• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Elka trzymam kciuki za wizytę! :* &&&&&&&&&&&&&& U mnie też serduszko było widać na tym etapie tak więc czekamy z niecierpliwością na wieści z wizyty! Musi być dobrze :-)


Myszko
noż ręce opadają..... i nie... to nie ty jesteś nienormalna... :no: Kuruj się tam żebyś nie zachorowała! :-)



Nanu
długo masz zamiar pracować? :-) Jak się czujesz?



Anila
oj a ja bym zjadła ryżu z sosem słodko kwaśnym! Zaraz zburzę męrza i pojedziemy po składniki!



Fuma
jeszcze nic straconego! Póki nie ma @ jest nadzieja! :* Ah... często sobie nawet nie zdajemy sprawy jak bardzo nasi mężowie przeżywają całe te starania... :-( Oby wam sie udało :*




Ależ jestem dzisiaj szczęśliwa.... normalnie aż krzyczeć mi się chce a w sumie nie wiem z jakiego powodu! :-D Fajnie jest się obudzić z taką dawką pozytywnej energii mimo ze mały rozpoczną dzień przed 6.... biedaczek nie moze się przestawić przez tą zmiane czasu. Jego zegar biologiczny wie lepiej o której ma się budzić :-p
 
reklama
Dzień dobry :)

Spadam powoli do pracy i życzę wszystkim miłego dnia :)

Eluś
trzymam kciukasy za serduszko i same wspaniałe wieści!

Fifka
podrzuć mi trochę tego humoru, bo ja zasypiam. Zieeew!
 
Fifka z tego co mowia lutowe mamy to maluszki okolo tygodnia potrzebuja na oswojenie z nowym czasem ;-) cierpliwosci
i wiesz co to w takim razie przerazajaca jest ta fala bezmyslnosci i glupoty rodzicow... powinni zaczac robic psychotesty na porodowkach ;-)
 
Fifka:) milo cie widziec!

Zamierzam pracowac mniej wiecej do polowy ciazy,czyli pewnie do ok polowy stycznia... czuje sie dobrze,tylko w pracy latwiej sie denerwuje niz zwykle:P
Ale daje rade!

Fajnie czytac ze tryskasz energia i dobrym humorrem:)
 
cześć laseczki :) witam się porannie. U nas wcale nie było śniegu ale tata dzwonił, że u nich nieźle napadało. W piątek rano pojechałam do przychodni na to cholerne pobranie, potem zrobiłam zakupy i cały dzień szalałam w kuchni. Nagotowałam jedzonka i wysprzątałam chatkę na przyjazd teściów- takiego miałam powera. W czwartek w szkole rodzenia było ciekawie chociaż to dopiero pierwsze zajęcia i były takie trochę wprowadzające. W weekend byli teściowie więc nie miałam kiedy usiąść do kompa. A wczoraj jak pojechali to padłam zmęczona. W sobotę wieczorkiem pojechałam na troszkę do firmy na spotkanie pożegnalne- nasze biuro przenoszą do innego miasta.Było sympatycznie, masa pysznego jedzenia i w ogóle cieszę się, że jednak pojechałam bo byli wszyscy.
Okazało się, że płaszczyk w którym miałam zamiar pochodzić do porodu jest po 1 za mały a po 2 jest w nim zimniej niż w cienkiej wiatrówce więc zamówiłam sobie kurtkę ciążową. W piątek wysłali więc mam nadzieję, że dzisiaj a najpóźniej jutro będę ją miała. W środę popołudniu jedziemy na długi weekend do rodziców i muszę ją mieć bo nie będę miała w czym pójść na groby w czwartek.

Myszko gratuluję synka :-D póki co jesteśmy dwie mamuśki chłopaszków
Elka &&&& i czekam na wieści. U mnie w 5t5d fasolka miała 2,6mm i widać było serduszko.
 
Laski gamon ze mnie...lekarz do ktorego sie wybieralam dzisiaj nie przyjmuje tylko wt,śr,czw a nie umawia sie do niego na godzinę więc nie dzwonilam dopiero na wizytówkę zerknelam a tu zonk jutro nie dam rady więc wizyta dopiero w środę przepraszam za zamieszanie;)
 
A ja właśnie umówiłam się na wizytę jutro :) Miałam pojawić się z wynikami badań, a tu termin dopiero 27.11 :/ Poleciałam dzisiaj i cudem zwolnił się termin na jutro :) Zrobi mi się monitoring, bo powinnam mieć owulkę wg statystyk jakoś na czasie. Trzymajcie kciuki,żebym była jeszcze przed :)
 
cześć laseczki :) witam się porannie. U nas wcale nie było śniegu ale tata dzwonił, że u nich nieźle napadało. W piątek rano pojechałam do przychodni na to cholerne pobranie, potem zrobiłam zakupy i cały dzień szalałam w kuchni. Nagotowałam jedzonka i wysprzątałam chatkę na przyjazd teściów- takiego miałam powera. W czwartek w szkole rodzenia było ciekawie chociaż to dopiero pierwsze zajęcia i były takie trochę wprowadzające. W weekend byli teściowie więc nie miałam kiedy usiąść do kompa. A wczoraj jak pojechali to padłam zmęczona. W sobotę wieczorkiem pojechałam na troszkę do firmy na spotkanie pożegnalne- nasze biuro przenoszą do innego miasta.Było sympatycznie, masa pysznego jedzenia i w ogóle cieszę się, że jednak pojechałam bo byli wszyscy.
Okazało się, że płaszczyk w którym miałam zamiar pochodzić do porodu jest po 1 za mały a po 2 jest w nim zimniej niż w cienkiej wiatrówce więc zamówiłam sobie kurtkę ciążową. W piątek wysłali więc mam nadzieję, że dzisiaj a najpóźniej jutro będę ją miała. W środę popołudniu jedziemy na długi weekend do rodziców i muszę ją mieć bo nie będę miała w czym pójść na groby w czwartek.

Myszko gratuluję synka :-D póki co jesteśmy dwie mamuśki chłopaszków
Elka &&&& i czekam na wieści. U mnie w 5t5d fasolka miała 2,6mm i widać było serduszko.

Marta jaką kurtkę zakupiłaś?
szukam też czegoś bo w obbecnej szacuję że jakiś miesiąc jeszcze dam radę:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry