• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziewczyny! Nie chcę więcej czytać, że Wam przykro!!!
Macie nam dać dużo siły!!!! Moja Wiki będzie zdrowitka, dlatego nie chce czytać, że Wam przykro!!!!
Zobaczycie! Ona jest silna i pokona wszystko!!!!
 
reklama
Michalina, pewnie, wszystko będzie dobrze!~!!!!

A ja mam dziś straszny dół, po raz kolejny oglądam zdjęcie mojego Fasolinka z 8 maja, taka piękna fotka i wtedy tak cudnie biło serduszko....13 maja już nie biło i tak mi dziś źle....:-(
 
Mika - 13 VI 2014 - Leon - juz na świecie
Kasiuchna - 12 VII 2014 - Oliwka - juz na swiecie

Karaiwina - 08 VIII 2014 -Lilka
GalwayGirl - 21 X 2014
Madziorrek - 26 X 2014 Franiu
Ameritum - 29 X - 1 XI 2014
Carollina - 07 XI 2014
Anncka - 28 XI 2014 / 06 XII 2014
Annte - 07 XII 2014 - bliźnięta
Malgonia - 19 XII 2014
Angelstw - 17.02.2015
Agaawa - 03.03.2015
Rurka - 18.03.2015 - bliźnięta

 
michalina! oczywiście, że będzie dobrze! Mam w rodzinie chłopca z bardzo rzadką chorobą genetyczną, do tego wykrytą dość późno niestety. Jest już w trakcie leczenia, po operacji - zuch chłopak. I u Was wszystko wyjdzie na prostą. Mocno ściskam i Ciebie i malutką. Buziaki.

Dzięki dziewczyny, za pamięć i tyle ciepłych słów! Że też ja taka głupia jestem i miesiąc się nie odzywałam ;-), takie ciepłe słowa potrafią dodać sił. Jeszcze raz dziękuję, macie chyba zbyt wygórowane wyobrażenie mnie jako mamy, bo potrafię być niezłą herszt babą, co przy dzieciach nie każdemu u się podoba, ale cóż...
Agawa no chyba żartujesz! Przecież teraz masz dbać o siebie, żyć spokojnie i bez nadmiernego wysiłku, przy moich dwóch małpkach to nierealne!! Dzięki Kochana za chęć pomocy! Bardzo. I fajnie Ci w tym kolorze (dziwnie na mniej mąż patrzył, jak przekręcałam laptopa ;-)).


A oto oni:
małe.jpg
Roczniak - super! Po dwóch tygodniach u nas zaczął chodzić, teraz już biega, a ja mam dwa razy więcej pilnowania, a że szybki jest skubaniec to muszę mieć oczy naokoło głowy, a nawet uszy, bo jak go nie widzę to słuchem też go wyhaczam, że coś kombinuje.. słodki jest. Śmieje się rozkosznie i mam wrażenie, że naprawdę dobrze się u nas czuje. Zresztą młoda też, ale czasami naprawdę przegina.
Któraś z Was pytała, czy mamy kontakt z psychologami. Tak. Możemy dzwonić kiedy coś się dzieje, albo kiedy po prostu mamy potrzebę. Raz już nawet mieliśmy wizytę w domu. Nie mniej jednak non stop mamy kontakt z ludźmi z grupy, w której odbyliśmy szkolenie przed adopcją. Dość często się spotykamy i to mi bardzo wiele sił daje, bo wiem, że nie tylko ja mam trudności. A do tego mogę cieszyć oczy, że u niektórych już jest wszystko dobrze - więc i u nas kiedyś tak będzie. Ludzie ci powoli stają się naszymi przyjaciółmi, super to jest. A i dla dzieci to świetne, bo nie będą się czuły wyobcowane z tą swoją historią, że zostały porzucone, a później adoptowane. Już się poznają, razem bawią, mam nadzieję, że będą razem rosnąć.
Kurcze mecz kusi, ale skowronki wstaną pewnie wcześnie i będą piszczeć od rana ;-)
Muszę się wyspać.
Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję
A! I jestem w szoku, że bliźnięta u rurki i annte :-D - niech się wszystkie maluchy chowają zdrowo!

karaiwina bardzo fajnie wyglądasz. Do rozwiązania tuż tuż. Całusy!

ewik całuję mocno!!!
 

Załączniki

  • małe.jpg
    małe.jpg
    38,3 KB · Wyświetleń: 114
Michalina nie pocieszam. Poczytałam trochę i sporo spraw jest do opanowania. Życzę by ujawniło się jak naj mniej komplikacji. Mała jest duża, silna - to na pewno ma znaczenie. I ma wsparcie mamy i taty - w rodzinie siła! Ciotki też dadzą Wam dużo wsparcia. Musi być dobrze! Będzie Ci ciężko - pisz, będziemy Cię motywować do działania: pozbieramy, uklepiemy i znów się pozbierasz.


Doris - ściskam.
Celta jakie cudności masz w domku szcześciaro, uściski! I z charakteru ( stawianie na swoim) podobne do mamy :rofl2::rofl2::rofl2: heh...wszystko gra!
 
Madziorku jakoś przeoczyłam twe pytanie wcześniej. W upały jest dość cieżko dlatego staram sie nawet nie wychodzić z domu. Bardzo puchną mi nogi jak nie sa na wtsokości bioder. Prawa stopa jak płetwa, ale cóż leże i czekam na mój skarb, choć wolałaby coś porobil, a zadań jeszcze mnóstwo przed porodem mam. Moja to do list zamiast sie zmniejszać to jest coraz dłuższa, ale jakoś ogarnę. Mam nadzieje, ze ty lepiej znosisz te gorące dni:)
 
Michalinko- ja też poczytałam..oczywiście nie jestem teraz ekspertem w temacie ale wynika z tego że oznaki choroby mogą się w ogóle nie ujawniać? najważniejsze aby pilnować oczka żeby zaćma się nie wdała..problemy bardziej zaawansowane występują bardzo rzadko. I mówię Ci że Twoja miłość która wręcz kipi z Twoich słów, oraz siła malutkiej sprawi że już za chwilę zapomnicie o chorobie. Mój duch od wczoraj jest z Wami i na pewno też pomoże!
Całuję malutką w czułką, Ciebie ściskam i czekamy na dalsze wieści.. wszystkie @ ciotki są z Wami!
 
Michalinka Kochana sciskam Was mocno i przesylam Wam duzo siły do walki. Dacie rade. Obie jesteście bardzo silne i macie kochającą rodzinkę. Zawsze możecie liczyć na naszą pomoc. &&&&&&

Celtus, jakoś specjalnie sie nie musze oszczędzać, czuje sie normalnie, tylko glodna jestem częściej:)) wiec jakby co... I sama wiesz, ze z moim charakterem - ciagle mnie nosi, nie usiedzę na d....e. Chyba nie umiem sie oszczędzać. Hehe....
 
reklama
michalina oczywiście,że Wiki poradzi sobie jest dużą,silną dziewczynką,buziaki dla Was! jestem z Wami myślami.

celta ale fajne Szkraby:-D trosk mnóstwo ale radości pewnie jeszcze więcej:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry