Dziękuję dziewczynki za rady. W dzień przed felerną nocą, wybraliśmy się popołudniem nad jezioro, Nina kąpała się cała - podczas kąpieli kilka razy napiła się wody, a potem, jadłam hamburgera i bezmyślnie dałam jej kawałek mięsa
wiem że to ta woda albo to mięso, wyrzuty sumienia mam ogromne i sobie tego nie wybaczę, jak mogłam być tak bezmyślna. Ninę ewidentnie skręcał brzuch, podkurczała nogi i kulała się z boku na bok, obrazowo przypominało mi to mnie podczas porodu

trzęsła się, ale rano na szczęście nic już jej nie było. U lekarki byliśmy, mówi że Nina zdrowa, pytała się też czy młoda kupkę zrobiła albo zwymiotowała, aby wiedzieć, że wydaliła z żołądka to co jej przeszkadzało. Kupka była z rana duża i ładna.
Kochająca_mamo to zapewne rozbrajające obserwować Lidię, jak się sili nad nowo poznaną umiejętnością! Sama bym mogła patrzeć na Ninę cały czas. Teraz to już się nie martwię jej rozwojem, bo nawet gdyby wszystko miało odbyć się dużo później niż u przeciętnego bobaska, to najwazniejsze że są zmiany, są postępy. Obecnie martwią mnie tylko podkurczone palce u stóp, kurczy je bardzo mocno i często. Sandały PRIMIGI które kupiłam 150zł! Musiałam zostawić w żłobku, drugą parę musiałam kupić do domu, na szczęście wynorałam używane za 55zł więc już tak nie bolało. Nina obecnie jak pełza, jest w sandałach, także na drzemkę jest w sandałach. Róznica jest taka, że podeszwa jest twarda, i zwyczajnie, mając buciki, nie ma jak podkurczać palcy. Gdy stawiam ją na nogi bez butów, podkurcza bardzo mocno palce, przez co wypina tyłek mocno do tyłu i stoi koślawo, cała powykrzywiana, nie umie się utrzymać nawet porządnie trzymana. W sandałach ma wyprostowane paluszki, przez co naturalnie układa się stopa, postawiona w sandałach stoi prosto, pupy nie wypina i mogę ją trzymać tylko za dłonie! Więc dwoję się i troję aby przestała podkurczać.
Co do ząbków, wszystkie cztery trójki są jak bąby-kulki, ogromne, a brakujące dolne dwójki i górne jedynki widać już białe prześwitują przez dziąsła ale nie wyrżnęły się. Nie wiem które zęby idą i w jakim czasie wyjdą, ale na pewno coś się dzieje! Obecnie mamy 4 ząbki, sprawdzam codziennie. Łacznie od około dwóch tygodni Nina ma katar (raz ma a raz nie) i częściowe rozwolnienie, obstawiam że pierwsze to przez żłobek, a drugie stawiam na zęby!
Malgoniu tym testom z Allegro to tak za bardzo nie ufaj. Ja też miałam takie o czułości 10, co się okazało, była to czułość 25 - wiem to po tym, że miałam normalny z apteki 25 i 10 do porównania i widziałam co pokazywał test. Te 10-tki z Allegro to były 25, pomimo że na nich pisało 10! No i co do samych testów - wiem że ciężko wytrzymac, gdy przychodzą te dni ostatnie przed terminem @ oczekiwania, wielkie zniecierpliwienie i milion myśli, czy się udało czy nie, czy widzę u siebie objawy ciążowe czy nie? Każdy sobie radzi na swój sposób, jedno wiem na pewno: bez względu na to co czujemy i ile testów zrobimy - temperatura nie oszuka. Badaj więc i odmawiaj paciorek żeby nie spadła!
Myszko super że Paul się tak szybko rozwija! Gratuluję!