• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki WETERANKI - 2018 naszym rokiem !

Eeh wierze ci.. ja takie moje "pieklo" przechodzilam przez 8 miesiecy.....nie wiem jakim cudem, ale sie udalo.
Tobie tez sie uda !!!!!!!!
Wiem,ze jest ciezko ale musisz.byc silna chodz wy same zawsze mnie tez pocieszalyscie....najeb sie jak ma.ci pomoc.

2nn3dqk3wi25eoiy.png
Nie mogę się najebac bo do pracy idę. Oddałabym wszystko żeby mieć owulacje. Bez owu nawet nie mam co marzyć o ciąży... To takie odległe :-(

"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
 
reklama
Nie mogę się najebac bo do pracy idę. Oddałabym wszystko żeby mieć owulacje. Bez owu nawet nie mam co marzyć o ciąży... To takie odległe :-(

"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
Biedna TY, będzie ta owu w końcu, zobaczysz, trzeba wierzyć. Nie smutaj się tak Kochana
 
Arte ja tez nie wiem czy mam owulacje. To ze w okresie dni plodnych czuje jajniki, mam ksiazkowy sluz wcale nie swiadczy o tym ze do owulacji dochodzi. Ty jestes pod opieka lekarza, wiesz na czym stoisz. A ja dopiero zaczynam w ogole cos robic w tej kwestii. I sama nie wiem ile mi zajmie to wszystko aby w koncu zajsc. Takze glowa do góry, bo nie tylko Ty masz problem. Po to tu jestesmy, aby sie wspierać w chwilach kiedy juz tracimy nadzieje. Bo w koncu i na Nas przyjdzie czas[emoji8]

"Wstaję, robię niesamowite rzeczy i idę spać..."
 
Nie mogę się najebac bo do pracy idę. Oddałabym wszystko żeby mieć owulacje. Bez owu nawet nie mam co marzyć o ciąży... To takie odległe :-(

"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
W końcu się pojawi owulacja [emoji110][emoji110]

Niestety dla Ciebie, lekarze w Holandii z tego co piszesz podchodzą bardzo asekuracyjnie do całego leczenia.
A to niedobrze bo czas ucieka i rośnie frustracja
Są jeszcze inne metody, ale obawiam się że tam niedostępne ot tak.

Rozumiem że w razie gdy ten cykl nie wypali to w następnym dostaniesz mocniejszą dawkę?

Wiem że teraz Cię żadne słowa nie pocieszą, ale musisz wierzyć i walczyć.

A czy oni Ci badali rezerwę jajnikową? Słaba odpowiedź na stymulanty może mieć różne podłoża.
A przypomnij badali Ci prolaktynę z obciążeniem?


*************
Po minionych złych deszczach i burzy,powracają burze i złe deszcze, ale ciągle nadzieja mi wróży, że to czego czekam, przyjdzie jeszcze.
 
Ostatnia edycja:
W końcu się pojawi owulacja [emoji110][emoji110]

Niestety dla Ciebie, lekarze w Holandii z tego co piszesz podchodzą bardzo asekuracyjnie do całego leczenia.
A to niedobrze bo czas ucieka i rośnie flustracja
Są jeszcze inne metody, ale obawiam się że tam niedostępne ot tak.

Rozumiem że w razie gdy ten cykl nie wypali to w następnym dostaniesz mocniejszą dawkę?

Wiem że teraz Cię żadne słowa nie pocieszą, ale musisz wierzyć i walczyć.

A czy oni Ci badali rezerwę jajnikową? Słaba odpowiedź na stymulanty może mieć różne podłoża.
A przypomnij badali Ci prolaktynę z obciążeniem?


*************
Po minionych złych deszczach i burzy,powracają burze i złe deszcze, ale ciągle nadzieja mi wróży, że to czego czekam, przyjdzie jeszcze.
Tak w następnym cyklu zaczynamy z większą dawka. Miałam nadzieję że już w tym cyklu coś ruszy. Jakby nie patrzeć są to koszty. Za tak drogie zastrzyki ubezpieczenie dokłada się ale ja płacę 30% kosztują ponad 400e za "pen" w tym cyklu już takie 2 zużyłam. W przyszłym cyklu jeśli podwyższa dawkę pewnie pójdą 3.

Prolaktyne z obciążeniem miałam robiona w Polsce i moja lekarz widziała te wyniki. Tu mi zrobiła tylko prolaktyne na czczo. Mam w normie. W sumie bazowała się na badaniach szpitalnych moich z polski.
Pytałam o rezerwę. Nie wysłała mnie ale przy Pcos rezerwa zawsze jest wysoka. Powiedziała że ja mam dużo pęcherzyków co świadczy o wysokiej rezerwie. Jedyny problem ze nie rosną.

Oprócz Pcos i nt nie mam innych schorzeń


"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
 
Tak w następnym cyklu zaczynamy z większą dawka. Miałam nadzieję że już w tym cyklu coś ruszy. Jakby nie patrzeć są to koszty. Za tak drogie zastrzyki ubezpieczenie dokłada się ale ja płacę 30% kosztują ponad 400e za "pen" w tym cyklu już takie 2 zużyłam. W przyszłym cyklu jeśli podwyższa dawkę pewnie pójdą 3.

Prolaktyne z obciążeniem miałam robiona w Polsce i moja lekarz widziała te wyniki. Tu mi zrobiła tylko prolaktyne na czczo. Mam w normie. W sumie bazowała się na badaniach szpitalnych moich z polski.
Pytałam o rezerwę. Nie wysłała mnie ale przy Pcos rezerwa zawsze jest wysoka. Powiedziała że ja mam dużo pęcherzyków co świadczy o wysokiej rezerwie. Jedyny problem ze nie rosną.

Oprócz Pcos i nt nie mam innych schorzeń


"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
Chcesz powiedzieć że w tym cyklu wydałaś 800 euro za zastrzyki do stymulacji?
[emoji33][emoji33][emoji33][emoji33][emoji33]


*************
Po minionych złych deszczach i burzy,powracają burze i złe deszcze, ale ciągle nadzieja mi wróży, że to czego czekam, przyjdzie jeszcze.
 
Chcesz powiedzieć że w tym cyklu wydałaś 800 euro za zastrzyki do stymulacji?
[emoji33][emoji33][emoji33][emoji33][emoji33]


*************
Po minionych złych deszczach i burzy,powracają burze i złe deszcze, ale ciągle nadzieja mi wróży, że to czego czekam, przyjdzie jeszcze.
No jeszcze nic nie płaciłam. Potem mi ubezpieczyciel przyśle rozliczenie. W Polsce te zastrzyki to ponad 500zł jak nie więcej. W jednym takim penie jest ok 8 dawek zastrzyku 50jednostek

"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
 
Właśnie sprawdziłam. W Polsce Gonal f. Cena od 500 do 700zł za pen
Edit chorowanie kosztuje. A chęć posiadania dzieci to koszt zanim sie jeszcze zajdzie...

"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
 
Właśnie sprawdziłam. W Polsce Gonal f. Cena od 500 do 700zł za pen
Edit chorowanie kosztuje. A chęć posiadania dzieci to koszt zanim sie jeszcze zajdzie...

"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
Wiem Kochana że kosztuje
Przechodziliśmy przez to i przez klinikę leczenia niepłodności i przez inseminacje
Za kasę którą wpompowaliśmy w lekarzy kupilibyśmy dobry samochód
Ale nie żałuję ani grosika

Wam też się uda, wierzę w to [emoji110][emoji110][emoji120][emoji120]
Skoro i nam się udało

*************
Po minionych złych deszczach i burzy,powracają burze i złe deszcze, ale ciągle nadzieja mi wróży, że to czego czekam, przyjdzie jeszcze.
 
reklama
Wiem Kochana że kosztuje
Przechodziliśmy przez to i przez klinikę leczenia niepłodności i przez inseminacje
Za kasę którą wpompowaliśmy w lekarzy kupilibyśmy dobry samochód
Ale nie żałuję ani grosika

Wam też się uda, wierzę w to [emoji110][emoji110][emoji120][emoji120]
Skoro i nam się udało

*************
Po minionych złych deszczach i burzy,powracają burze i złe deszcze, ale ciągle nadzieja mi wróży, że to czego czekam, przyjdzie jeszcze.
Jeśliby się udało to chce bliźniaki. Nie chce przechodzić tego ponownie. Wierzę że wystarczy tylko jeden dobry cykl w owulacja. Tylko musi ona być. Czuję się dziwnie. Moja kobiecość wystawiona jest na bardzo duża próbę. Cały czas czuje się jak pod gatunek kobiety pozbawionej naturalnych dla siebie funkcji życiowych. Tego nie wyleczy żadna stymulacja ani tym bardziej wsparcie innych. To jest we mnie....

"Cierpliwość może i jest gorzka, ale jeśli Ci jej starczy, jej owoce będą słodkie i pachnące..."
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry