Myszko jak Nina zaczęła tak samo pluskać we wannie jak Paul, to żeśmy się śmiali że zalejemy parter haha. Czasami się rozbierałam zanim poszłam do łazienki ją kąpać, bo potem i tak wszystko mokre było!
MartOocha dobrze słyszeć że masz się świetnie, NIECH BŁOGOSTAN TRWA JAK NAJDŁUŻEJ
Fuma no nie spotkałam się jeszcze z takimi zębami na wykresie jak u Ciebie. Nie wiem jaka może być tego przyczyna? Oby ten skok teraz był owulacyjny! A pamiętaj także, że sam test owu nic nie znaczy! I wcale nie musi być po nim owulki! Pozytywny test owu wskazuje tylko, że w Twoim organizmie został wysłany zwiększony pik LH, który ma na celu przekazanie informacji z mózgu do jajników "teraz niech nastąpi owulka" ale jajeczko może być nie gotowe do owulacji, więc zwiększony pik LH może być ponownie wysłany następnego dnia lub za kilka dni, wtedy będzie następowała kolejna próba owulki! Tak trochę śmiesznie napisałam, ale to najprostszy sposób zrozumienia.
Kochająca_mamo świetnie że Lidia się tak ładnie rozwija. Nic tak nie cieszy mamę jak postępy dziecka! Dużo już umie!
Co do
facetów, u Ciebie tak samo jak u
Myszki odgrywają oni dużą rolę, ponieważ pomagają w domu! I jest to bardzo ważne, bo moim zdaniem pomagając, mają większą wiedzę jaki to wysiłek i jest lepsza więź ojca z maleństwem. Ja także uważam, że faceta trzeba sobie wychować sam z siebie nie zacznie robić, bo im trzeba powiedzieć w prost czego się oczekuje, a nie czekać aż się sami domyślą! No chyba że macie w domu takich jasnowidzów, bo ja nie
Osobiście, wokół siebie mam koleżanki, które "obrażają" się na partnera, bo np coś powiedział, czegoś nie zrobił - ot, głupie codzienne słowne sprzeczki które zdarzają się każdemu. No i po takim "obrażeniu", postanawiają że "na złość" partnerowi, będą wszystko robiły same, same zajmą się dzieckiem, nie odzywają się, i biorą wszystko na siebie, aby "ukarać" mężczyznę za jego złe zachowanie. Jaki jest efekt? Facet nie rozumie o co foch, ale za to ma pełno wolnego czasu, odpoczywa sobie podczas gdy kobieta zapierdziela za dwóch! I nic dobrego z tego nie wychodzi. Ja obrałam odmienną taktykę, dla przykładu, pisałam że w niedzielę byłam sama z Niną, mój M wyjechał sobie na żużel, a ja zostałam sama, chora, z chorą Niną i pracą do wykonania. Dałam mu znać że fatalnie się czujemy w momencie kiedy opuszczał miasto - a więc jakby chciał, mógłby wrócić - niestety nie zawrócił bo wyjazd był ważniejszy! Wściekła pół dnia planowałam zemstę - wrócił do domu w nocy podpity więc kazałam mu iść spać, bo dyskusja w takim stanie nie ma sensu. Natomiast nad ranem, kiedy już się trochę przespał (ale nie na tyle żeby nie mieć kaca

), obudziłam go żeby pomógł mi przy Ninie, bo miała ciężką noc i trzeba było zmierzyć gorączkę, dać leki, wyciągnąć babolki z noska. Potem kazałam mu także jechać z Niną do lekarza, no i ogólnie spędził z nią cały dzień! I kiedy ja pracowałam lub odpoczywałam ze względu na chorobę, on na kacu zajmował się chorym dzieckiem. A co! nic nie zasapał ani jednym słowem.
Staraczki czy wiecie, że można sobie "trochę" pomóc w zajściu w ciążę? Najpierw trzeba wiedzieć jednak, czy ma się przodozgięcie czy tyłozgięcie macicy. Jeżeli ma się przodozgięcie, po seksiku warto podnieść nogi do góry w pion na 15 minut, np oprzeć je na ścianie. Natomiast gdy ma się tyłozgięcie, warto położyć się na brzuchu, a pod miednicę włożyć zrolowaną poduszkę tak aby pupa była wyżej niż klatka piersiowa. Tak samo seksik, przy przodozgięciu najbliżej szyjki (a więc najkrótsza droga plemniczków) jest się w pozycji misjonarskiej, a przy tyłozgięciu, najlepsza pozycja kolankowo-łokciowa. Skąd wiedzieć czy ma się przodo- czy tyłozgięcie? Jak lekarz nie mówi, podejrzewać tyłozgięcie można, jeżeli podczas badania dopochwowego usg, lekarz każe włożyć pod pupę piąstki, aby dobrze wszystko widzieć na monitorze. Przodozgięcie jest normalną budową macicy, tyłozgięcie jest rzadsze i jest to jakieś odbiegniecie od normy, ale nie jest to żadna "wada" zwyczajnie inna budowa macicy. Kobietom z tyłozgieciem może (ale nie musi) być nieco ciężej zajść w ciążę, choć oczywiście nie jest to jedynym wyznacznikiem płodności.
Kciuki za Was &&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Wszystkie Was uważam za silne kobiety, więc nie martwcie się fiksacją, wiele kobiet które miały podobne przeżycia tak ma. Warto mieć nadzieję że cykl który właśnie się rozpoczyna lub kończy będzie akurat TYM cyklem czego z całego serca Wam życzę. U mnie najgorzej było właśnie kiedy przychodziła @, bo ten moment rozczarowania, że jednak się nie udało, i ogromna chęć aby było już tydzień później, bo przynajmniej wiedziałam że zaczynają się dni płodne. A więc głowy do góry! Zobaczcie, tak dużo nas tu dzieciatych lub ciężarnych, jednym udało się szybciej drugim później, ale jednak UDAJE SIĘ i Was też to czeka!
Dla Izy pewnie przyszła godzina zero, ma ktoś numer tel do niej? Kciuki &&&&&&
Nanu Myszko Wasze dzieciaczki ale rosną !! Słodkości !! Ile ważą/mierzą Wasze pociechy?
Nanu jak nocki wyglądają u Was teraz?
Karo dobrze że cało i zdrowo dojechaliście !!