• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Jezuuuuu od 7 juz jedziemy, juz mi plecy wysiadaja, a tu jeszcze z 3 h.. nie odp wam po kolei bo moj kalafior nie pamieta juz ktora co pisala a sledze z tel ;p
Czekam na ta fote Gattinki :D
 
reklama
HEj

No to zaciskam kciuki za Gatto i Gattinke mocniej skoro to juz tak blisko.
Wikama trzymaj sie uważaj na siebie i czekam na dobre wieści.
Martocha super ten przyrościk betki
Fuma ....ładny wykresik:-)

Ja tez w ciązy jadłam wszytko a zwłaszcza jabłka i teraz moja córka je uwielbia hehe byc może polubiła je już w brzuszku. I tylko raz miała kolkę a przyznam że podczas karmienia piersia jadłam wiele zakazanych rzeczy:zawstydzona/y:natomiast moja przyjaciólka chcac uniknąc właśnie kolek i alergii podczas ciązy nie jadła przetworzonych rzeczy, jajka tylko przepiórcze i ekoprodukty a jej Mała miała wiele problemów trawiennych. Róznie bywa.
 
Martus nie rycz, no jak nie chce to nic nie zrobisz na sile.
Nie przejmuj sie jak dorosnie sam bedzie latal za cycami:-), mm ma swoje zalety rowniez. Nie jestes niewolnica wlasnego dziecka, bez stresu mozesz sie wyrwac i nie leciec na zlamanie karku na karmienie. Ja tam na mm wychowana, zdrowa jak kon i nic mi nie brakuje. Olej parcie na cyc i powoli zamiast sie katowac i denerwowac koncz laktacje i niezapomnij o kremach ujedrniajacych. Bycie dobra matka to nie karmienie cycem;-) nawet przez ulamek sekundy nie mysl w tych kategoriach. To bzdury wymyslone tak jak obraz Matki Polki;-).
Pamietaj dzieci maja swoje upodobania i nie zawsze mamy na to wplyw.
 
Najwazniejsze jest to, ze szczesliwa mama to szczesliwe dziecko.
Jak dorosnie i przyprowadzi zonke to bedziesz miala dobry ubaw z tego cyca beee:-D
Ja tam tylko czekam kiedy moj sie wychyli, bo tez jak pytal jak dzieci pija mleko matki mu opowiedzialam i zrobil a tfuuuuu;-)
 
dzień dobry :-)

jak mi się dziś cudownie spało!! już dawno tak dobrze nie było...

Danutaski - trzymam kciuki twardzielko! już go widzę oczyma wyobraźni...
Myszko, Zapominajko- zgaga to paskudztwo, ja całe życie przeżyłam bez niej a teraz czasem wpada przed snem... najczęściej jak się położę na prawym boku coby się poprzytulać do Mężczyzny... jak zazdrośnica jakaś... staram się jeść mniejsze porcje za to częsciej... najgorzej wieczorem - bo wiem że jak nie zjem po 20 nic to potem w nocy chce mi się jeść (a mimo wszystko staram się trzymac dyscyplinę), a jak zjem to mam zgagę... :baffled:

a co do jedzenia w ogóle - też jestem zdania że co nie wykluczone absolutnie (jak np. surowizna) to znaczy że dozwolone i jem choć wiadomo zachowując umiar i różnorodność... i tak też planuję jak młoda już będzie po tej stronie. drobne obostrzenia są tylko w pierwszym miesiącu - tak mówili nam na szkole rodzenia, głównie dotyczą pokarmów wzdymających.

Martoocha - aż nie mogę się doczekać niedzielnych wiadomości! :happy2: trzymam kciuki &&&
Nanu - to chyba się zdarza każdej z nas - gorszy dzień... mnie na przykład wszystko strasznie denerwuje - ostatni raz taka nerwowa byłam w pierwszym trym. do tego wszystko z rąk mi leci, i muszę się wtedy schylać, i znów się denerwuję... pocieszam sie że to jeszcze tylko 7 tygodni potem 6 połogu i babyblueasa i powinnam dojść do siebie :-D

miłego dnia :happy2:
 
hej baby!
dziś mi lepiej, przynajmniej na razie:P
ehhh te hormony!

dzięki za wsparcie!!!

Fuma - jak tam tempka?
Marta - dziewczyny dobrze mówią nie dołuj z tym karmieniem, jak się nie da to się nie da - od tego jest MM, nie ma co.... Ja mądra jestem a ciekawe jak ze mną będzie... bo chciałabym karmić a z drugiej strony to jedyna rzecz której się boję że sobie nie poradzę... ale na razie olałam temat, nie czytam nawet artykułów o laktacji... Może jak zostawię to biegowi rzeczy to łatwiej będzie... nie nakręcę się.... zobaczymy!
Zapo,Myszka - współczuję tej zgagi.... ale najlepsze że jak tak o niej wczoraj pisałyście to mnie też złapała wieczorem i wędrowałam z łóżka po rennie. Na szczęście dla mnie to niezawodna metoda - pomaga...
danutaski - kciuki za twe dzieło! już nie mogę się doczekać efektu końcowego!
Gatto - o kciukach dla Ciebie to już nie mam co pisać - wszystkie tu chyba już bolą od zaciskania! szczęśliwego rozwiuązania więc i szybkiego powrotu do formy!
Wikama - za ciebie też oczywiście kciuki, dawaj szybko znać po wizycie jak szyjka, łożysko.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry