reklama

Starania od ponad roku i dalej nic.

reklama

Lu_cy

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Grudzień 2017
Postów
2 681
Rozwiązania
1
Już 2 miesiące..
No to może jeszcze za krótko, wiem że jeśli patrząc na to od początku to jest szmat czasu. Planujecie jakiś wyjazd żeby się zresetować? Czasem to pomaga, i przytulanki co drugi dzień :-) nam się tak udało
 
Dołączył(a)
7 Kwiecień 2019
Postów
10
Rozwiązania
0
Niestety wyjazd odpada bo mamy remont i trochę dużo na głowie.. Planujemy wyjazd ale dopiero w lipcu
 

Lu_cy

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Grudzień 2017
Postów
2 681
Rozwiązania
1
Niestety wyjazd odpada bo mamy remont i trochę dużo na głowie.. Planujemy wyjazd ale dopiero w lipcu
Trzeba czymś zająć głowę, może remont też pomoże. I przede wszystkim ograniczyć zbędne komentarze rodziny bo to też niepotrzebny stres wprowadza
 

młoda1994

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Kwiecień 2019
Postów
2 245
Rozwiązania
0
Mam pytanie. Jeśli miałam prolaltyne prawie 40 i po 3 miesiącach zjechała mi do 2.0 czy mimo spadku jest możliwość że owulacji nie ma? Nie wiem jaki jest teraz wynik prolaktyny dowiem się dopiero 9 mają na wizycie u endokrynologa. Od przyszłego cyklu będę testować owulacje paskami.
 

karotka92

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
7 Styczeń 2019
Postów
33
Rozwiązania
0
My się dokładnie staramy od 19 miesięcy.. I mam ogromną presję bo i moi rodzice i teściowie ciągle się pytają kiedy będzie dzidzia.. Ciężko mi o tym nie myśleć..
wiem, że łatwo się mówi, ale akurat tym powinnaś się przejmować najmniej. Nie można tak pytać drugiej osoby, to bardzo intymne rzeczy. Czasem jest to kwestia czekania na właściwy moment, a czasem naprawdę poważne problemy, których nie da się załatwić w miesiąc. Kompletnie nie rozumiem takich ludzi, nawet jeżeli chcą dobrze
 

Mustbe

Fanka BB :)
Dołączył(a)
15 Kwiecień 2019
Postów
257
Rozwiązania
0
Witam. Staram się z mężem o dzidziusia od ponad roku. Mąż w grudniu zrobił badania nasienia i wyszło że ma oligoasthenozoospermie (zbyt mała ruchliwosc plemników 20%, zbyt mała żywotność i poprostu było ich za mało). Po zmianie trybu życia (rzucił palenie, zaczął ćwiczyć, zdrowe odżywianie) i po tabletkach profertil jego wyniki bardzo się poprawiły. Natomiast mój ginekolog stwierdził że mam owulacje (na początku myślał że nie mam owulacji) i mamy się starać.. Ale nadal nie ma żadnych efektów.. Czy któraś z was była w podobnej sytuacji..?
Hej, mój mąż też miał taką diagnozę, ale przy ilości plemników miał wpis pojedyncze w polu widzenia. Lekarz stwierdził że ma ich 75 razy za mało niż minimum (chyba koło 250tys). Zaproponował in vitro.
 
Dołączył(a)
7 Kwiecień 2019
Postów
10
Rozwiązania
0
A macie może jakieś sprawdzone sposoby żeby o tym wszystkim nie myśleć i się nie stresować? Dla mnie każdy dzień to męka. Na dodatek wnuczka od mojej teściowej zaszła w ciążę i każde spotkanie z nią, te głupie pytania "a kiedy wy?" albo jak wszyscy się fascynują jej brzuszkiem to jest tragedia. Mam wtedy ochotę wstać i wyjść a muszę na to patrzeć i tego słuchać. Dodam, że ta wnuczka jest w moim wieku i zaszła w ciążę dokładnie pół roku po swoim ślubie. I to też mnie trochę dobija. Czasami mam też ochotę uciec od męża bo to wszystko mnie już przerasta. Nie mam wogole wsparcia w mojej rodzinie, jedynie teściowie są wporzadku ale też czasami im się zdarzy sprawić mi przykrość. Wariuje co miesiąc gdy dostaje miesiączkę a później płaczę przez kolejne dni.. I czuję że po prostu marnuje mężowi życie i czas..
 
reklama
Dołączył(a)
30 Grudzień 2011
Postów
1
Rozwiązania
0
A macie może jakieś sprawdzone sposoby żeby o tym wszystkim nie myśleć i się nie stresować? Dla mnie każdy dzień to męka. Na dodatek wnuczka od mojej teściowej zaszła w ciążę i każde spotkanie z nią, te głupie pytania "a kiedy wy?" albo jak wszyscy się fascynują jej brzuszkiem to jest tragedia. Mam wtedy ochotę wstać i wyjść a muszę na to patrzeć i tego słuchać. Dodam, że ta wnuczka jest w moim wieku i zaszła w ciążę dokładnie pół roku po swoim ślubie. I to też mnie trochę dobija. Czasami mam też ochotę uciec od męża bo to wszystko mnie już przerasta. Nie mam wogole wsparcia w mojej rodzinie, jedynie teściowie są wporzadku ale też czasami im się zdarzy sprawić mi przykrość. Wariuje co miesiąc gdy dostaje miesiączkę a później płaczę przez kolejne dni.. I czuję że po prostu marnuje mężowi życie i czas..
Ojej, nie myśl tak!
Ciężko uwierzyć w takie teksty starając się miesiącami albo latami, ale dziecko wie kiedy przyjść ! I na pewno nikomu nie marnujesz życia :*

Ja mam 5letnią córę z pierwszego małżeństwa, a obecnie staramy się o dzidzie już 14 miesiąc. I dziś mam załamkę akurat.. a komentarze typu „nie wiecie jak dziecko zrobić, że chcecie a nie macie” albo „na co czekacie, młodsi nie będziecie”, nie zrozumiem nigdy jak ludzie mogą ingerować w tak delikatne kwestie.

A wokół tyle brzuszków, maluszków..
 

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Zbudujmy coś razem. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Test

Przetestuj kołdrę obciążeniową Senso-Rex™

Zgłoszenia przyjmujemy do 26/05/2019

Konkurs

Sport&Fun. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Konkurs

Zagrajmy w coś! Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Nowe pytania

Do góry