• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania o dziecko po przechorowaniu covid 19

reklama
Ja przeszłam covid około połowy listopada k w tym samym czasie dowiedziałam się też o ciąży, która okazała się biochemiczną i dostałam krwawienia. Po krwawieniu poszłam do mojego giną, kazał zrobić mi przeciwciała po covid i mężowi. Okazało się że oboje przeszliśmy covida, dlatego kazał czekać na miesiączkę i po miesiączce zacząć się starać. Kazał odczekać ten cykl po krwawieniu biochemicznym. Dziś mam 5 dzień cyklu, bo na święta dostałam okres. Kończę krwawić i działamy z mężem. Mąż miał też zbadane nasienie po covid, ale to w ramach badania klinicznego, bo mój gin zaproponował, on pracuje w klinice niepłodności i wykłada na uczelni, prowadzi badania i chciał sobie porównac wyniki nasienia po covid. No i kazał odczekać tylko ten cykl. Ale wydaje mi się, że to zależy od kondycji w jakiej jest się. Różnie ludzie przechodzą. My byliśmy w domu przez cały czas choroby
 
Chyba źle sformułowałam pytanie. Bardziej chodziło, mi o to czy ktoś gdzieś widział wytyczne w tym temacie. Lub np. radził się w tej kwestii lekarza. Oczywiste jest, że decyzje i tak ostatecznie podejmiemy sami 🙂

Zdarza się źle sformułować pytanie czy odpowiedz 😉 pytanie na kogo się trafi po drugiej stronie.
Jak mniemam wątek zamknięty, ale powinnaś skonsultować się ze swoim lekarzem, niestety często sie zdarzają negatywne, długoterminowe efekty uboczne przybycia wirusa wywołującego COVID-19.
 
Zdarza się źle sformułować pytanie czy odpowiedz 😉 pytanie na kogo się trafi po drugiej stronie.
Jak mniemam wątek zamknięty, ale powinnaś skonsultować się ze swoim lekarzem, niestety często sie zdarzają negatywne, długoterminowe efekty uboczne przybycia wirusa wywołującego COVID-19.
Oczywiście, że się zdarza. Jesteśmy tylko ludźmi. Ja się nie oburzam, jak ktoś mnie poprawia, czy próbuje doprecyzować o co dokładnie chodzi w zadanym pytaniu.

Dla zainteresowanych odpowiedzią. Za mnie w sumie zadecydowało się samo. Ciąża przytrafiła się z cyklu, w czasie którego chorowałam na covid. Zaczęliśmy się starać, potem trafiła się choroba. Pytałam dwóch różnych lekarzy, prowadzącego i wykonującego badanie prenatalne. Obecnie nie ma wytycznych zachodzenia w ciążę oraz jakiejś specjalnej profilaktyki dla kobiet zachodzących w ciążę po przechorowaniu. Jeżeli choruje się w czasie ciąży to profilaktycznie wdrażają acard, bo covid zagęszcza krew.

U mnie jak na razie wszystko ok porządku. Żadnych powikłań długoterminowych. Z dzieckiem też ok.
 
Oczywiście, że się zdarza. Jesteśmy tylko ludźmi. Ja się nie oburzam, jak ktoś mnie poprawia, czy próbuje doprecyzować o co dokładnie chodzi w zadanym pytaniu.

Dla zainteresowanych odpowiedzią. Za mnie w sumie zadecydowało się samo. Ciąża przytrafiła się z cyklu, w czasie którego chorowałam na covid. Zaczęliśmy się starać, potem trafiła się choroba. Pytałam dwóch różnych lekarzy, prowadzącego i wykonującego badanie prenatalne. Obecnie nie ma wytycznych zachodzenia w ciążę oraz jakiejś specjalnej profilaktyki dla kobiet zachodzących w ciążę po przechorowaniu. Jeżeli choruje się w czasie ciąży to profilaktycznie wdrażają acard, bo covid zagęszcza krew.

U mnie jak na razie wszystko ok porządku. Żadnych powikłań długoterminowych. Z dzieckiem też ok.

No tak, dlatego warto trafić w takiej sytuacji na ludzi inteligentnych. Tego nam wszystkim życzę.
Znam z opowieści, przypadki w których dziewczyny zachorowały będąc w ciąży. Lekarze nie widzieli w tym „szczególnej sytuacji problemowej”, ze tak napisze. Acard przepisują również ze względu na możliwość zakrzepicy, co Covid ponoć może wywoływać 🤷🏼‍♀️
Życzę Ci zdrówka oraz bobasowi. Sama rodziłam w pandemii, wiem, ze wsparcie w tej sytuacji jest bardzo ważne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry