• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej dziewczynki:)
Ja też mam zamiar zacząć te ćwiczenia Chodakowskiej tylko zastanawiam sie czy zaczynać od skalpela czy killera bo czytałąm gdzieś ze killer pomaga zrzucić kilogramy a skalpel rzeźbi sylwetkę (to co sie zrzuciło żeby nie sflaczało;)) Zgadzam sie ze zalezy kto robi pobranie mnie kilkakrotnie wkłuwali sie żeby założyć wenflon i tylko miejsce w zgięciu byłam w stanie znieść, a na dłoni to mi od razu żyły pękały.... fuj jak sobie przypomnę to aż mi słabo...:) ale nic to wszystko sie przeżyje byleby tylko dzidziuś był zdrowiutki;)
a zumba też mi sie marzy ale na razie to niewykonalne Niuniuś je co dwie dwie i pół godziny i zwyczajnie sie nie wyrobie moze na wiosnę zacznie rzadziej jesć;):):O) hehe zobaczymy:)
miłego dnia laseczki:)
 
reklama
Magda ja niestety nieznam sie na tych winkach ale trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&&&&
Martocha super betka,ja tez slyszalam o tym ze beta wysoka to blizniaki,u mnie byla wysoka ale jest jedno dziecko ale moze akurat u ciebie sie to sprawdzi.Jutro nastepny betka,czekamy na wynik i na niedzielne zdjecie.
Iza ja niezaluje ze zaczelam chodzic na szkole rodzenia.Mam jeszcze dwa spotkania z M teraz.Jest nas grupka 5-osobowa,prowadzi je polozna ktora bedzie tez polozna od 4 tych dziewczyn po porodzie tylko niemoja,bo ja juz sobie moja polozna dawno zalatwilam tylko ze moja nieprowadzi zadnych kursow.Duzo dowiedzialam sie o sprawach papierkowych bo nawet tutaj rodzina czy cos to nikt ci o niczym niepowie jak i gdzie,wszyscy trzymaja wszystko dla siebie,chocby jakas tajemnica,bo jednak chodzi o kase(przynajmniej tutaj tak u mnie jest).Polozna powiedziala nam gdzie cos sobie znalezsc,wiec duzo rzeczy sobie juz wydrukowalam,dala poradniki gdzie do jakiej instytucji sie zglosic.Wczoraj tez bylam w nowej ubezpieczalni bo przenosimy sie od 1maja i babka tez mi wszystko wytlumaczyla i tez mowila zeby sobie wszystkie papiery skompletowac przed porodem i potem niema problemow.A oprocz tego poznalam fajne dziewczyny na szkole rodzenia i naprawde bardzo fajny atmosfera panuje.Ale tak jak dziewczyny pisza,zalezy jak trafisz,moja kolezanka tutaj poszla raz na kurs i jej sie niespodobalo i wiecej nieposzla,ale wiadomo pierwsze spotkanie jest troche sztywne bo trzeba sie poznac.Ja bardzo polecam szkoly rodzenia przynajmniej tutaj
Gatto jeszcze dwa dni.O ktorej musisz sie w piatek stawic do szpitala?i o ktorej masz cesarke?Jestesmy z toba
Ewelka ja przed ciaza rowniez chcodzialam na zumbe,prawda tylko raz w tygodniu ale naprawde super bylo
Kaso a jak u ciebie samopoczucie,do porodu juz niewiele.Kiedy masz nastepny wizyte?Od 36tyg chyba juz co tydzien sa wizyty albo?
 
Ostatnia edycja:
Karo mnie zwyczajnie sie nie chce tam jezdzic, co do otoczki tajemniczosci w sprawie urzedow w de...to nawet jak juz do niego sama trafisz, to potrafia powiedziec ze tu nic nie dostaniesz :-D ja juz sie wycwanilam na nich i jak ide to mam kopie z ich przepisow (na wszelki wypadek), od tak zeby dwa razy nie chodzic. Juz mnie raz przegonili po wszystkich instytucjach, a na koniec uslyszalam od goscia co ja sobie wyobrazam...przyjechalam tu i oni bede mi kase dawac?
Jeszcze nie mialam okazji wrocic do niego, ale...;-) w d z nim:-D
 
Myszka ja nigdy niemialam tutaj problemow w urzedach,bo jakos nietrzeba bylo do tej pory jakos specjalnie chodzic po nich ale ogolnie jak dziecko i przyjdzie zalatwic rodzinne i wychowawcze to troche latania bedzie.papiery juz mam wiec tylko wypelnic i skierowac sie do odpowiedniego urzedu i do pracodawcy.Ale jak z kolezanka chodzilam po job center bo nieumiala sie za bardzo dogadac to bylysmy z tygodniowym jej dzieckiem i zeby ktos przepuscil czy cos czy zeby jakos pomoc bo male dziecko to nic.W sumie wszystko tutaj zalezy na kogo sie napotka,czasami jesli maja zly dzien czy cos to masakra
 
