• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
No to mineralki Myszko sie napij za to dobre gadanie:tak:

Dziewczyny ja mialam testa negatywnego 2 dni po terminie @. Nie bylo nawet cienia cienia. Nic nie bylo. Po 2 dniach nadal @ brak i pojawil sie cien cienia. Po nastepnych 2 dniach juz ladne 2 kreski. Dodam, ze cykle mam regularne, mierzylam w tym okresie nawet temp i owu zawsze mialam w14dc, testy tez byly czule i tak wyszlo dopiero ho ho po czasie duzo.
Reasumujac: poki nie ma @ szanse sa.
 
reklama
Małgonia
Ja w pierwszej i jedynej ciąży miałam objawy jak na miesiaczkę, z migreną i bólem brzucha, w dniu spodziewanej miesiączki test negatywny i tego samego dnia wizyta u gina - na USG nic nie było widać więc sobie o in vitro ze wzgledu na mój wiek pogadaliśmy, wyszłam z nosem zwieszonym... A 5 dni później piękne II i beta w badaniu krwi. Chyba nie ma reguł, co babka to inna historia więc jeszcze nie wszystko stracone.
 
Kitka ja chetna na kefirek :-) choc sadze, ze jak juz sie skonczy historia z worem to kefirku bede miala po dziurki w nosie :-D moj obiad to puree i kefirek ;-)

Maly dzis robi strajk i jak wstal o 7:00 tak dopiero teraz padl w trakcie jedzenia... stwierdzil chyba, ze dzis nie bedzie spal ;-) oczka zmruzyl na 10 min i od nowa buzka uhahana od ucha do ucha... aha juz wstal ;-)
 
Malutki spi od prawie godzinki, biedniutek te upaly mu strasznie dokuczaja...dobrze ze dosc pije, a na wieczor z mama do duzej wanny i bedziemy sie pluskac. Z tata tez lubi, ale tatko za dlugi i motorowki mu nie robi;-) co innego mamuska:-D
 
Małgoś u mnie zawsze pierwsze objawy ciąży to takie jakby @ zaraz miała przyjść. Nawet po pozytywnym teście długo jeszcze chodziłam z podpaską bo miałam wrażenie, że zaraz mnie zaleje.
 
Dziękuję dziewczynki za rady. W dzień przed felerną nocą, wybraliśmy się popołudniem nad jezioro, Nina kąpała się cała - podczas kąpieli kilka razy napiła się wody, a potem, jadłam hamburgera i bezmyślnie dałam jej kawałek mięsa :baffled:
wiem że to ta woda albo to mięso, wyrzuty sumienia mam ogromne i sobie tego nie wybaczę, jak mogłam być tak bezmyślna. Ninę ewidentnie skręcał brzuch, podkurczała nogi i kulała się z boku na bok, obrazowo przypominało mi to mnie podczas porodu :confused: trzęsła się, ale rano na szczęście nic już jej nie było. U lekarki byliśmy, mówi że Nina zdrowa, pytała się też czy młoda kupkę zrobiła albo zwymiotowała, aby wiedzieć, że wydaliła z żołądka to co jej przeszkadzało. Kupka była z rana duża i ładna.
Kochająca_mamo to zapewne rozbrajające obserwować Lidię, jak się sili nad nowo poznaną umiejętnością! Sama bym mogła patrzeć na Ninę cały czas. Teraz to już się nie martwię jej rozwojem, bo nawet gdyby wszystko miało odbyć się dużo później niż u przeciętnego bobaska, to najwazniejsze że są zmiany, są postępy. Obecnie martwią mnie tylko podkurczone palce u stóp, kurczy je bardzo mocno i często. Sandały PRIMIGI które kupiłam 150zł! Musiałam zostawić w żłobku, drugą parę musiałam kupić do domu, na szczęście wynorałam używane za 55zł więc już tak nie bolało. Nina obecnie jak pełza, jest w sandałach, także na drzemkę jest w sandałach. Róznica jest taka, że podeszwa jest twarda, i zwyczajnie, mając buciki, nie ma jak podkurczać palcy. Gdy stawiam ją na nogi bez butów, podkurcza bardzo mocno palce, przez co wypina tyłek mocno do tyłu i stoi koślawo, cała powykrzywiana, nie umie się utrzymać nawet porządnie trzymana. W sandałach ma wyprostowane paluszki, przez co naturalnie układa się stopa, postawiona w sandałach stoi prosto, pupy nie wypina i mogę ją trzymać tylko za dłonie! Więc dwoję się i troję aby przestała podkurczać.
Co do ząbków, wszystkie cztery trójki są jak bąby-kulki, ogromne, a brakujące dolne dwójki i górne jedynki widać już białe prześwitują przez dziąsła ale nie wyrżnęły się. Nie wiem które zęby idą i w jakim czasie wyjdą, ale na pewno coś się dzieje! Obecnie mamy 4 ząbki, sprawdzam codziennie. Łacznie od około dwóch tygodni Nina ma katar (raz ma a raz nie) i częściowe rozwolnienie, obstawiam że pierwsze to przez żłobek, a drugie stawiam na zęby!
Malgoniu tym testom z Allegro to tak za bardzo nie ufaj. Ja też miałam takie o czułości 10, co się okazało, była to czułość 25 - wiem to po tym, że miałam normalny z apteki 25 i 10 do porównania i widziałam co pokazywał test. Te 10-tki z Allegro to były 25, pomimo że na nich pisało 10! No i co do samych testów - wiem że ciężko wytrzymac, gdy przychodzą te dni ostatnie przed terminem @ oczekiwania, wielkie zniecierpliwienie i milion myśli, czy się udało czy nie, czy widzę u siebie objawy ciążowe czy nie? Każdy sobie radzi na swój sposób, jedno wiem na pewno: bez względu na to co czujemy i ile testów zrobimy - temperatura nie oszuka. Badaj więc i odmawiaj paciorek żeby nie spadła!
Myszko super że Paul się tak szybko rozwija! Gratuluję!
 
Danutaski ciesze sie bardzo, ze to miesko i woda nie narobily wiecej zlego niz chwilowy bol brzusia. Ninka juz tego nie pamieta, Ty za to juz nigdy tak nie zrobisz;-).Glowa do gory kazda matka ma na swoim koncie cos takiego;-). Tomek np po mlodych ziemniakach holenderskich mial rozwolnienie i biedny siedzac na sedesie narzygal sobie w gatki...do dzis to pamieta;-). A ja nauczona doswiadczeniem nigdy wiecej nie kupilam ziemniakow sprowadzanych;-).Co do postepow to ladnie Ninka nabrala tempa, kazdy Bobasek ma swoj okreslony rytm. Owszem mozna pomoc cwiczeniami, my pozostawiamy malego samemu sobie poki co oczywiscie pod kontrola i nigdy samego. Nawet jak lezy w lozeczku gdy idziemy palic wolam Tomcia...maly juz wie ze lapiac szczebel moze sie odepchnac, tylko patrzec gdy zacznie sie podnosic do siadu...z pol lezenia juz sam siada. Z lezenia pol mu brakuje.Dzis po raz pierwszy skrecal cale cialko w jedna strone do obrotu na brzuch, zabraklo mu jednej nogi, podnosil nie ta co trzeba...ale niech kombinuje sam mlody jest i ma czas:-D.I co dzis w wannie zauwazylam? Polozony na wodzie na pleckach macha nogami:-). Na ile swiadomo robi plusku plusku ciezko wyczuc, bo i na komende to robil i dla zabawy.Brakuje nam jednego szczepienia, bo poszlibysmy na basen. No ale juz w domku jestem teraz na miesiac, to nadrobimy i wrocimy do naszych prob z marchewka;-).Ucaluj Ninke od eciotek:*
 
reklama
No to u mnie już po ptokach. Temperatura w dół, ledwie wstałam już przylazła. Owszem dalej mam nudności i słabo mi , ale to ta cholerna migrena od trzech dni. Wkurzyłam się od rana. Możecie puścić kciuki, ale na chwilę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry