reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Ja nie wiedziałam,ze można tak bardzo kochać, tak bardzo tęsknić i tak potwornie martwić się o kogoś.


O tak... Uczucia matki są niedopisania... to prawdziwy dar móc odczuwać te "instynkty macierzyńskie" -nie wszystkie kobiety mają taki cudowny dar miłości... Bo jest ona zupełnie inna niż do męża, własnej matki czy rodzeństwa....
 
reklama
Teraz rozumiem rodziców i ich obawy jak wieczorami wychodziłam z domu, jak gdzieś wyjeżdżałam, jak mówili nie - bo nie ;-)
Chciałam wam pokazać filmik jak mój Dziabąg szamie mleczko z butelki,ale takim tempem się wgrywa,że mnie chyba ranek tutaj zastanie
 
Ostatnia edycja:
Haha jak ja urodziłam Konrada to przeprosiłam swoją mamę za wszystkie chwilę kiedy raniłam ją słowami... pośmiałyśmi się troszkę, ale prawa jest taka ze dopiero mając swojego malucha mogę sobie wyobrazić ich strach i troskę o mnie... no i jak bardzo musiałam ich ranić przechodząc swój "buntowniczy wiek"... nawet jeśli wcale nie robiłam mega problemów wychowawczych.


Idę spać bo Konrad juz śpi od 21... a jutro o 6 sie obudzi i nie da mi spać -jak zwykle :-D

Dobranoc!
 
Necia łezka aż mi się w oku zakręciła!! :* Kochana gwiazdeczka! Powinna jeszcze takie wygibasy w Twoim brzuszku robić ale najważniejsze, że coraz lepiej z kruszynką i nawet się nie obejrzysz jak wyjdziecie do domku :*

Fasolka to prawda! Te uczucia są nie do opisania! Ja dzisiaj musiałam zostawić małego u dziadków od 13 do 21 i płakać mi się chciało jak wychodziłam!!! Ja co dziennie kładę się spać i myślę sobie jak bardzo go kocham i że już bardziej się nie da a na drugi dzień jak przysypiam to myślę, że kocham go jeszcze bardziej niż dzień wcześniej ijuż na pewno bardziej się nie da :-p i tak w kółko! Co dziennie kocham go coraz mocniej

A co do rurek to ja podobnie jak Fifka siedziałam pół godziny w kiblu i płakałam jak małego włożyli tylko do inkubatora żeby go ponaświetlać więc chyba bym oszalała z bólu jak bym zobaczyła u niego choć jedną rurkę.

My z K przed świętami oglądaliśmy PASJĘ i zupełnie inaczej patrzyłam na ból Marii.... jak oglądałam to kiedyś to też płakałam ale bardziej ze względu na ból Jezusa a teraz i to i ból matki....


Fasola oczęta ma takie duże piękne! i jak mruga tymi swoimi ślepkami! Kochana! :*:*:*
 
fasolka boze jaka ona malutka do tej butelki ale slicznie je ah ah ;* tylko by calowac sie chcialo ;-)

a witam bo ja tak wpadlam ;-) bo niunia zasnela ;-) ii dotarly zdjecia z chrztu od siostry i filmik na ktorym widac jak ma glowe polewana i ze tylko drgnela zaraz wrzuce na you tube ;-)
 
reklama
Neciu Gosia jest cudowna!. Pocą mi się oczy jak widzę tą kruszynkę. Życzę Tobie i Fasolce abyście mogły jak najszybciej tulić wasze szczęścia w domku.

Fifciu szkoda psiaka ale macie rację nie ma co wojny rozpoczynać.

Igorek jednak odchorował szczepionkę. Nocka była marudna a dzień to walka z temperaturą I tak jak na osłabione dziecko z goraczka zachowywał się bardzo grzecznie. Na szczęście po czopku już mu lepiej i się zaczyna uśmiechać.

Nie wiem czy pamiętacie pisałam Wam o znajomej która przez bakterię poroniła w 5 miesiącu. Wczoraj się dowiedziałam że sytuacja się powtórzyła :( Juz sie cieszyła że minął ten tydzień w którym zdarzyła sia tamta sytuacja i dwa dni później zaczela krwawić...i w szpitalu zaczeła rodzić. TYm razem straciła dziewczynkę. Wszystkie badania miała ok . Lekarze nie wiedzą jaka jest przyczyna. Gdyby to był 6 miesiąc możeby się udało uratować maleństwo.

Dziękuję BOgu za to moje szczęście i każdej przyszłej mamie życzę zdrowego maluszka. Dbajcie o siebie i nic nie bagatelizujcie. Szpitale nie są ulubionym miejscem ale jak coś Was martwi nie czekajcie,nie zastanawiajcie się tylko jedźcie na IP.

Rozpisałam sie ;)
Zmykam do moich Łapków:***
SPokojnej nocki!
 
Do góry