Karo dziekuje mam sie dobrze, jedyne co mi dokucza to ból kregosłupa i kopniaki małej w okolicach żeber. Skurcze mam coraz bardziej bola ale przechodza wiec to takie straszaki tylko. Moj gin kazał sie zglosić po skierowanie do szpitala 7 marca jakbym sie nie rozpakowąla do tego czasu. Ewentualnie jakby mnie cos niepokoiło mam sie zgłosić. "jak sie skurcze rozkreca to jechac do szpitala proszę" - to cytat jego i tyle. Wg niego dziecko po 36 tyg jest donoszone ale ja mam wytrzymac do skonczonego 37 ze wzgledu na ospe.Słyszałam o cotygodniowych wizytach pod koniec ale widac on tego nie praktykuje.Sprawdze wody i reszte na usg po 37 tyg ale na własną reke.

pozdrawiam:-)
 
Kaso gdy z Tomkiem chodzilam to wody kontrolowali dopiero po terminie.
W 36 jest donoszone, bo wszystko juz jest zdolne pracowac poza organizmem matki bez wspomagania;-) a nie kazal sie zglaszac czesciej, bo widocznie wsio ok jest z Wami:-) i nalezy sie z tego cieszyc:-)
Dotrwasz do 37 a moze i dluzej:-) bedzie dobrze slonce:-)
 
Kaso widocznie naprawde wszystko dobrze z wami,ze nie kaze sie zglaszac.A na kiedy masz dokladnie termin wyznaczony?To tego 7marca jesli niebedzie sie nic dzialo to beda juz wywolywac?U mnie szyjka jak narazie super trzyma ale jestem ciekawa co bedzie sie dzialo po odstawieniu magnezu
 
Marta doskonale pamietam te sceny w przychodniach o pesel...a gdy juz mu nadali, to wielokrotnie nikt o to nie pytal.

Moja ,,kochana'' szwagierka oczywiście nie przyszła tak jak obiecała więc jestem w doopie z zakupami, obiadem i urzędem. Dzisiaj post a biedna matka karmiąca nie ma co zjeść :wściekła/y: znalazłam w lodówce jakieś buraki to zrobię chociaż trochę barszczu i się tym będę ratowała.


Hej dziewczynki:)
Ja też mam zamiar zacząć te ćwiczenia Chodakowskiej tylko zastanawiam sie czy zaczynać od skalpela czy killera bo czytałąm gdzieś ze killer pomaga zrzucić kilogramy a skalpel rzeźbi sylwetkę (to co sie zrzuciło żeby nie sflaczało;)) Zgadzam sie ze zalezy kto robi pobranie mnie kilkakrotnie wkłuwali sie żeby założyć wenflon i tylko miejsce w zgięciu byłam w stanie znieść, a na dłoni to mi od razu żyły pękały.... fuj jak sobie przypomnę to aż mi słabo...:) ale nic to wszystko sie przeżyje byleby tylko dzidziuś był zdrowiutki;)
a zumba też mi sie marzy ale na razie to niewykonalne Niuniuś je co dwie dwie i pół godziny i zwyczajnie sie nie wyrobie moze na wiosnę zacznie rzadziej jesć;):):O) hehe zobaczymy:)
miłego dnia laseczki:)

U mnie nie ma mowy o założeniu wenflona w zgięciu bo podobno mam jakieś mosty i nie leci :confused: po tym jak trzy razy próbowały i zemdlałam teraz profilaktycznie nie pozwalam tylko wystawiam dłoń.
Jeśli chodzi o zumbę to ja mam klub 5 minut od domu (łącznie z jazdą windą z 10 piętra) więc spokojnie mogę sobie tę godzinkę z ogonkiem wygospodarować. Poza tym mam tą komfortową (z pewnych względów) sytuację, że mąż równie dobrze może karmić małego.
 
Dziewczyny przy cycowaniu panowie tez moga dokarmiac;-) wystarczy zostawic zapas:-D ja tak zrobie gdy bede szla z worem, choc podobno (tak nam powiedziala polozna w szpitalu), ze maly moglby isc ze mna...tylko oboje uwazamy, ze szpital i zarazki sa zbyt grozne dla malucha i zostanie w domciu z papciem i starszym bratem;-). Nie watpie, ze sobie poradza:-)
 
reklama
No pewnie Myszko że też mogą dokarmiać. Mama nie może być uwiązana w domu bo zwariuje. Masz rację, że małemu lepiej będzie z tatą i starszym bratem- mając takich mężczyzn w domu ani chwili bym się nie zastanawiała :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry