• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziewczyny ja po wizycie kontrolnej po lyzeczkowaniu mialam 2 @ za sobą czekam na 3... Ale wszystko ok z jajnikami i reszta. Mamy zielone światełko.
Zaleciła mi Pani doktor brać infolic faktycznie podobno pomaga;)
 
reklama
No muszę go kupić... Powiedziała że działa dobrze na komórki matczyne i dobry dla kogoś takiego jak ja..bo ja mam insulinoodpornosc. Fajnie cieszę sie. Oby poszło szybko i było to upragnione dzieciatko
 
Natka ja, broń Boże, nikogo nie chcę straszyć. A już napewno nie ciężarną. :)
Poprostu mówię na jakiego lekarza trafiłam co jest potwierdzeniem tego, że o ile fundusz na to pozwala to lepiej iść prywatnie.
Pozatym nigdy nikt nie udowodnił i już nie udowodni, że to ten lekarz zawinił.
Głowa do góry masz już za sobą 10 i pół tygodnia, jeszcze tylko 1,5 i będziesz już w drugim trymestrze. Chciałabym tak jak Ty :)
 
Hej, ja mam akurat dobre doświadczenia z NFZ, w pierwszej ciąży chodzilamdo innego Gina, z którym mam wspólną znajomą i z tego powodu trochę inaczej mnie traktował. Obecny gin jest przesympatycznym młodym facetem. Ma bardzo dobre opinie pacjentek.
Kamkaz moja koleżanka z branży chodzi do tego samego Gina i daje l4 bez problemu. U mnie w pracy nie ma za bardzo zajęcia dla ciężarnej.
Chciejka ja mojemu muszę mówić co ma mi powiedzieć, żeby mnie pocieszyć....
 
reklama
Hej dziewczyny :-)

Mam dość dzisiejszego dnia...dobrze,że już się kończy:blink:


Kamkaz
dziękuję Ci za info odnośnie ewentualnej owulacji i moich obaw. Wiesz,że nie wiedziałam o tych infekcjach? Że uczucie wilgotności może być objawem? Chyba wybiorę się do mojej GP tak kontrolnie. Bardzo dziękuję za wskazówki :tak: Wiesz...ja wierzę w znaki. I ta sytuacja, o której piszesz....ja bym odebrało to jako wiadomość od Twojej Córeńki. Jest jej dobrze i czeka TAM na Ciebie. Póki co, czuwa nad Wami :happy2:Przytulam Cię mocno.


Natka dzięki za słówko wsparcia. Dziś mam kolejny dzień cyklu, ale owulacji jeszcze raczej nie. Chyba faktycznie organizm się przygotowuje:happy2:


Natka, Chciejk, Bafinka, Colly przeraża mnie to, co piszecie o różnicy w traktowaniu na NFZ a prywatnie...Tak czytam i nie rozumiem wobec tego czepiania się służby zdrowia w uk. Każdy mi zawsze współczuje, bo przecież w Uk to tylko paracetamolem leczą, a do specjalistów ciężko się dostać itp....hmm.... w Pl na NFZ jakoś cudów nie widzę. Powiem więcej. To o czym piszecie odnośnie wizyt, czy opieki w szpitalu na NFZ tu na NHS jest nie dopuszczalne. Na prawdę jestem w lekkim szoku :baffled:

Bafinka współczuję Ci tego stresu odnośnie @. Ja też miewałam takie dłuższe okresy czekania i wykańczało mnie to. Wsłuchiwałam się w siebie aż do przesady. Ciągle miałam wrażenie,że już dostałam....wiecznie jakieś tampony przy sobie....Najzabawniejsze, że @ przychodziła podstępnie i zawsze byłam zaskoczona :-p A męża masz na medal! Ja na swojego tez nie powiem złego słowa. W sumie my oboje tuż po porodzie mówiliśmy nigdy więcej, bo byliśmy bardzo wykończeni całą tą sytuacją....Nie minęło kilka dni, jak nie umieliśmy sobie wyobrazić życia bez jeszcze jednego okruszka :happy2: Dziękuję za dobre słówko :tak:


Chciejka
a długo jesteście ze sobą razem? Mój mąż to dla mnie złoty człowiek, ale ja musiałam się go nauczyć. Wcześniej różnie o nim myślałam. Inna sprawa,że i my się zmieniamy. Okoliczności w różnych sytuacjach życiowych kształtują w nas przeróżne cechy. Uwierz,że jeszcze 2 lata temu miałam o moim mężu zupełnie inne zdanie. Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo oboje się zmieniamy. Myślę,że potrzeba Wam czasu i wzajemnego zrozumienia. Dotrzecie się. Zobaczysz:-) Ja kocham babskie wieczory z córeczkami! To nic,że mam potem 15 spinek we włosach i lakier na stopach aż po kostki :-D

Kwiatuszek
hahaha....to się ksiądz napatrzył:-D:szok::-) Super masz synusia! Buziaki dla niego!!:happy2:

Ewel zaciskam zatem kciuki i czekam na dobre wieści od Ciebie :tak: Powodzenia!:happy2:


Ania ufff...dobrze,że chociaż Ty masz dobre zdanie o NFZ...już się bałam,że sytuacja jest na prawdę beznadziejna. Szkoda,że tak nie wiele z Was może tak samo powiedzieć jak Ty...ehh....:baffled:


Pozdrawiam Was dziewczyny cieplutko i mam nadzieję,że wszystko u Was w porządku :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry