no widzisz, co przychodnia to inaczej... ja nie mam za bardzo wyjscia bo mam 2 przychodnie w miasteczku obok i tylko w 1 maja ginekologa... ale ja chcialam i tak tylko ze wzgledu na darmowe badania... ciaze od poczatku chcialam prowdzic prywtanie i tylko u 1 lekarza. ze jestem po poronieniu to jednak wazne dla mnie jest bardzo aby lekarz prowadzacy wzbudzal we mnie zaufanie i potrafil odpowiadac na pytania i uspokoic bo miewalam kryzysy z napadami leku... takze jak odmowili na NFZ to po prostu pogodzilam sie z tym, ze bede biedniejsza finansowo ale dla mnie to malo istotne, najwazniejsze zeby dzidzius byl zdrowy, oddam wszystkie pienaidze za to

nie zmienia to faktu, ze jesli sie da to trzeba korzystac!!!