• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A mi dzis kumpel z pracy zaproponowal lozeczko i materacyk po swoim dzieciu - nie ma co z nim zrobic... ucieszylam sie mimo ze jest drewniane a chcialam biale.... odmaluje farba dla dzieci:)
 
reklama
Fifka- a u nas wszystko w porządeczku , czekam na odstawienie leków i potem działamy :)
porobiłam przetworki na zimę , grzybki, buraczki, papryczkę pomidorki no i mam też ogórasy , poza tym czas nam upływał na zbieraniu grzybków i odwiedzinach u rodzinki.
Witam wszystkie dziewczynki ja już mam obiadek podszykowany czekam na M dziś puszczamy totka można wygrać 50 baniek :szok:moja mama też chciała puścić ,ale było zamknięte a liczby skreślone już no i co i ostatecznie M jej puści bo jeździ jeszcze po mieście zobaczymy czy coś trafimy :)w co wątpię ,ale nie grasz -nie wygrywasz zobaczymy ....
 
Dziewczynki, jestem tu pierwszy raz. Może tu mi któraś pomoże.
Czy którąs słyszała albo miała plamienie implantacyjne po 2,5 dniach po owulce? Staramy się o dzidziusia po poronieniu w sierpniu. I miałam własnie takie plamienie, jak w pierwszej ciąży, tyle że wtedy to było w 4 tygodniu. Dodam, że nigdy nie zarzyło mi się plamienie owulacyjne. Tak bym chciała , żeby to było TO, ale trochę wcześnie. Chociaż wszystko się zdarza. Mój ginekolog mówił, że beta hcg może już wyjść dodatnia 4-5 dni po zapłodnieniu, a ponieważ beta wychodzi po 48 godzinach od implantacji... to może jednak jest możliwe? Oczywiście wszędzie piszą , że duzo później , ale w końcu facet wie z doświadczenia jak bywa. I co Wy na to? Zdarzyło się którejś? Albo słyszałyście? Nie wytrzymam do @. Łatwo powiedzieć - poczekamy zobaczymy. Ja bym chciała JUŻ :) wiedzieć a przynajmniej podtrzymać nadzieję
Widzę znajome z innego wątku :)
 
nie chce cie smucic ale we wrzesniu mialam to samo jak ty cztery dni po owulce plamienie pozniej silne krwawienie i na koniec okropny bol w plecach i okazalo sie ze mam problemy z hormonami dokladniej niski poziom progesteronu
plamienie implatacyjne wystepuje bardzo zadko i szczerze mowiac nie spotkalam zadnej dziewczyny ktora by je miala
jak dostalam plamienia myslalam tak jak ty ze nam sie udalo:-(
chociaz bardzo ci tego zycze :*
 
reklama
Dzięki, że się odezwałyście.
Sweety ja nigdy nie miałam problemów z hormonami, cykle krótkie bo 24 dni, ale wszystko jak trzeba. A to plamienie to takie tyci tyci - kilka żyłek świeżej krwi i lekko różowy sluz, i to tylko wieczorem, no ale jak to nazwać? Jakieś tam plamienie było.
Wiem, pocieszam się, a powinnam nastawić się , że tym razem nic z tego, ale kurczę mam taką nadzieję, że może jednak. I znów się rozczaruję. Tyle, że wiecie co? Takie czekanie do @ , ta niepewnośc i nadzieja daje jakichś skrzydeł , potem przychodzi @ i rozcarowanie, deprecha i ogólnie kryzys a potem juz odliczanie i obserwacja siebie aż do następnej owulki owulki. I znów w kółko nadzieja że może tym razem? Nie chcę robić już więcej bety, żeby za wczesnie się nie rozczarować, przedłużę czas nadziei do @ :)
Trzymajcie kciuki, proszę. A ja za Was. Musi się nam udać! Kiedyś na pewno!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry