Kochająca_mamo no niestety Ninka stała w miejscu, dlatego reagowałam. Teraz na przykład nie miałam wizyty u rehabilitantki, tylko się z nią umówiłam na telefon, kazała mi powiedzieć jakie są postępy, no i obecnie powiedziała, że nie mamy nic robić, tylko obserwować. Nina ruszyła do przodu (pełzając), ale przekręcać się z brzucha na plecy nadal nie chce. Ćwiczenie przekręcania polega na tym, że gdy młoda jest na brzuchu, układam jej rękę w opozycji ukośnej czyli np. lewa ręka w prawy górny narożnik, potem kładę jej głowę bokiem na ziemię przy tej ręce, dzięki temu Nina okręca się na bok, i w tym momencie ona powinna nogą się odepchnąć i tak "dokręca" się na plecy. Robiła to wcześniej bez problemu. Natomiast w ostatnich dniach, jak ćwiczyłyśmy, przestała popychać nogą i się "dokręca" z powrotem na brzuch, zamiast na plecy. Jakbym miała wrażenie, że chce mi pokazać, że ona nie chce tego robić! Więc odstawiamy wszystkie ćwiczenia na tydzień i mamy obserwować co się będzie działo. Co ciekawsze, Nina od kilku dni śpi na brzuchu.
Ach, te dzieciaczki, głowy zajmują cały czas!!
Wikama oj to nie zazdroszczę, ciężki początek macie (lekarka i wietnamka), więc obyście mogły jak najszybciej wyjść i dochodzić do siebie we własnym domku! U nas w szpitalu każda mama ma swoją salę, ja się z tego bardzo cieszę bo czułam się bardzo komfortowo.