Lolla pisze tylko to co udało mi się samej dowiedzieć. Jakie miałaś dokładnie TSH?
Co do przyczyny poronienia, niestety bardzo dużo poronionych ciąż ma przyczynę nieznaną. Tym bardziej jeżeli poronienie występuje w pierwszych tygodniach, trudno jest określić co się stało, bo zarodek jest tak mały że nie da się go zbadać. Wtedy najczęściej mówią, że najprawdopodobniej była to wada genetyczna, i że nawet gdyby zarodek rozwijał się dalej, to najprawdopodobniej umarłby i tak w którymś tygodniu ciąży, albo dziecko urodziłoby się bardzo chore. Czytałam, że co 4 ciąża kończy się poronieniem, tylko kobiety o tym nie wiedzą, bo często jest tak, że dochodzi do zapłodnienia ale występuje bardzo wczesne poronienie i kobieta roni w terminie @ i nawet nie wie że była w ciąży. Przykre, ale tak jest.
Co do leków na plemniczki, ja bym spróbowała tego co wcześniej pomogło, a nad innymi lekami zaczęłabym się zastanawiać dopiero jakby jakiś czas nie wychodziło. Może jednak ten cykl okaże się Waszym szczęśliwym cyklem kciuki zaciśnięte &&&&&&&&&&&&
MartOocha a gdzie dzisiejszy pomiar?
Marta-l współczuję, czasami czepiaja się takich pierdów że głowa boli i niby miało być łatwiej a tylko ciągle utrudniają.
Kiedyś jak jeszcze nie miałam ślubu z moim M, mieliśmy też wspólne konto, mój M był właścicielem a ja współwłaścicielem. Koleżanka chciała w placówce banku w której mamy konto wpłacić pieniążki na mnie, no i wyobraź sobie że nie przyjęli pieniędzy bo powiedzieli że konto jest na inną osobę niż ona podaje! A podawała mnie czyli współwłaściciela!!
Nanulika nie stresuj się na pewno będzie wszystko dobrze, no ale odetchniesz pewnie i tak dopiero po badaniu życzę więc żeby czas szybko minął &&&&&
Gatto dobrze że się odezwałaś bo się zaczynałam martwić, ale głupia jestem bo mogłam zobaczyć spojrzeć w Twoje posty
Myszko dobrze że pojechałaś. Postaraj się nie denerwować, bo sama wiesz najlepiej co potrafi stres. Trafiłaś do szpitala w odpowiednim momencie i wszystko się uspokoi, poleżysz ponudzisz się i będzie dobrze.
Domyślam się że dodatkowo się denerwujesz, bo Sarę straciłaś mniej więcej o tym czasie. Bądź dobrej myśli, wiesz jak dużo daje własne nastawienie. A jak się zaczniesz rozklejać to przyjadę i kopnę Cię w tyłek! Gdzie Ty i żebyś się rozklejała! Co chcesz się tak szybko z młodym przywitać, na pewno nie! Walcz o to żeby sobie jeszcze pomieszkał w Twoim brzuszku
Ja zaraz idę obudzić młodą, zawiozę ją do babci i idę na wizytę, mam na 10:15 ale tam zawsze duuże obsuwy są więc ciekawe o której uda mi się wejść.