• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki - II połowa 2020 roku

reklama
Dobra... Teraz to już w ogóle zaczynam myśleć co jest grane.... Nie chcę usprawiedliwiać gina, ale może się pomylił, nie wiem. Obiecuje, spróbuję ostatni raz do niego iść, choć mega się boję, bo 2 dni później odprawiam córki urodziny i nie chciałabym mieć zrabanegi humoru, ale dla zdrowia trzeba zacisnąć zęby. No nic mam od ciebie i coci pewne wskazówki, mam nadzieję, że lekarz się pomylił i dobrze mnie skieruje na następne badania. O mamo.... Twraz sobie wyobraziłam ile to jest 6 cm.
Poza tym, tam jest podane, że najlepiej będzie między 20 a 24 dniem, (jak ki się zacznie okres) to będzie jakoś 14 dc (z opóźnieniem 1 dnia) zaś 26/27 listopada by mi się zgadzało, bo będę w 20/21 dc a później weekend, a po week mąż już nie pomoże żeby zostać z małą
 
reklama
Nic straconego, zrob test po terminie @
Dziękuję za miłe powitanie. :) Mam blisko pięcioletnią niepełnosprawną (ale fantastyczną) córeczkę, którą udało nam się zmajstrować w pierwszym miesiącu prób. Takie mieliśmy szczęście. Pierwszy miesiąc i się udało! Teraz chyba nie będzie tak łatwo. Staramy się trzeci cykl. Przy drugim podejrzewałam, że jestem w ciąży, okres się spóźniał 6 dni... Zrobiłam test, negatywny i na drugi dzień dostałam miesiączkę. ;) W tym cyklu chciałam się nie nakręcać, tym bardziej, że niezbyt się nawet kochaliśmy z narzeczonym, bo załatwiamy kredyt na mieszkanko, latanie po bankach i takie tam... Cykl zaczął mi się 8 października, owulacja teoretycznie powinna być 24., a zbliżenia były tylko dwa: 22. i 26.10... 27. i 28. października miałam bardzo dziwne skurcze macicy, co nigdy mi się nie przydażyło wcześniej... Czułam je praktycznie całe dwa dni, nawet w nocy. Cały czas utrzymuje mi się temperatura 37.2 - 37.3. Spodziewana miesiączka następna za dwa dni - 7.10. I naprawdę wierzyłam, byłam pewna, że to ciąża! Że się udało... Przez te skurcze, wbiłam sobie, że to implantacja i już się tak cieszyłam. :( Dziś zrobiłam test... Negatywny... I takie załamanie. :( Myślałam, że to mogła być implantacja, te skurcze, ale tu na forum doczytałam, że czasem sperma może wywołać skurcze macicy i mogło to być to... Niby nigdy tak nie miałam, ale skoro tak może być, to pewnie to... I teraz mam takiego doła, bo głupio się już nakręciłam. :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry