cześć dziewczynki, nie wiem czy dam radę nadrobić bo Wojtek ostatnie dwa dni dał mi tak popalić że wczoraj nie wiedziałam jak się nazywam. Dzisiaj na szczęście jest lepiej-śpi sobie grzecznie. Chyba świeżego powietrza mu troszkę brakowało :-)
Byliśmy u hematologa-morfologia się ładnie poprawiła, hgb rośnie a płytki spadają-przez dwa tygodnie jest ponad 100tys mniej :-) kazał odstawić leki bo mówi, że teraz fizjologicznie powinno się unormować. Kontrola na koniec kwietnia a jutro szczepienie. Ogromny głaz spadł mi z serca po drodze miałam najgorsze myśli. To tyle póki co bo chciałam się bardzo podzielić z Wami dobrą nowiną. Lecę ogarniać chatkę bo kolejna ,,ciocia'' dzisiaj odwiedza Wojtka-ale akurat z tej wizyty się bardzo cieszę. Buziaki