Witajcie wszystkie dziewczyny. Nie było mnie kilka dni i teraz Was nadrobiłam
Pietrucha tak bardzo czekaliśmy na wieści od Ciebie i się baaardzo cieszymy, że są to wieści pozytywne. Obyś szybko wróciła do domu z dzidziusem w brzusiu. My cały czas się modlimy i mocno trzymamy kciuki
Madziorek - śliczny dzidziuś. Niech zdrowo rośnie:-)
Goosiak - gratulację i trzymam kciuki aby @ nie przyszedł, tylko za 8 miesięcy pojawił się na świecie upragniony dzidziuś

Ania nie wolno Ci tracić wiary w swojego dzidziusia. Plamienia w 1 trymestrze to raczej normalność jednak radzę Ci nie posłuchać lekarza i tak jak pisały wcześniej dziewczyny, brać cały czas progesteron duohaston lub luteinę. Lepiej wziąść kilka dni dłużej, niż później mogłabyś mieć wyrzuty, że nie brałaś i coś mogłoby się wydarzyć. No i oczywiście oszczędzaj się, najlepiej weź kilka dni wolnego i duuuużo odpoczywaj.
Nanu - ściskam Cię mocno i bardzo mi przykro. Oby wszystko się obyło bez zabiegu. Ja nie byłam w Twojej sytuacji, bo Majeczkę straciłam w 19 tygodniu i po Jej urodzeniu musiałam mieć zabieg łyżeczkowania. Wiem, że każdy zabieg to pewne ryzyko, ale czasem jest to nieuniknione. Bratowa, która w zeszłym roku straciła maleństwo w 9 tyg dostała tabletki, aby organizm sam się oczyścił, troszkę się wycierpiała i lekarz stwierdził, ze jest ok. Jednak po 3 tygodniach dostała infekcję i zaczęło wchodzić jej zakażenie, bo nie do końca się oczyściła. CRP jej wzrastało i zabieg niestety był konieczny. Czasem niestety tak bywa, ale mam nadzieję, że u Ciebie będzie dobrze i zabieg konieczny nie będzie.
Martocha czekamy na same dobre wieści
W końcu w sobotę dostałam upragniony @. Było wszystko dobrze, jednak w dniu wczorajszym chciałam jechać na Izbę Przyjęć, obawiałam się krwotoku, bo tak obfitego krwawienia nie miałam jeszcze nigdy. Leciało ze mnie tak, jakby ktoś kran odkręcił. Byłam wtedy w pracy i co 15 min musiałam być w toalecie. Dzwoniłam, do swojej lekarki i kazała odczekać do dziś, bo czasem się tak zdarza po porodzie. Gdybym do dziś tak krwawiła, to kazała przyjechać do siebie dziś z samego rana. Jednak dzięki Bogu się uspokoiło, krwawię, ale już mniej. i nie jest to aż tak bardzo uciążliwe.
Dziewczyny czy po zabiegu łyżeczkowania trzeba odczekać 3 miesiące przed staraniami się, czy 3 cykle??? Bo w moim przypadku to nie to samo. W przyszłym tyg mija dwa miesiące po zabiegu ale dopiero pierwsze krwawienie. Możecie doradzić mi jak będzie lepiej????