Kochająca_mamo30 nie chodziło mi o nadgorliwość. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale u nas w szpitalu rozdawali takie kółeczka, w którym są wskazania, w którym miesiącu życia, jakie umiejętności dziecko powinno opanować. Oczywiście jest także zaznaczone żeby nie wpadać w panikę gdy dziecko czegoś nie robi. I tak, jak dobrze pamiętam, opanowanie umiejętności przekręcania się z pleców na brzuch i brzucha na plecy, jest przypisane na okres 4-5 miesiąca życia. U nas rozpoczął się ósmy miesiąc życia i Nina dalej się nie przekręcała (nie podnosiła też główki aby coś zobaczyć gdy leżała na plecach), wtedy stwierdziłam że chyba coś jest nie tak. Obecnie, Nina przekręca się z pleców na brzuch ale odwrotnie już nie - ma 9 i pół miesiąca i nadal nie opanowała umiejętności okręcania się z brzucha na plecy. Przyznasz sama, że raczej to już trochę późno?
Gdy miała 7 miesięcy, wcale się nie ruszała, tylko leżała. Owszem, pewnie kiedyś zaczęłaby sama, ale byłoby to na pewno dużo później niż teraz i - wtedy, rehabilitantka gdy ją zbadała, powiedziała, że Nina wcale! nie używa swoich mięśni nóg, i że na tą chwilę jest ok, ale za jakiś czas na tych nóżkach będą się robić stwardnienia i powstaną nieprawidłowe napięcia i będzie problem. Mało tego, przez to że nie "ruszała się" zaczął robić jej się zez. I owszem, dzieciom wzrok wykształca się do pierwszego roku życia, ale z racji tego że nie ruszała się, oczy nie miały treningu w przestrzeni, i zez by się pogłębiał. Nie wiem co by się działo gdybymm nie trafiła do rehabilitantki, ale wiem jedno - przez ponad siedem miesięcy Nina nie nauczyła się niczego sama, a potem, krótko po ćwiczeniach, zaraz nauczyła się okręcać na brzuch, robić zegar na brzuchu, obecnie pełza na niewielkie odległości jednostronnie. Na plecy nadal się nie okręca. Nie uważam abym była nadgorliwa, bo co innego jest, gdy dziecko robi postępy ale wolniej, a co innego, gdy tych postępów nie ma wcale. Inaczej, gdy dziecko opanowuje kolejne umiejętności i jakąś pomija, a inaczej gdy nie uczy się niczego nowego.W ósmym miesiącu życia Nina powinna (wg kółeczka) już pełzać i zbierać się do raczkowania, a co tu mówić o okręcaniu, które powinna opanować kilka miesięcy wcześniej.
Piszesz, że Twój synek jeździł pupą, nie raczkował - chodziło mi właśnie o to, że co innego gdy dziecko pomija jedną rzeczy ale wykonuje inne i są postępy, a co innego, gdy maluszek nie uczy się nowych umiejętności. W naszym przypadku tak było, Nina w przeciągu kilku miesięcy nie nauczyła się niczego nowego, a sama wiesz, że w okresie do pierwszego roku dziecko rozwija się najszybciej i jeżeli przez kilka miesięcy nie ma nowych umiejętności, to można podejrzewać, że być może jest coś nie tak? Przypomnij sobie Lidię, gdy miała ponad 7 miesięcy i leżałaby wtedy jak kołek nieruchomo, nie zmartwiłabyś się?
Malgoniu widzę że udało Ci się wstawić wykres
Kurcze faktycznie dziwnawe masz te wykresy. Postaraj się przyłożyć w tym miesiącu do spisania dokładnych tempek, może coś z tego da się wyczytać?