Hej dziewuchy
celta - czytam na bieżąco, ale jakoś brak weny chwilowy.. Chyba i mnie stres czasami dopada. Chociaż czy ja wiem czy to stres? Po prostu boję się, że mogę się rozczarować i test nie będzie pozytywny. A tego bym nie chciała za cholerę. Dlatego chwilowo cicho siedzę

Jedz zdrowo, nie ma obijania się jak ja;p Któraś z nas schudnąć musi

) A widzę, że ty bardzo dzielna jesteś, nie to co ja

Chociaż nie powiem, odpuściłam jedzenie po 19, wczoraj jedynie zjadłam kolację z mężem później, ale to wyjątkowo. No i mniej słodyczy... nieco mniej

Ostatnio zjadłam pół czekolady, bo nieco się wkurzyłam i stwierdziłam, że poziom magnezu mi spadł

)) :* I niech ta twoja @ już przychodzi!!! Skoro musi :*
galwaygirl - dokładnie, po owulacji sobie odpuściłam już. Ale coś tam się staram, chociaż jestem w UK teraz u męża, więc wygląda to zupełnie inaczej i boję się, że jak przylecę do PL i wejdę na wagę.. a będzie np. nie -3,5 kg tylko +3... będzie klops;p
Madziorek - hip hipppp hura

Wiadomo było, że jest dobrze

pff, nikt nie sądził inaczej

Ja również walczę z tarczycą. I szczerze? Wystarczy codziennie rano na czczo brać tabletkę popijając szklanką wody , 30 min minimum nic nie jeść i nie pić. Ot cała filozofia

Później regularnie sprawdzasz jak się mają Twoje wyniki ( tsh, ft3, ft4 ) i regulujesz dawkę. Raz w życiu powinno się zrobić antyTpo. Buziaki:*
U mnie nic;p
Czekam aż
Eska się wykluje, bo umówiłam się z nią na marzec... Tzn z nią jak z nią - z MIKIM ;p
A ta bierze kroplówki z magnezem, żeby mnie wkurzyć;p
Buziaki, kto testuje?!!!! I jak wyniki? :*