Trafiłam na lekarza który na dzien dobry powiedział „ zrobimy usg i zobaczymy czy płód żyje „ brak słów...Ja już byłam pewna, że poroniłam.
Zresztą lekarze i położne też tak myśleli i mieli totalnie "wyjebane" na moje krwawienie. W poczekalni czekaliśmy kilka godzin, a potem szybkie USG, dostałam luteinę i spier&$# do domu..