nie przyjmują, to dopiero wtedy są wysyłane na badania :o im więcej czytam tym bardziej dowiaduję się, że problem jest naprawdę powszechny (nawet do 15% niepłodnych par), a wszyscy go olewają. Więc chyba po prostu zachęcam do badania, u mnie to był strzał w 10.
Czy to badanie to subpopulacja limfocytów?
 
U mnie lepiej, jednak miesiąc przerwy od starań dobrze mi zrobił. To ogromna ulga przeżyć dzień bez myślenia o ciąży i dziecku. Nie powiem, były i gorsze momenty np po spotkaniu z koleżanką w ciąży, albo kiedy oglądałam w tv serial i bohaterka zaszła w ciąże, ale generalnie dużo lepiej to znosiłam niż przed przerwą.



Mam też pytanie. Ile dni po ostawieniu proga (luteina) macie okres i czy przy pierwszym cyklu już wam ładnie wywoływał? Ja właśnie kończe 1 cykl z progiem i odstawiłam w 26 dc a dziś 31 dc i dopiero pewnie dostanę okres. Miałam nadzieję, że się wyrobię w dwa dni po odstawieniu, a tu bez szału.

mam tak samo, zdarza mi się głowę odwracać nawet, a nie daj Boże jak jakies zaplacze. 😥
Hej, u mnie dziś już poprawa, mój mnie pocieszył 🤭😇Możliwe, że ta pogoda tak mnie tez zdołowała. Trzeba wziąć się w garść i działać dalej ☺️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry