Witajcie Dziewczyny!Po dłuższej przerwie zaglądam a tu zasuwa nieźle. Znajome suwaczki mkną jak szalone. Inne już po rozpakowaniu. Ależ ten czas leci.
A ja wracam do tematu - tematu forum i pytam czy są tu jakies staraczki? Widzę same zaciążone lub już po rozpakowaniu. Wszytskim gratuluję i cieszę się niezmiernie. I tak trzymać, z chęcią dołączę właśnie do tej grupy, póki co staranka czas rozpocząć.
Część z Was może mnie pamięta - jestem po dwóch stratach. W grudniu miałam drugie poronienie, musiałam odczekać 3 miesiące, spróbowac dojść do siebie. W ramach zajęcia myśli - zaplanowaliśmy z narzeczonym ślub. No cóż miał być ze chrzcinami, ale nie wiadomo kiedy b y to nastąpiło. Tak więc ślub już był w magiczny Dzień Dziecka, teraz można legalnie zacząć staranka.
Po drodze nie obyło się bez niespodzianek, mój organizm z nadmiaru wrażeń zwariował i niestety na dwa miesiące musiałam sięgnąć po pigułki anty. Ze stresu dostałam @ po 2 tyg., wszystko się poprzesuwało a nie mogłam ryzykować @ w dniu ślubu , ponieważ wtedy umieram - brzuch, głowa, żołądek, wszystko się jednoczy w tym dniu. Właśnie jestem w pierwszym cyklu po odstawieniu pigułek, chyba nawet miałam owulkę, nie liczę że za pierwszym razem się uda, ale jakiś tam cień nadziei jest. Jak nie teraz to następnym razem. Powoli wracają wspomnienia i strach. Poprzednio udawało nam się niemal od razu , tylko potem ... Ale strach już pozostanie, za dużo przeszłyśmy, za dużo wiemy, za dużo myslimy.
Ponawiam pytanie - która jest na etapie staranek? Reka do góry!