Witam wieczorową porą ;-) melduję się bo od południa goniłam się z córką po mieście w celu załatwienia kilku spraw, ale już wróciłam, obiad zjedzony teraz czas na kawkę i pisanie do Was moje kochane!! Jestem taka szczęśliwa że mogę tu z wami być, cieszyć się radościami a w czasie smutku znalezć dobre słowo.. SUSEL- ja też miałam poronienie zatrzymane podobnie jak MARCE_LA w 7 tygodniu ciąży choć tydzień wcześniej byłam na USG to był 6 tydz i był malutki zarodek z bijącym serduszkiem, przepiękne uczucie, niestety ciąża przestała się rozwijać bez poznanej mi przyczyny bo badania krwi nic nie wykazały, jedynie hormon stresu tzw GRA% miałam podwyższone, reszta Ok, i tak nosiłam swoją ciążę według miesiączki aż 14 tyg, po czym po 7 ciąża obumarła i mój organizm nie dawał mi żadnych oznak.. To było trudne dla mnie i mojego R, ale bez jego wsparcia nie dałabym sobie rady, jest wspaniałym, ciepłym i kochającym facetem choć czasami pokazuje swój charakterek ale to już inna bajka.. Byłam potem na kontroli u lekarza który nie skierował mnie na żadne badania, tylko powiedział że mam "tyłozgięcie", że trzecia cesarka to już duże ryzyko, i czy mam dużo pieniążków i duży dom na to swoje trzecie dziecko bo chciał mi przepisać tabletki anty anty ale ja mu tłumacze że nie długo znów mam zamiar się starać to z takimi oczami coś takiego mi powiedział.. zwątpiłam, uznałam że pójdę do innego lekarza, ale jak na razie mam okres, dostałam go 8 grudnia, czy orientujecie się jak długo trwa krwawienie? wczoraj było jakby słabiej, dzisiaj znów leci mocniej.. Czy po 14 dniach wystąpi owulacja? KARAIWINA-gratuluję dwóch kreseczek , zazdroszczę aż !!!