• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki - I połowa 2020 roku

Dziewczyny! Możecie napisać która wstrzymuje się ze staraniami z powodu wirusa a która nie?
Wiesz co ja nie wiem co robić naprawdę, skoro tyle czasu się nie udaje to uda się jak będzie wirus?. Ciężka sprawa. W maju jak wszystko będzie dobrze mam mieć ustalony termin hsg

I pytanie czy miałyście robione jakieś badania na wrogość sluzu?
 
reklama
Ja nie potrafię myśleć o niczym innym ostatnio. Jak dobrze pójdzie to owulację będę miała już za tydzień a testowanie na święta Wielkanocne. Macie rację mówiąc czemu miałoby się udać akurat teraz jak jest wirus no nie, chociaż u mnie może i jest szansa bo zaczęłam stosować leki na stymulacje i pcos [emoji848]
 
Ja nie potrafię myśleć o niczym innym ostatnio. Jak dobrze pójdzie to owulację będę miała już za tydzień a testowanie na święta Wielkanocne. Macie rację mówiąc czemu miałoby się udać akurat teraz jak jest wirus no nie, chociaż u mnie może i jest szansa bo zaczęłam stosować leki na stymulacje i pcos [emoji848]
No i to jest właśnie to. A odłożę powiedzmy starania nawet na ten miesiąc to będę gadać a może akurat by się wtedy udało i koło się zamyka [emoji2368] u mnie owu na 5.04 wg kalendarzyka
 
reklama
Ja nie potrafię myśleć o niczym innym ostatnio. Jak dobrze pójdzie to owulację będę miała już za tydzień a testowanie na święta Wielkanocne. Macie rację mówiąc czemu miałoby się udać akurat teraz jak jest wirus no nie, chociaż u mnie może i jest szansa bo zaczęłam stosować leki na stymulacje i pcos [emoji848]
U Ciebie jeszcze gorzej, bo jakoś tak szkoda nie spróbować przy tych lekach na stymulację. Ja sama nie wiem co robić, bo mam wrażenie, że oni jeszcze długo nie będą wiedzieć, co ten wirus może dziecku zrobić, a sytuacja będzie niepewna jeszcze dużo dłużej. Przecież ten wirus tak sobie nie zniknie. Więc to może nie być kwestia miesiąca, dwóch. Ja np. nie mam odporności ani na toxo ani na cytomegalię, a mam na co dzień kontakt z dużą ilością ludzi i w ciąży mogę się teoretycznie choćby cytomegalią zarazić, a wszystkie wiemy jakie to niebezpieczne. Też nie ma żadnych szczepień, trzeba próbować unikać. Nie wiem, co będziemy robić. Ale już tyle lat czekaliśmy, żeby mieć stabilną sytuację i móc zacząć. Już miałam 24 lat jak chcialam pierwszy raz dziecko, jednak rozsądek brał górę, nie było nas po prostu stać. Teraz mam 30 i tyle czasu się nie udaje, serio nie wiem czy przerywać starania. U mnie to się wiąże z taką myślą, że już wieczność czekam na to dziecko i że się nigdy nie doczekam 😔
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry