czesc lalunie :-)
wstalam po 12 godzinach spania :-)
co do sasiadow, trudno i przykro mi sluchac jak mala placze, ale nie moge narazac sama siebie i zawalac nocy Tomkowi, bo dzieciak musi sie wyspac przed szkola... a jak wie ze ma ciezki dzien to sam potrafi isc o 19stej juz spac, co u 15-latkow chyba norma juz nie jest ;-)
Tekla ja rodzilam sn, ale nie potrafie sobie wyobrazic co czujesz. Powiem Ci tylko ze z tym czekaniem 2 lata, 3,4... juz zawsze bedziesz miala ten strach czy sie sytuacja nie powtorzy. Tego sie kochana juz zadna z nas nie pozbedzie i czas nie ma tu nic do rzeczy. Te 4 miesiace daja na wygojenie macicy po cieciu, wiadomo interwencja chirurgiczna zawsze niesie ryzyko ze soba.
[*]
[*] dla Twoich chlopcow. Mysl o jak najszybszej ciazy po stracie jest jak najbardziej normalna i nie wiem czy Ty tez tak masz, ze najlepiej jakbys startowala na tym samym etapie? ja tak mialam i nie chcialam ani slowa sluchac o pologu, mozliwych powiklaniach itd. obojetne mi bylo wszystko byle do celu... cos jak kon z klapkami na oczach.
Kicia :*
Marta z tego co slyszalam to kobiet w ciazy sie nie pyta o takie rzeczy... ja bym odmowila, grudzien to juz sama koncowka u Ciebie, poczucie ze juz sie nic nie moze stac (a moga tak w rodzince powiedziec) jest bardzo zludne i musisz wziac pod uwage, ze koscioly nie sa dogrzane porzadnie, zimno, slisko i zbyt dlugo jak dla ciezarowki na finiszu. Oddzwonilabym i powiedziala, ze owszem ale w innym terminie, bo ten absolutnie dla nas odpada ;-) ze wzgledu na dobro Wojtusia.